![]() |
Już widzę umniejszanie Jopa żeby przypadkiem nie wyszło że Moskal zawalił.
I przy okazji umniejszanie Alfaro, zamiast którego wolał Sukiennickiego czy Starzyńskiego. A to że zagraliśmy dwoma napastnikami, a Zwoliński ostatecznie się przełamał, zrobił asystę i dwa gole? Jop to zupełnie inaczej poukładał, gra wyglądała o wiele lepiej. Nie pozwalaliśmy Odrze na dalekie piłki i pojedynki biegowe ze stoperami. Zawsze była asekuracja i dzięki temu, a nie szczęściu mecz wyglądał jak wyglądał. Gdyby Jop kontynuował poronione pomysły Moskala to by żadnego przełamania nie było, tylko oglądalibyśmy Sukienickiego wrzucającego ze skrzydła do nikogo. Skąd wiem że to nie przypadek? Bo wspominał o tym Jop na konferencji przedmeczowej i Królewski w wywiadzie. Nagle przestaliśmy rzucać baloniki do bramkarza. Przypadek, przecież Moskal nie mógł się mylić... Wiecie kto jest największym wygranym zmiany trenera i nie płacze po Kazimierzu? Uryga i Łasicki. |
Cytat:
Wygraliśmy i zaprezentowaliśmy się inaczej niż we wcześniejszych meczach za Moskala z zespołami stosującymi autobus, bo Jop wprowadził jednak istotne zmiany w taktyce, w ustawieniu i wyjściowej 11, eliminując kilka dotychczasowych błędów,które regularnie popełniał Moskal. Kluczowymi sprawami była nowa rola i sposób gry Igbekeme, wyeliminowanie nie nadających się do gry młodzieżowców w polu, lepszy pressing i doskok oraz przemiana Zwolińskiego w przerwie (nie jestem Fra Matem, więc nie będę przesądzał, że tu jakiś o....... miał miejsce - jego trzeba pytać czy pokazuje to jakieś ujęcie kamery :evil: :evil:). W każdym razie Jop zdawał odmienić grę tego zawodnika i dobrze wpłynąć na resztę drużyny. Czy Jop nie popełni błędów również w kolejnych spotkaniach i dalej będzie podejmował tam dobre decyzje, zobaczymy. Sobolewski mimo wszystko to żaden rywal i trener. |
Uryga o zmianie trenera
Cytat:
|
Uryga w życiu nie powiedział niczego co mogłoby zaszkodzić byłemu trenerowi.
|
Jop przez te ponad pół roku na pewno dużo się nauczył i od Rude i od Moskala. To jest inteligentny facet. Już na konferencji po meczu dziennikarzyny próbowały urabiać go co do wyjściowego składu. Zgasił ich krótko i skutecznie. O ile w zeszłym roku można było mieć wątpliwości czy ma odpowiedni autorytet, czy ma warsztat do prowadzenia pierwszej drużyny na dłużej. To teraz moim zdaniem takich wątpliwości nie ma, autorytet daje mu fakt, że przetrwał czystkę co jest dowodem zaufania prezesa. Natomiast warsztat miał już wcześniej wypływający z własnej bogatej kariery na boisku, a ostatnie 10 miesięcy tylko ten warsztat wzbogaciło i ugruntowało.
To jak zapieprzali zmiennicy wchodząc przy 3:0 dowodzi, że żarty się skończyły... |
Cytat:
A z ocenami powstrzymajmy się przynajmniej do końca rundy. |
Cytat:
Ostatnie wydarzenia moim zdaniem wstrząsną klubem na każdym poziomie i rozpoczną nowy etap, miejmy nadzieję rozwoju. |
powinien być taki trener przy którym zapieprzają
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Trenerów, którzy robią różnicę w Polsce jest kilku i nie pracują w 1 lidze. Reszta, mimo delikatnych różnic, to mniej więcej produkt na tym samym poziomie. Równie dobrze można byłoby ich losować. Naprawdę dałbym sobie spokój z PP. Nikt tam z nami nie murował bramki, jak drużyny z 1 Ligi i to podstawowa różnica i nasza główna bolączka. Poza tym trudno określić czy chcieli wygrać tak bardzo, jak my, bo jak widać na ostatnim przykładzie Lecha i innych ektraklasowców, nie zawsze jest to dla nich kwestia życia i śmierci. |
Markusik do mnie znowu pije, niereformowalny chłop jest.
Nie widział, że Alfaro, mimo przypadkowego gola był najsłabszy boisku. Zaraz się okaże, że zamiana Jopa na Rude rok temu była najgorszą z możliwych decyzji naszego zarządu. Markusik wtedy klaskał uszami. Pożyjemy, zobaczymy. |
Taa nic się nie wydarzyło...
Przecież o nic innego nie chodzi tylko żeby chcieć wygrać w każdym meczu tak samo. To decyduje, a nie żadne umiejętności. One są warunkiem koniecznym ale nie wystarczającym, |
Cytat:
|
Cytat:
|
Alfaro był bardzo kiepski.
To także moja opinia, nawet jeśli nie jestem żadnym fachowcem. To było widać - dużo biegania, dużo pokazywania się do gry, ale potworny brak skuteczności. Przykładem spartolona sytuacja sam na sam. Oczywiście, w następnym meczu i w kolejnych może być najlepszy na boisku, bo ma do tego predyspozycje. Musi odzyskać pełnię formy. I tyle. W meczu z Odrą nic mu nie wychodziło oprócz przypadkowej bramki. Bo z pewnością chciał dograć do napastników. |
Coraz bardziej bawią mnie próby S1monika zrobienia z Alfa "najsłabszego piłkarza na boisku". Jako żywo przypominają próby zrobienia z Ratona "najgorszego bramkarza w historii Wisły", bo tam chciał wcisnąć Brodę do składu, a teraz pewnie na takiej samej zasadzie próbuje wcisnąć z powrotem do jedenastki Starzyńskiego lub nawet Młyńskiego.
Oczywiście opowiada bzdury, bo najsłabszym na boisku w pierwszej połowie był Zwoliński, który miał same nieudane zagrania poza jednym podaniem. Dopiero w drugiej połowie wziął się za siebie. Słabiutko prezentował się też po wyjściu na boisko Gogół. Alf nie grał rewelacyjnego meczu, miał nieudane zagrania, ale miał też przede wszystkim dobre podania, umiejętnie ustawiał się w półprzestrzeniach, dużo pracował w grze bez piłki, presował, dobrze współpracował z Mikulcem, tworzył sytuację i zagrożenie, wreszcie zdobył ważnego gola bez względu na to czy wtedy centrował czy strzelał. S1meonik okrutnie się pomylił wołając o zmienienie go w przerwie - tradycyjnie swoimi poglądami wyrządziłby Wiśle krzywdę. Ataki na Alfaro podobnie jak wcześniej na Carbo i próby robienia z nich kozłów ofiarnych są przykładem na nierówne traktowanie grających w Wiśle zawodników, bo mamy w składzie i na boisku dużo gorszych piłkarzy o znacznie mniejszym potencjale i wartości dla drużyny. Im jednak forumowi hejterzy nie tylko odpuszczają, ale co więcej, próbują wciskać ich do składu gnojąc piłkarsko lepszych obcokrajowców. |
Alfaro był najsłabszy, bo jest świeżo po kontuzji. Nie można mu odmówić chęci do gry tylko, że każdy jego zagranie było jak ten jego gol. Niecelny, za mocny, nie w tempo. Bo taka to właśnie była bramka. Chłop spartolił dośrodkowanie, które na jego szczęście w kuriozalny sposób wpadło do bramki.
Co do Ratona - to jest najsłabszy bramkarz jaki u nas bronił w nowożytnej historii. Nabrali się teraz na niego w Grecji, bo zobaczyli w CV Wisłę i troszkę meczy rozegranych. Chłop dostał szansę w jednym meczu, złapał czerwoną kartkę i już się na nim poznali jaki to rzadkiej maści parodysta - już jest tam na wylocie :D Oczywiście co do zmiany Alfaro - pełna zgoda. Gdybym go zmienił wyrządziłbym Wiśle krzywdę. Wszak dzięki niemu się przełamaliśmy i złapaliśmy pewność siebie. Bez tej bramki mogło się skończyć jakimś zgniłym 0:0. Alfaro dał impuls, a to że impuls był efektem jego niedokładności - kto by tam w takie szczegóły wchodził. Liczy się to co w sieci :) Co do tekstu Wolfiego, że ten mecz Alfaro był lepszy niż wszystkie Starzyńskiego - to się nie zgodzę, Piotrek miał jeden mecz w pucharach rewelacyjny. Bez porównania do kopaniny Alfaro z tego meczu okraszony nieprzypadkowym golem i serią dokładnych ofensywnych zagrań pod bramką rywala. Co nie zmienia faktu, że chłopak jest bardzo chimeryczny i słaby fizycznie. Oczywistym faktem jest, że Alfaro w formie na tą chwilę jest lepszym piłkarzem od Piotrka. |
Cytat:
Oczywiście fakt, że nasi młodzi usiedli jest przyczyną szukania dla nich miejsca na bosku. A jedynym sposobem jest lepsza gra po wejściu na boisko od tych którzy grali w pierwszym składzie. Żaden zmiennik raczej nie błysnął bardziej niż Alfaro. Cytat:
Mogę się założyć, że 100% dośrodkowujących chciałoby partolić dośrodkowania w ten sposób. A co jest kuriozalnego w odbiciu się piłki od słupka do bramki do wie tylko Pan kakałko :rotfl: |
To, że chłop chciał dośrodkować i za bardzo przeciągnął to dośrodkowanie po czym piłka przypadkiem wpadła do bramki od słupka? No naprawdę, to było w stylu asysty dupą Sobczaka. Punkty do kanadyjki wpadły, tylko nie bardzo jest się czym chwalić. Więcej szczęścia niż umiejętności. Gol kuriozum. Dla nas super, bo bez tego gola mogłoby być bardzo gorąco.
Ale wiadomo Drozd jak zwykle przydrozdzi, że to kwestia skilla i umiejętności. Posłać piłkę tam, gdzie się nie chce i strzelić gola nawet nie próbując. Maestria w każdym calu. |
Cytat:
Nie ośmieszaj się do reszty, naprawdę... :) ps. A skąd Ty mistrzu wiesz co chciał Alfaro? |
Ja nie mam pretensji, że chłop chciał wrzucić piłkę na głowę wbiegajacych kolegów, przy czym zagrał za mocno i przypadkiem strzelił gola. Czemu miałbym mieć pretensje? Przecież fajnie, że strzelił. Ale żeby od razu chwalić kunszt?
Centrostrzał to nie żaden dowód umiejętności, tylko coś z czego się wszyscy wyśmiewają i to określenie zostało stworzone do kręcenia beki. Tylko Drozd tego nie wie, bo u niego występują nowe definicje podstawowych haseł :D Wcześniej było zapieprzanie, a teraz skillowy centrostrzał. Buahahaahha. |
Cytat:
Kręcenia beki? Z kogo tą bekę niby chcesz kręcić? Ze strzelca bramki? To z każdego kto zapakuje widły też będziesz bekę kręcił? Czy nie, bo on w widły na bank celował? Twój centrostrzał czyli przypadkowy farfocel to była bramka Boguskiego w Płocku jeszcze za Hyballi. To co zrobił Alfaro to klasyczna wrzuta na długi słupek w dodatku idealnie wykonana bo wpadła bez niczyjego udziału. Pojmij że takie zagrania się trenuje i to nie Alfaro zagrał za mocno tylko nasi się spóźnili, ale skoro nie masz pojęcia co oznacza"przeciągnąć wrzutkę" to nie ma o czym dyskutować. |
Niedawno uraczono nas teorią o taktycznych strzałach z dystansu w wykonaniu Carbo.
Teraz dowiadujemy się o trenowanych centrostrzałach. A wszystko to wprowadza AI |
Czasem wydaje się że Drozd jest całkiem rozsądnym kolesiem a później przychodzi gadka bramce Alfaro.
Jeszcze raz to byl fart. My potrzebujemy takiego farta w kazdym meczu. |
Do Carbo dolaczył teraz Alfaro, z których naczelni hejterzy forum próbują zrobic kozłów ofiarnych i umniejszyć ich zasługi. Zdobył bramkę? Po co rozstrząsać czy celowo czy nie. Czy to kwestia umiejętności i celowego zagrania czy fart. Ot takie przypieprzanie się na silę.
Alfaro w ostatnim meczu był wyróżniającym się piłkarzem. |
Cytat:
Każde trafienie w okienko jest dokładnie tak samo idealnym zagraniem jak ta wrzutka Alfaro. Tyle w temacie. A już pisanie, że ta bramka nie zmienia oceny jego występu, bo była szczęśliwa to już szczyt kretynizmu. |
Oby w każdym meczu był taki centrostrzał Alfaro, albo Boguskiego kiedyś z Płockiem. Bramki mogą być strzelane choćby nabitą dupą, byłe było w sieci.
|
Cytat:
Każdy trampkarz wie, że lepiej strzelić taktycznie byle gdzie, niż stracić piłkę, ale dla niektórych to odkrycie. Każdy trampkarz wie że wrzucając piłkę dobrze żeby szła w światło bramki, ale niektórzy spece teraz się o tym dowiadują. Skąd takie zadziwiające zachowania? Sprawa jest prosta. Nowy stary trener woli mieć na placu leciwego Hiszpana niż naszych młodych wilków i to strasznie uwiera... Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:48. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl