Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła w pucharach europejskich 2008/2009 (Beitar, Barcelona, Tottenham ...) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4293)

Ala1955 03.10.2008 13:25

To nie byl najlepszy mecz w wykonaniu naszej Wiselki, wiec troche smutno ale to juz historia. Szkoda, ze sedzia byl jednym z bohaterow meczu. Eustachy napisal "rumunskiego kretacza z gwizdkiem zadusilbym golymi rekoma" a ja dodam - gdyby przezyl Twoje duszenie, to ja z checia dokoncze dziela :D

hoho 03.10.2008 13:29

Cupiał jest zbawieniem jesli chodzi o Polska Lige ,niestety jesli chodzi o rozgrywki europejskie jest tylko "ubogim krewnym" i najgorsze jest to ze zostajemy juz w tyle za Ukraina,Czechami i Rumunia. Nie wiem jak wyglada poziom szkolenia w tych po-sovieckich panstwach,mozemy zalozyc ze jest zblizony do naszego i byc moze tez maja takich skorumpowanych sku*wysynow w PZPN,ktorzy blokuja zmiany ,ale te kraje znalazly sposob na to.Sciagaja bardzo dobrzych pilkarzy ,glownie z Brazylii .Taki Szachtar ma w skladzie takich grajkow jak Brandao , Fernandinho - Wisla moze pomarzyc o takich pilkarzach. Rumunia ktora ma co rok jakiegos przedstawiciela w LM i teraz ma klub Cluj ,o ktorym chyba nikt nie slyszal ,ale ktory wpomopowal kase tez w zagranicznych grajkow na efekty dlugo nie czekali.
Powem krotko nie ma sie co czarowac co roku (no chyba ze łut szczescia) ,ze pilakrzami typu Cantoro czy Zienczuk ,chociaz sa oni w Polsce gwiazdami ,osiagnemy to samo co Szachtar czy kluby rumunskie

Vashut 03.10.2008 13:30

Ja myślę podobnie jak flamengista, oni bardzo chcieli przejść Tottenham ale brakło nie tyle umiejętności co siły (i może trochę wiary)- a co do gadania że Austria Wiedeń jest lepsza niż Tottenham to :lol:
z calego serca życzę kolejarzom kogutów w fazie grupowej

Pablo84 03.10.2008 13:37

Przegraliśmy tylko i wyłącznie na swoje życzenie.

Jeśli strategia była taka, by wykypywać piłki w stronę Boguskiego, to życzę powodzenia, z obroncami wyglądającymi jak gladiatorzy.Z pewnością suchy Boguski miał jakiekolwiek szansę.
Jak już coś, to tego typu piłkę możemy zagrać z obojętnie kim, byle nie z angolami, bo to przecież atleci!
Kolejny mecz się wysrali i taka jest prawda.Przegrali ten mecz w głowie.

flamengista 03.10.2008 13:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablo84 (Post 611280)
(...)

Stare przysłowie piłkarskie brzmi: gra się tak, jak przeciwnik pozwala.

Łatwo grać brazylianę, jak Austriacy mają po 20 metrów luki między formacjami, a piłkarze nie wytrzymują kondycyjnie w 70 minucie.

Co innego, jak gra się przeciwko wybieganemu przeciwnikowi, który i w 90 minucie wygląda na takiego, co za chwilę zagra drugi mecz. Przeciwko przeciwnikowi, który może i jest w kryzysie, ale gra mądrze taktycznie, jest dobrze ustawiony na boisku i ma po prostu lepszych piłkarzy.

Eustachy 03.10.2008 13:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 611286)
Stare przysłowie piłkarskie brzmi: gra się tak, jak przeciwnik pozwala.

Łatwo grać brazylianę, jak Austriacy mają po 20 metrów luki między formacjami, a piłkarze nie wytrzymują kondycyjnie w 70 minucie.

Co innego, jak gra się przeciwko wybieganemu przeciwnikowi, który i w 90 minucie wygląda na takiego, co za chwilę zagra drugi mecz. Przeciwko przeciwnikowi, który może i jest w kryzysie, ale gra mądrze taktycznie, jest dobrze ustawiony na boisku i ma po prostu lepszych piłkarzy.

Koncowe minuty pokazaly, ze jednak mozna bylo z nimi grac inaczej. I jesli nie wynika to z tego o czym pisze Pablo84 (poczatek przegrany w glowie), to...nie wiem z czego.
Lepiej zmierzyc sie z prawda. Przez 3/4 meczu gralismy bezbarwnie i bez wiary, pozbawieni odwagi, entuzjazmu i zacietosci. Stare pilkarskie przyslowie, rzeczywiscie mowi, ze gra sie tak jak przeciwnik pozwala, a my Tottenhamowi okazalimy za duzo respektu, z czego skwapliwie skorzystal.
Choc oczywiscie, to nie jedyne przyczyny odpadniecia, ale o tym juz bylo.

ubi_es 03.10.2008 14:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 611293)
Przez 3/4 meczu gralismy bezbarwnie, pozbawieni odwagi, entuzjazmu i zacietosci.

A potem, o czym wszyscy zapominaja, Ramos popelnil samobojstwo zdejmujac Campbella i Modrica. Campbell niszczyl naszych obroncow szybkoscia i ustawianiem sie na bpisku a Modric mial tyle miejsca co na Heathrow, wiec gral celne pilki. Oni zeszli, weszly kaleki, szczegolnie ten Huddlestone, i Bent zostal sam i nie mial do kogo zgrywac pilek.

Skorza zdjal nie-napisze-co-o-nim-mysle-Cantoro i okazalo sie, ze mozna grac.

Ale to w takim samym stopniu zasluga Wisly, jak i Ramosa.

kiju.ts 03.10.2008 14:29

nowe nagrania wideo

Wisła Kraków - Tottenham doping 2 - http://uk.youtube.com/watch?v=tpgyjm_f7-E
Kibice Wisły w trakcie meczu z Tottenhamem - http://uk.youtube.com/watch?v=ZhNL0_vh-rI

Eustachy 03.10.2008 14:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ubi_es
Ale to w takim samym stopniu zasluga Wisly, jak i Ramosa.

Mi sie zdaje, ze jednak wieksza w tym zasluga Wisly, bo niezaleznie od tego w jakich personalnych ustawieniach rozpoczely mecz oba zespoly, brak wiary u naszych i reszty cech, o ktorych wpomnialem, byl faktem niepodwazalnym. Nie gralismy tak jak zapowiadano - "meczu o zycie".
Dopiero bramka Brozka pozwolila na dobre odzyskac pewnosc i zepchnac TT do defensywy.
Choc nie zaprzeczam, ze sciagniecie z boiska pana Mauro, rowniez mocno nam w tym pomoglo.

ubi_es 03.10.2008 14:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 611315)
Mi sie zdaje, ze jednak wieksza w tym zasluga Wisly, bo niezaleznie od tego w jakich personalnych ustawieniach rozpoczely mecz oba zespoly, brak wiary u naszych i reszty cech, o ktorych wpomnialem, byl faktem niepodwazalnym. Nie gralismy tak jak zapowiadano - "meczu o zycie".

Nie gralismy meczu o zycie, a oni nas najzwyklej w swiecie ogrywali. Bez wiary nie mozna bylo ich pokonac, ale zepchnelismy ich do defensywy glownie dlatego, ze dali nam oddychac i oddalilismy sie od pola karnego. Bo oni zdjeli swoje armaty.

Cytat:

Dopiero bramka Brozka pozwolila na dobre odzyskac pewnosc i zepchnac TT do defensywy.
Choc nie zaprzeczam, ze sciagniecie z boiska pana Mauro, rowniez mocno nam w tym pomoglo.
Nie, zaczelo sie od zmian. Tu masz relacje z wislakrakow.com, popatrz:
90+4' I Gomes...
90+3' Jeszcze minuta. Wisła gra na afere.
90' Marcelo niczym środkowy napastnik, przyjął piłkę, półwolej, nad bramką!!!
89' To mógł być rzut karny dla Wisły po wejściu Woodgate'a. Jednak nie, wybił piłkę. Emocje nas ponoszą, ale są ogromne!
88' Dawson za Lennona - najdalej stojącego zawodnika strefy zmian.
87' Cholera jasna!!! Cleber potężnie zza pola karnego wolejem, odbija Gomes, dobija główką Pawel Brożek, znów Gomes!!! Szczęście Spurs!!!
87' Zieńczuk wywalczył róg.
85' Bent człapał schodząc, ale już żwawo wbiega wracając do gry.
85' Piotr Brożek wybija na aut, ale wściekły, bo Bent przesadza z tym leżeniem. Dlaczego sędzia na to pozwala? Lawina gwizdów!!!
83' Paweł BROŻEK!!! DIAZ SUPER ASYSTA!!! Wspaniałe podanie, wyjście Gomesa, ale spokoooojny lob Brozia do pustej bramki. Odzyskujemy nadzieję!!! "JESZCZE JEDEN"!
82' Marcelo zmienia Boguskiego. Brazylijczyk ustawia się w środku pola.
81' Zieńczuk, jest blisko, nieeeeeeeeee. Fatalny strzał z 10 metrów!!!
80' Gomes, ależ interwencja!!! Sparował na słupek główkę Pawła Brożka!!!
78' King ratuje Tottenham, w ostatniej chwili zablokował strzał Brożka z siedmiu metrów!
77' Być może wcześniejszą kartkę otrzymał nie Zokora lecz Modrić...
77' Huddlestone za Modricia
75' Spięcie w środku boiska, są kartki. Otrzymują je Lennon, Zokora(?) i Cleber. Przeciez Zokora miał już kartkę...
71' Gomes nabił Boguskiego wybijając piłkę.
69' Bent "splunął" po długim rogu - tuż obok bramki.
68' Za Campbella wchodzi O'Hara.
67' Na spalonym Frazier Campbell.
66' Opuszcza boisko Cantoro, za niego Zieńczuk.

kohprzem'68 03.10.2008 15:30

Jeśli bardzo chcieli przejść Tottenham , to wczoraj nie widać było tego parcia na przeciwnika nie wiem czy poobiednia pora meczu im zaszkodziła czy co , faktem jest jedno jak siadali na przeciwnika i atakowali to londyńczycy nie istnieli ale do tego by takie mecze wygrywać potrzeba walki przez min 80% meczu a nie pozostałe 20 .

Bronex 03.10.2008 15:35

Ależ mnie irytuje takie bezkrytyczne podejście nie których kibiców tutaj. Od kilku dobrych lat po frajerskich porażkach w kluczowych dla nas meczach stale daje się słyszeć rozgrzeszające hasła w stylu byliście wspaniali, kochamy Was. Od co najmniej 4-5 sezonów pucharowych stale te same piłkarskie gęby tłoczą nam puste frazesy o tym ,że zostało zrobione wszystko ale niestety kolejny raz się nie udało. Wczoraj znowu mieliśmy dobry przykład zawodowej indolencji , braku elementarnego wyszkolenia oraz totalnej ignorancji i niezaangażowania. 2/3 obecnego składu to ludzie którym się zwyczajnie już nie chce grać , a co gorsza mają świadomość ,że nic za ospałość i nieprzykładanie im nie grozi bo polityka kadrowa władz klubu całkowicie wytrąca z ręki podstawy środek zaradczy trenerowi, jakim jest możność posadzenia jednego czy drugiego lenia na ławce jak się opieprza i wprowadzenie zawodników konkurujących. Taki Baszczyński , Sobolewski, Cantoro czy Głowacki wiedzą ,że równie dobrze mogliby przeleżeć nic nie robiąc 5 meczów pod rząd i tak będą grać w pierwszym składzie bo trener nie ma pola manewru żadnego. Świadomość braku konkurencji totalnie tych ludzi demoralizuje. Mało tego większość z tych piłkarzy "doświadczonych" to ludzie którzy już we krwi mają pucharową porażkę na arenie międzynarodowej. Pewnie ,że pojedyncze mecze mogą remisować czy wygrywać ale chyba chodzi tutaj o to ,żeby stale iść do przodu tzn. awansować do kolejnych rund. Brak awansu z Tottenhamem powinien być końcem dla całego tabunu piłkarskich nierobów mieniących się piłkarzami Wisły. Całe szczęście ,że jest paru młodych rokujących nadzieje na lepszą grę i przede wszystkim zaangażowanych.

Demonizowanie i robienie wielkich herosów z drużyny TT to grube nieporozumienie. W moim przekonaniu byli do ogrania a piłkarze Wisły nie mieli jaj ,żeby wyrwać rywalowi awans z gardła. Nie chciało im się i tyle. Niestety ale wyjście na boisko to jest tak jakby wyjść na plac boju. To powinno być starcie wojowników a nie ckliwych bab które mają pełne gacie i nie mają siły pobiec za spierdal ającym rywalem celem zabrania piłki. Bitwę jaką jest mecz piłkarski najpierw trzeba wygrać we własnej głowie z sobą samym. Trzeba się nad tym skoncentrować a nie mieć taki stan umysłu jakby się właśnie wyszło na przechadzkę po parku. Jest tak mądra maksyma ,że jak się zawali planowanie to znaczy że się planuje zawalić.

Paparapa 03.10.2008 15:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bronex (Post 611354)
Demonizowanie i robienie wielkich herosów z drużyny TT to grube nieporozumienie. W moim przekonaniu byli do ogrania a piłkarze Wisły nie mieli jaj ,żeby wyrwać rywalowi awans z gardła. Nie chciało im się i tyle.

100 % poparcia.Z takim podejsciem,ktore mozna okreslic tylko zenujacym w **** nie bylo zadnych szans na awans.

Chociaz koszulki mogli rzucic na koniec meczu na sektor D.Ale i tego im sie nie chcialo.W koncu 500 zl to pare paczek pampersow.


p.s. 20 min dobrego podejscia do gry(koncowka 1 polowy + koncowka meczu) to zdecydowanie za malo.

Tomek_TS 03.10.2008 16:06

Taa nie chcialo sie im i tyle:rotfl:

Ma ktos skrot z meczu?!

hoho 03.10.2008 16:22

Pilkarze byli tak samo przestarszeni jak na Camp Nou .O ile na Camp Nou mozna bylo to zrozumiec , o tyle po bardzo dobrym meczu w Anglii ,gdzie momentami gralismy z Angolami w dziada jest to niemozliwe do zrozumienia. Proste bledy,podania do nikogo ,PARALIŻ MENTALNY i tyle w temacie

Bronex 03.10.2008 16:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 611373)
Pilkarze byli tak samo przestarszeni jak na Camp Nou .O ile na Camp Nou mozna bylo to zrozumiec , o tyle po bardzo dobrym meczu w Anglii ,gdzie momentami gralismy z Angolami w dziada jest to niemozliwe do zrozumienia. Proste bledy,podania do nikogo ,PARALIŻ MENTALNY i tyle w temacie

Paraliż mentalny - bardzo dobre określenie. Jak brakuje indywidualnych umiejętności to trzeba nadrabiać zaangażowaniem ,kondycją i siłą kolektywu ,pomysłem, sprytem , stałymi fragmentami gry. Ja wiem ,że nie można nadrobić braków w wyszkoleniu elementarnym bo nikt się już nie cofnie do wieku 6 lat. Piłkarze mają swoje nawyki i przyzwyczajenia. Ale chyba można wypracować siłę fizyczną ,kondycję czy umiejętność wykorzystywania rzutów wolnych. I tu wiek chyba nie jest przeszkodą. Jak patrzę na Cantoro szwendającego się boisku ,któremu się nawet nie chce udawać ,że biegnie za rywalem któremu właśnie bezmyślnie podał piłkę to mi się nóż w kieszeni otwiera. Albo Radek Sobolewski ,który jest w sytuacji sam na sam i całą gracją podaje piłkę bramkarzowi. Indolencja. Moim zdaniem każdy taki wyskok ,że piłkarze się nie przykładają i przegrywamy awans powinien uświadomić piłkarzom ,że nie są na podwórku i nie grają o złote kalesony tylko właśnie przyczynili się do realnych strat finansowych swojego pracodawcy. Jakby nie dostali pensji z trzy miechy to by może realnie odczuli na swoich dupach swój udział w przegranych meczach. Tak wychodzą ,machają do kibiców , kibice "nic się nie stało" i zabawa trwa dalej. A Cupiał siedzi i traci cierpliwość i utwierdza się w przekonaniu że 10 lat temu zrobił dosyć poważny błąd.

westersyl 03.10.2008 16:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hoho (Post 611373)
Pilkarze byli tak samo przestarszeni jak na Camp Nou .O ile na Camp Nou mozna bylo to zrozumiec , o tyle po bardzo dobrym meczu w Anglii ,gdzie momentami gralismy z Angolami w dziada jest to niemozliwe do zrozumienia. Proste bledy,podania do nikogo ,PARALIŻ MENTALNY i tyle w temacie

Sorry ale zastanów się co ty piszesz, tak doświadczona drużyna jaką teraz posiadamy na pewno nie wyszła przestraszona, co do start to spytaj się Cantoro dlaczego oddawał piłkę przeciwnikom. Nie wiem czy Piotr Brożek był przestraszony ale jego też wypadałoby o to zapytać. Osobiście uważam że był to ostatni mecz Cantoro w pucharach, ja nie chcę tak jak i wszyscy dłużej oglądać tej żenady. Pokolenie Cantoro, Baszczńskiego, Zieńczuka zaprzepaściło swoją ostatnią szanse na pokazanie się w pucharach i wywalczenie nowej umowy. Jeszcze odnośnie naszego "przywódcy szatni" wszyscy wczoraj dowiedzieliśmy się jaka jest jesgo aktualna forma. Skorża woli wpuścić obrońce który zagrał ledwo dwa mecze do ....ataku !!! Fakt jest wysoki i na ostanie minuty mógł się przydać i zrobił to bardzo dobrze ale jestem pewien, że gdyby Andrzej pokazał odpowiednią formę i to, że można na niego liczyć to wszedł by on a nie Marcelo. W hierarchii naszych napadziorów wyprzedził go obrońca !!! Powinno mu to dać dużo do myślenia. Nie wiem do kiedy mamy z nim kontrakt, ma jeszcze kilka meczów na udowodnienie swojej przydatności w Wiśle jeśli tego nie zrobi proponuję się rozstać. Trzeba pozbyć się tych pseudo gwiazdek gdyż trzymanie ich w klubie jest komedią!!!

PS. ODWALICIE SIĘ OD SKORŻY !!!

polishmen2008 03.10.2008 16:48

mowie wam gdyby mecz odbyl sie w porze wieczornej to dzis cieszylibysmy sie z awansu do grup UEFA.
wyglada to na marny pretekst ale wisla ostatnie mecze grała wieczorem, tottenham zas w lidze gra na przemian i popołudnio i wieczorem.ale mnie wnerwił wczoraj ten sedzia rumun(noz sie w kieszeni otwiera).
gratuluje lechowi awansu.

Sloth 03.10.2008 17:19

Wiśle zabrakło umiejętności, a nie Skorży odwagi. Nasz trener w ostatnich miesiącach zrobił co mógł, aby wycisnąć z tego materiału zawodniczego, jaki mu pozostawiono 100%. I zrobił.

To zarząd i RN znów zapracowali latem na to, ze w decydującej chwili drużynie brakło argumentów do pokonania Tottenhamu. Czego Wy oczekiwaliście? Przecież od dawna było wiadome i doskonale sprawdzone, że w meczach na europejskim poziomie Sobolewski nie będzie wykorzystywał większości doskonałych okazji strzeleckich, które mu się trafią, że Cantoro będzie glównie spowalniał grę, że Brożek strzeli coś jedynie wówczas, gdy ucieknie rywalom, że Zieńczuk nie zdola wziąć na siebie ciężaru gry i nie zacznie nagle strzelać masowo goli, że Boguski to jeszcze nie to, że Łobodziński to nie Kosowski, że dla Jirsaka nie ma porządnej alternatywy w roli ofensywnego pomocnika, itd. itp.

O tym wszystkim wiele razy mówil Skorża, dopominał się o zmiany i lepszych zawodników, by można było odnosić lepsze wyniki, prosił o reinwestycje kasy z Dudki. Więc skąd nagle to zdziwienie, że znów nie daliśmy rady i skończyło sie jak zwykle? Że złe zarządzanie tym klubem przez Cupiala i zła polityka sportowo-finansowa nie pozwoli na ugranie więcej?

Bawi mnie, że niektórzy latem bronili jej jak lwica młodych, a teraz sa wielce zaskoczeni i zdziwieni... :rotfl: Ale najgorsze, że zaraz znów zapomną tą lekcję i za rok jak zwykle będą tak samo trajkotac o błędach Cupiała, reagując takim samym zdziwieniem, gdy przyniosą identyczne jak dzis efekty...

hoho 03.10.2008 17:27

To ze nie ma kto grac w Wisle ,sklad jest za maly to chyba jasne ,tylko ze nie mowimy o tym . Mowimy o podejsciu mentalnym do wczorajszego meczu .Strach , przejscie obok meczu jest niewybaczalne.Wolalbym wczoraj przegrac ,moze 2 bramkami ,a nie ogladac paralizu i granie przez 10 minut i w 80 minucie zdanie sobie sprawy ,ze gramy z zespolem ktoremu strzelenie jednej bramki nie bylo tak wielkim wyzwaniem.
Sraczka lała sie pilkarzom po nogach

AYALA 03.10.2008 17:38

troche zabrakło zimnej krwi a może i umiejętności w tych sytuacjach co mieli Sobol,Brożek,Diaz czy nawet Mauro.Gdyby koguty doszły do tak klarownych sytuacji pewnie padłby dla nich bramki.Pozostaje żal bo byli Oni do ogrania no ale jak w okienku transferowym ściaga sie tylko obrońców bo sa za darmo to na cuda liczyć nie można ........

darotsok73 03.10.2008 18:02

Nasza Wisełka robi się powoli, albo już jest drużyną rzemieślników, strasznie mi przykro że to piszę ale po ochłonięciu po wczorajszej wtopie i ogarnięciu tego smutnego zdarzenia na zimno nie ma innych wniosków. Drogi nasz p,Cupiale ,tej drużynie-naszej ukochanej trzeba świeżej krwi! Dużo! I najszybciej jak się da!Skład "kostnieje", nasze gwiazdy RÓWNAJĄ KU DOŁOWI!. Jest świetny trener, 6 bardzo dobrych zawodników ,niestety reeszta to MURARZE!. Wybaczcie panowie piłkarze ale 2-3 świetne mecze w roku to na takie warunki jakie macie NĘDZA! Wiecie czego oczekujemy ,ale nie jesteście w stanie tego zapewnić. Gorzka prawda, Przed meczem napinka jak kibice przed derbami, na boisku bojaźń ,spętane nogi, gra "byle oddać piłkę" oraz "kopnij i stój",i jeszcze te "balonowe wrzutki" niby na Brożka ,które nawet w derbach nic nie dały. A po meczu "znowu w życiu mi nie wyszło..." Dostrzegalny jest też odwrót kibiców z trybun, co też jest bardzo niepokojące!I nie pomoże podpieranie się super ekipą z E3. Mam nadzieję że to tylko przejściowe i wierzę że się ockniecie!. Pewnie że można gadać o pechu w losowaniach, sędzi-transwestycie, łatwo przyłożyć np. Głowackiemu, ale strasznie deklarowaliście że "jazda z nimi,siedzimy na nich, TT gra kaszane , wręcz jest cieńki, może i jest ale nie dla Nas. Szczęściu trzeba pomóc ,jak się ma słabsze warunki to TRZEBA BARDZO CHCIEĆ a jakoś tego nie widziałem!

Eustachy 03.10.2008 18:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez westersyl
Jeszcze odnośnie naszego "przywódcy szatni" wszyscy wczoraj dowiedzieliśmy się jaka jest jesgo aktualna forma. Skorża woli wpuścić obrońce który zagrał ledwo dwa mecze do ....ataku !!! Fakt jest wysoki i na ostanie minuty mógł się przydać i zrobił to bardzo dobrze ale jestem pewien, że gdyby Andrzej pokazał odpowiednią formę i to, że można na niego liczyć to wszedł by on a nie Marcelo. W hierarchii naszych napadziorów wyprzedził go obrońca !!! Powinno mu to dać dużo do myślenia. Nie wiem do kiedy mamy z nim kontrakt, ma jeszcze kilka meczów na udowodnienie swojej przydatności w Wiśle jeśli tego nie zrobi proponuję się rozstać. Trzeba pozbyć się tych pseudo gwiazdek gdyż trzymanie ich w klubie jest komedią!!!

Zgadzam sie ! Sprawe nalezy postawic jasno. Pasozytow ci nam nie potrzeba. Jesli do konca rudny jeseinnej nie zasluzy na gre w tym zespole, to najblizsze okienko transferowe nalezy rozpoczac negocjacjami zmiezajacymi w kierunku natychmiastowego rozwiazania umowy. Dokladnie tak jak bylo w przypadku Kryszalowicza i Kaczorowskiego. Nie wiem ile nas moze kosztowac taki luksus, ale zawsze lepiej nawet jednorazowo wylozyc polowe pieniedzy przyslugujacych do konca kontraktu, niz placic calosc w ratach zabierac miejsce koniecznym wzmocnieniom. Niedzielan podpisal z nami 3-letnia umowe, wiec zima zostanie mu jeszcze poltora roku. W Nijmegen usunieto go rok przed wygasnieciem umowy, tyle ze znalazl sie chetny na jego uslugi, a teraz moze byc z tym ogromny problem.

dymek_nhs 03.10.2008 19:10

Skład trzeba regularnie odmładzać bo tak dalej nie może być cięzki c**j mnie chce trafic jak widze swoją drużynę grającą bez polotu a co najbardziej mnie denerwuje to te wrzutki z pominięciem 2 linii na brozka ala liga angielska. Czas postawić sprawe na ostrzu noza bo z Wisły powoli robi się dom starców normalnie 2 Milan

HEDu 03.10.2008 19:15

Kto nie żałuje Paulisty i Kosy ? Chyba tylko Maćko ...

Żmijka 03.10.2008 19:23

Ja. (dodaję dziesięć znaków)

Greebo 03.10.2008 19:26

Ja też ich nie żałuje...

HEDu 03.10.2008 19:50

Jakies argumenty ? Takie, że nie mieliśmy skrzydeł i drugiego napastnika ?

leszekm 03.10.2008 20:08

Heurelho Gomes: Mecz z Wisłą był bardzo trudny

http://futbol.pl/index_2501.php?a_25...0e7cd70b4ca562

fst 03.10.2008 20:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez HEDu (Post 611469)
Kto nie żałuje Paulisty i Kosy ? Chyba tylko Maćko ...

Kosy może trochę, ale na pewno nie na zasadzie, że jestem wściekły na zarząd, ponieważ nie przedłużyli z nim kontraktu. Gdyby był- nie miałbym nic przeciwko, w sytuacji kiedy go nie ma- płakać jakoś nie mam zamiaru.
A Paulista to był taki typ co na 10 meczy 1 grał na prawdę dobrze, a w pozostałych niczym specjalnym się nie wyróżniał, czasami mnie aż irytował.

Sloth 03.10.2008 20:54

Cupiał oszczędzając na Kosowskim kilkadziesiąt tysięcy euro, stracił teraz o wiele więcej. Bo jestem pewien, że Kosowski odmieniłby losy tego dwumeczu - zwłaszcza, że Wiśle brakowało niewiele, właśnie nieobliczalnego przywódcy, który nie dałby nikomu zwątpić w możliwość awansu i pokonania TT wbrew wszystkiemu ani na sekundę.

Nie, zaraz, my przecież nawet nie oszczędziliśmy na nim - bo te pieniądze, które chciał Kosa, dostali Matusiak i Łobodziński.

Ale tak, Maćko, Konrad, Wyar, Pablo84 i inni dalej będą wszystkim wmawiać, że Wisła jest dobrze zarządzana, a jej polityka kadrowa - mądra. :rotfl: Cóż, jak się ma takich doradców, nic dziwnego, że ciągle strzela się sobie samobóje. To nie personalny atak, tylko luźne spostrzeżenie.

Nasza polityka przegrała już kolejny raz.

Tego lata klub z jeszcze mniejszym budżetem od Wisły, Lech, pokazał, jak należy przygotowywać drużynę do pucharów i co daje słuchanie opinii trenerów, a nie ignorowanie ich i blokowanie wzmocnień.

1q2 03.10.2008 21:41

No wlasnie, samo pozbycie sie Kosy czy Jaska mozna zrozumiec - pierwszy krnabrny, drugi moze mniej ale tez chcial za duzo - spoko , tyle ze jesli klub decyduje sie na taki wariant ,powinien miec przygotowanych nastepcow ,ktorzy w najgoszym razie beda tacy sami jak poprzednicy.

Nie da sie ograc TT, gdy skrzydla na dzien dzisiejszy prezentuja poziom ponizej jakiejkolwiek krytyki - para Lobo,Zieniu - 7 meczy w lidze 0 bramek 1 asysta.

irman 03.10.2008 21:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 611560)
Nie da sie ograc TT, gdy skrzydla na dzien dzisiejszy prezentuja poziom ponizej jakiejkolwiek krytyki - para Lobo,Zieniu - 7 meczy w lidze 0 bramek 1 asysta.

Czepiasz się. Już za chwileczkę już za momencik wielki i uśpiony talent Łobo eksploduje, a wtedy Uche, Kosa, Błaszczykowski i Gorawski razem wzięci mu nie dorównają.

Zienia zaś nie ruszaj, bo zawsze ktoś Ci napisze, że przecież w tamtym sezonie strzelił kilkanaście bramek i miał podobną ilość asyst. Ten argument przebija wszystko, a że teraz jego gra to katastrofa to nic bo przecież... (jak wyżej).

Wniosek jest prosty - skrzydła są znakomite, dlatego też możemy sobie pozwolić na grę dwoma defensywnymi pomocnikami. I luz.

Eustachy 03.10.2008 22:04

Musicie uwazac, bo Lobo znalazl sobie niezla wymowke. Przeciez nie przepracowal w tej rundzie w pelni okresu przygotowawczego. Tak samo bylo zreszta w poprzedniej rundzie, wiec nie mozna miec do niego najmniejszych pretensji. Nie wiem jak to bylo w Zaglebiu na krotko przed przyjsciem do Wisly, ale strzelam w ciemno, ze jego owczesny bilans 0 asyst i 0 goli, wzial sie z nieprzepracowanego dobrze okresu przygotowawczego :D

irman 03.10.2008 22:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Eustachy (Post 611573)
Musicie uwazac, bo Lobo znalazl sobie niezla wymowke. Przeciez nie przepracowal w tej rundzie w pelni okresu przygotowawczego. Tak samo bylo zreszta w poprzedniej rundzie, wiec nie mozna miec do niego najmniejszych pretensji. Nie wiem jak to bylo w Zaglebiu na krotko przed przyjsciem do Wisly, ale strzelam w ciemno, ze jego owczesny bilans 0 asyst i 0 goli, wzial sie z nieprzepracowanego dobrze okresu przygotowawczego :D

A tak tak, nieprzepracowany okres przygotowawczy to straszliwa zmora. Wystarczy, że wypadną ci z dwa tygodnie treningów w takim czasie i już jesteś skazany na totalną padaczkę przez najbliższe pół roku. A jeżeli po pół roku znowu nie przepracujesz okresu przygotowawczego no to niestety, ale kolejne pół roku zmarnowane. W sumie nie wiem co o tym mogliby powiedzieć piłkarze w Anglii, Hiszpanii czy we Włoszech. Tam nie ma czegoś takiego jak przerwa zimowa i okresy przygotowawcze, tak więc w rundzie rewanżowej wszyscy grają bez właściwie przepracowanego okresu przygotowawczego. To dopiero musi być dramat.

darotsok73 03.10.2008 22:18

Może wychodzą z takiego założenia;kibic wierny ,poklnie,popłacze,wyżali się , za miesiąc zapomni,znowu będzie " czy wygrywasz czynie..., jesteśmy z wami...,nic się nie stało...".od grudnia piłkarskie ferie,2 miechy laby, fajne wyjazdy, wielkie obozy przygotowawcze w ciepłych krajach, no i kaska się zgadza na koncie, wtopimy sportowo? -ee tam ,najwyżej trenera się zwolni i cyrk od nowa, a po 16-20 baardzo ciężkich ligowych meczach(w których OCZYWIŚCIE dajemy z siebie wszystko), znów będą wakacje-jak śpiewał kabaret OTTO.

thechris 03.10.2008 23:55

Nie wiem czy kibice Lecha bardziej emocjonują się losowaniem czy też może ewentualną dyskwalifikacją ale (pomimo, że dla nas temat umiera śmiercią naturalną)... koszyki. Wszak moglibyśmy być na miejscu Lecha, chyba również w 5 koszyku.

koszyk 1
AC Milan (Włochy) - 119.934
FC Sevilla (Hiszpania) - 102.837
Valencia CF (Hiszpania) - 83.837
Benfica Lizbona (Portugalia) - 77.176
Schalke Gelsenkirchen (Niemcy) - 67.078
CSKA Moskwa (Rosja) - 59.437
Tottenham Hotspur (Anglia) - 55.996
Hamburger SV (Niemcy) - 52.078

koszyk 2
VfB Stuttgart (Niemcy) - 52.078
Ajax Amsterdam (Holandia) - 51.610
Olympiakos Pireus (Grecja) - 51.525
Deportivo La Coruna (Hiszpania) - 46.837
Club Brugge (Belgia) - 41.810
Spartak Moskwa (Rosja) - 40.437
Paris Saint-Germain (Francja) - 37.380
SC Heerenveen (Holandia) - 35.610

koszyk 3
Rosenborg Trondheim (Norwegia) - 35.400
Udinese Calcio (Włochy) - 34.934
Feyenoord Rotterdam (Holandia) - 33.610
Sporting Braga (Portugalia) - 33.176
Slavia Prag (Czechy) - 31.496
Manchester City (Anglia) - 30.996
Galatasaray Stambuł (Turcja) - 30.469
Sampdoria Genua (Włochy) - 28.934

koszyk 4
Hertha Berlin (Niemcy) - 27.078
Partizan Belgrad (Serbia) - 25.527
AS Nancy (Francja) - 25.380
Portsmouth FC (Anglia) - 24.996
Aston Villa (Anglia) - 24.996
Racing Santander (Hiszpania) - 24.837
FC Kopenhaga (Dania) - 23.748
Dinamo Zagrzeb (Chorwacja) - 17.836

koszyk 5
AS Saint-Etienne (Francja) - 17.380
VfL Wolfsburg (Niemcy) - 16.078
Standard Liege (Belgia) - 14.810
FC Twente Enschede (Holandia) - 14.610
NEC Nijmegen (Holandia) - 12.610
Metalist Charków (Ukraina) - 10.932
Lech Poznań (Polska) - 6.973
MSK Żylina (Słowacja) - 4.070

Grupa śmierci: Milan, Ajax, Man City, Hertha Berlin. Ewentualnie: Valencia, Ajax, Udinese, Aston Villa

I najsmutniejsze... grupę marzeń otwiera... Tottenham... dalej SC Heerenveen, Slavia Praga, FC Kopenhaga

Borinho 04.10.2008 00:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 611267)
Marszałku,

zgadza się, Europa nam strasznie odskoczyła. Na początku lat 90-tych Legia mogła ograć mistrza Anglii, Blackburn Rovers z Shearerem w składzie. Teraz w starciu z MU ta sama Legia, albo i Wisła prosiły by tylko o jak najniższy wymiar kary.

.

Panowie po to właśnie było prawo bosmana i następstwa z tym związane . Dawniej kluby były ograniczone w obcokrajowcach i były większe szanse dla krajów takich jak Polska . Jestem w 100% pewny że Wisła z lat 2002-2005 w roku 1994 i 1995 grała by w lidze mistrzów 2 razy z rzędu. Dziś sobie ściągają ile chcą piłkarzy przez co psują rynek . Oczywiście my też powoli będziemy się opierać na zagranicznych piłkarzach lub przynajmniej po 50% ale nie tej klasy co w Totenhamie . Niestety ale popatrzcie na to jeszcze w 1991 roku Crvena Zveda Belgrad mogła wygrać ligę mistrzów dziś to nie jest możliwe, ba nawet Ajax Amsterdam słynący z pracy wychowankami dziś w światowej piłce nie wiele już znaczy i nie ma szans na nawiązanie sukcesów z połowy lat 90 !!!. Poza tym przeanalizujcie sobie co stało się w ostatnich latach w lidze mistrzów w 1/16 !!!!! to już prawie te same drużyny żadnych sensacji tylko najbogatsi mają wstęp do czołówki , reszta biednego ludu czasem urwie coś od stołu jak dojdzie do grup ligi mistrzów i to wszystko !!!!!. Dysproporcja jest ogromna , w Anglii , Włoszech , Hiszpanii , wydaje się miliony funtów na transfery ściągając najlepszych piłkarzy z kontynentu .Pamiętajcie że kiedyś przed 1996 rokiem siła drużyny była oparta na krajowych zawodnikach do tego dochodziło 3 obcokrajowców !!!! lub ewentualnie więcej jeśli jakiś grał 5 lat w danym kraju. Teraz takie kluby z Anglii Włoch , Francji ,kupują sobie po 2-3 piłkarzy na jedną pozycje i nie są ograniczone do krajowego rynku tylko mają praktycznie cały świat.Szczerze trochę mnie to nie bawi......... super wolny rynek unia itdd...... ale piłka powoli traci urok . Dziś kluby to przedsiębiorstwa .... przede wszystkim. Dlatego pare lat temu można by powalczyć z wielkim klubem o awans do ligi mistrzów dziś jest szansa dla naszego klubu 1 na 100 powiedział by wyeliminować Barcelonę , Liverpool , Juventus .Mam nadzieję że trochę łatwiejsza droga do ligi mistrzów spowoduje że wreszcie awansujemy nie raz ale będziemy czynnić to regularnie bo tylko wtedy możemy zmniejszyć choć trochę dystans .

pawelo84 04.10.2008 04:11

Z tego co kiedyś czytałem, UEFA planuje to zmienić, bo dochodzi do takiego absurdu że np. w Arsenalu czy Chelsea nie gra ani jeden Anglik. Ale z drugiej strony, czy u nas szkolenie jest na taki wysokim poziomie żeby skutecznie rywalizować chociażby z Czechami, Chorwatami, Hiszpanami, Portugalią, Holandią, Francją. To że polscy piłkarze są jednymi z najsłabiej wyszkolonych technicznie zawodników w Europie to chyba wie każdy...

jerry.lii.lewis 04.10.2008 07:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez irman (Post 611577)
A tak tak, nieprzepracowany okres przygotowawczy to straszliwa zmora. Wystarczy, że wypadną ci z dwa tygodnie treningów w takim czasie i już jesteś skazany na totalną padaczkę przez najbliższe pół roku. A jeżeli po pół roku znowu nie przepracujesz okresu przygotowawczego no to niestety, ale kolejne pół roku zmarnowane. W sumie nie wiem co o tym mogliby powiedzieć piłkarze w Anglii, Hiszpanii czy we Włoszech. Tam nie ma czegoś takiego jak przerwa zimowa i okresy przygotowawcze, tak więc w rundzie rewanżowej wszyscy grają bez właściwie przepracowanego okresu przygotowawczego. To dopiero musi być dramat.

I właśnie dlatego, że okresu przygotowawczego nie ma, nie da się go nie przepracować i po problemie :lol:.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:42.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl