![]() |
Cytat:
Allianz w Górniku, Solorz w Ślasku, nawet ITI w Legii zostawiło gówno a nie sukcesy. I nie ważne są ani okoliczności przejęcia, ani portfel inwestora. Mnie w tej całej sytuacji uspokaja, że inwestor chce ciągle JK na stanowisku i chce aby to on firmował ten projekt. To może sugerować, że ma pieniądze, ale nie ma ciśnienia aby wprowadzać od razu swoich ludzi w struktury. Bardzo możliwe że jeśli to twor zagraniczny to nie mają nawet polskich przedstawicieli którzy by mogli z miejsca wejść na stanowiska. Pewnie takowe wyjdą już chwilę po przejęciu . Kolejnym pocieszającym faktem jest że że skalą znajomości/reaserchu który może zrobić JK to ktoś naprawdę byłaby sztuka go oszukać |
Cytat:
|
|
Jarek to podróżnik w czasie :D
|
Cytat:
Pan podjął już decyzję dotyczącą swojej osoby w tym projekcie? - Do końca czerwca raczej na sto procent nic się nie zmieni jeśli chodzi o mnie i moją rolę w klubie. A dalej to musimy już podjąć decyzję z partnerem jak to ma wyglądać. Na razie wizja, która jest budowana, jest wizją opartą na tym, że mam zostać w klubie w roli prezesa. Dla mnie byłoby to jednak wyzwanie, dlatego wciąż muszę sobie to wszystko dokładnie przemyśleć. |
rozumiem że odrzucamy opcję że to Jaro chce zostac na stolcu , bo wierzymy wywiadom ?
|
Ktoś tu pisał o sponsoringu, ale to raczej nie taki podmiot, który przez koszulki będzie budował swój brand. Dużo włożą, aby w pewnym horyzoncie czasowym np. 5-6 lat zbudować mocny klub i cyklicznie wyciągać lub zmonetyzować np. sprzedażą do innego podmiotu.Stąd musisz mieć precyzyjne zapisy w umowie, o których mówił JK w wywiadzie, aby inwestycja szła zgodnie z planem. Standard na świecie jeśli chodzi o sprzedaż/pozyskiwanie największych klubów czy inwestycji w całe ligi. Siłą rzeczy w tym formacie muszą mieć pakiet kontrolny. Jak wszystko wypali to dla mnie świetna wiadomość i piękny okres dla Wisły :)
A ryzyko? Zawsze jest ryzyko, w każdej dziedzinie życia jak zaczynasz coś nowego. Trzeba je minimalizować i tyle, ale ono nigdy nie zniknie. Tym sposobem to zawsze i wszędzie człowiek stałby w miejscu. |
Cytat:
A najważniejszy wg mnie fragment tego wywiadu z prezesem w Krakowskiej to ta wypowiedź: „Muszę jednak koniecznie dodać w całej tej sprawie, że mnie absolutnie nie interesuje rola prezesa zatrudnionego w Wiśle Kraków, bo nie mam zamiaru pobierać ani złotówki wynagrodzenia z tego klubu. Jeśli zatem będzie możliwość, żebym posiadał jakieś akcje Wisły Kraków, to będzie większa szansa na to, żebym tym prezesem pozostał. Jeśli takich akcji nie będę miał, to i szanse na moje pozostanie w klubie będą mniejsze. Mam jeszcze wiele pomysłów, jeszcze mogę wiele dobrego dla Wisły zrobić, ale nie chcę pracować na kontrakcie menedżerskim, chcę być częścią tego klubu. Bo inaczej opiekujemy się tym, czego przynajmniej w części jesteśmy właścicielami, niż wtedy gdy jesteśmy tylko najemnikami.” |
Oczywiście że JK głośno mówi że dalsze prezesowania nie było w jego dalekosiężnych planach, ale patrząc na dynamikę zdarzeń w jego życiu i przypominając sobie jak w tydzień z opcji "oddaje wszystkie swoje udziały" płynnie przeszedł do " biorę pakiet większościowy", to można się spodziewać że i tym razem ambicja weźmie górę ponad rosądkowi.
Gdyby JK miał odejśc od nas w czerwcu to wszystkie te słowa o "płynnej ewolucji, nie rewolucji" będzie można wlozyc między bajki. Kiko wspominał że pozostanie w klubie jeśli będzie dalej w nim JK. To raz. Dwa to dyrektor sportowy na pewno chciałby się czymś wykazać. No i trzy, niczego tak Wiśle nie potrzeba jak stabilnosci we władzach, dziale sportowym i strukturze kadrowej. |
Cytat:
|
na moje oko , są ogromne szanse na to że ta sprawa się może wysypać , stąd ta cała tajemniczość etc
|
W Polsce Top 3 kibicowsko-marketingowy to Legia-Lech-Wisła, więc jeśli ktoś rzeczywiście chce wejść w ten rynek, to Wisła jest jedyną szansą wejścia (w miarę tanio) w projekt, który ma szansę na długoterminowe spinanie się pod kątem finansowym.
Ja jestem dobrej myśli co do inwestora, dodatkowy czas na dogadanie się nie ma większego znaczenia. |
Cytat:
W tym fragmencie można się jedynie dowiedzieć, że Jaro miał jakieś spotkanie z inwestorami w Wawie. I teraz tak, skąd ktoś wie, że to było długie spotkanie? Tu podejrzewam, że nawet mogą nie mieć pojęcia ile trwało ale napisanie, że było długie raczej jest trafne, poza tym ile trwa długie a ile krótkie spotkanie? No poza tym to skoro miało już być info, a nie ma to wiele wskazuje na to, że się uda ale później, a skoro Jaro mówił, że postawiłby pieniądze na to, że się uda to pewnie się uda i pewnie skoro nie dzisiaj, to do końca kwietnia się temat wyjasni bla bla bla. I ze stwierdzenia, info o przejęciu jak nie było tak nie ma, Jaro miał spotkanie w Wawie z inwestorem, robi się dłuższy wpis czy jakiś tam cały artykuł o niczym. |
no i dlatego pisze właśnie że raczej temat sie juz wywalił , jesli wogle był faktycznie (namacalny)
|
Temat miał być zamknięty do końca miesiąca i tak będzie, reszta to farmazony pismaków.
|
Nic się nie "wywaliło".
|
Wysypie sie to sie wysypie, nie wysypie to super - najważniejsze awansować.
|
Najlepiej nie czytać takich wypocin, napędzacie im tylko kliki a to taki "lazy content". Jak będą w stanie wyrobić normę takim gównem to takie gówno będziecie dostawać.
Jak się dogadają - będzie konferencja. Jak nie - nie będzie konferencji. Tak czy siak się dowiecie. Niczegi was nie nauczył Miga w sprawie Vanny Ly? |
Ale to jest Karcz, a nie Białoński. I Karcz jako pierwszy napisał o potencjalnym inwestorze. A potem potwierdził to oficjalnie Królewski. To jeden z najkonkretniejszych dziennikarzy, którego się bardzo dobrze czyta. Kibic Wisły. Blisko związany z tym klubem (kto poza Karczem napisał, że Królewski miał spotkanie w Warszawie z inwestorem? Także trzeba się cieszyć, że mamy takiego dziennikarza przy Wiśle, który ujawnia wiele ciekawych rzeczy).
I nie napisał, że coś się wywaliło, tylko, że trzeba jeszcze zaczekać (pół Twittera zaczęła wypytywać jak wygląda sprawa z inwestorem i Karcz chciał uspokoić sytuację). A czy to będzie Vanna Ly, to przecież nie jest zależne od Karcza, tylko od Królewskiego, który temat dopina. A Karcz jako dziennikarz bardzo blisko związany z Wisłą poinformował, że jest inwestor na horyzoncie. Tyle. Taka rola dziennikarza. |
Jak pisalem, ze termin wskazany w wywiadzie nie jest realny i predzej po 20 cos bedzie wiadomo, to niektorzy twierdzili, ze nie mam dobrych info :D :D :D
A co do dealu.. ciezko sie dopina umowy, w ktorych trzeba wracac do rzeczy juz wczesniej ustalonych... |
Przeczytaj mój wpis jeszcze raz, potem drugi, może jednak wpadnie Ci w oko fragment "poza tematami ogólnymi". Ja już naprawdę kończę z Tobą jakąkolwiek konwersację, szkoda czasu.
Ps. odnosiłeś się do mojej wypowiedzi, więc głos zabrałem. A teraz możesz już bawić się w forumowego zbymaka, jak masz taką potrzebę :D |
Ja z toba nie dyskutuje, to po co zabierasz glos ?:-) pisalem, nie musisz obciazac innych (calego forum) swoimi problemami :-)
|
Cytat:
|
JK wspominał jeszcze kilka dni temu że będą dziwne wycieki, wszystkie ku jego uciesze. Natomiast teraz ma zacząć przedstawiać plan z głównymi sponsorami co wg mnie poskutkuje tym że już w tym tygodniu padnie nazwa inwestora do szerszego grona.
|
Cytat:
|
Te dziwne wycieki to raczej ciekną z głów pseudodziennikarzy, którzy muszą w miesiącu puścić konkretną liczbę clickbaitów, bo z wyświetleń tych głupot jest kasa.
|
Cytat:
|
Mamy z tego pożywkę, ale chyba nie mozemy narzekać? Wisła w 1 lidze medialnie jest w top 4 w tym kraju. To naprawdę nie jest zasługą tylko marki, ale też wyrazistych postaci. Najgorsze co mogłoby nas stać to całkowite zobojętnienie przez kibiców i media.
O ironio było tego blisko, wyobrażam sobie scenariusz w którym notujemy taka rundę jak na jesień 2022 i toczymy się drogą ŁKSu czy Arki (jeśli chodzi o upadek marki). |
@serek,
Owszem, ja też wiem, że nic się nie wywaliło. Natomiast zastanawia mnie jedynie, że na spotkaniu online było, że "na 99% dopniemy deal i postawię na to pieniądze", a dziś, że "muszę podjąć decyzję, zobaczymy jaka ona będzie". Trochę gra pod negocjacje ostatnich szczegółów? Nieprzewidziane komplikacje? A może nic się nie zmieniło i tu nie ma sprzeczności, bo decyzja będzie na tak tylko Jaro chce przedstawić plan partnerom biznesowym w pierwszej kolejności. |
Odpowiedź jest prosta:
1. Im bliżej dnia podpisania umów stres u JK jest co raz większy. (Co widać). Tak jak napisał, Wisła dla niego jest zbyt ważna by podchodzić do tego bez jakichkolwiek wątpliwości. Jednocześnie daje do zrozumienia że naprawdę pozostały już formalności. 2. Z każdym kolejnym wpisem stara się podkreślić jak bardzo jest tym wszystkim obciazony i ile go to kosztuje nerwów - wg mnie to jest budowanie sobie alibi na opuszczenie Wisły. Jak nie przed kibicami to przed samym sobą. 3. Firma z którą rozmawia to jest na tyle konkretny gracz, że JK czuje się przy nim jak płotka i stąd drżenie by nazwa podmiotu nie wyszła w mediach przed finalizacja. Muszą być to grube kary umowne. Obstawiam że inwestor nawet zagroził zerwaniem rozmów jeśli ich nazwa wypełynie w mediach. JK tego się wyraźnie obawia. Tyle moich refleksji. Jak to wszystko wypali to bez względu na końcowy scenariusz będą należały się przed JK ukłony. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:48. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl