Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Smoleńsk 2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7806)

AS82 28.01.2013 21:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 1296452)
Zaraz Cie zjedza.
Wiedzialem i nawet do kumpla mowilem ze po wczorajszym programie sie zacznie napierd...nka zwasnionych obozow

No bo na tym im zależy , PO sie niczym nie rozni od PIS ,glosują ramie w ramie ,to muszą mieć jakiś temat żeby sie napierdalac po glowach i udawac wielkich oponentów .Wymyślili sobie Smoleńsk i trwa ta hucpa na trumnach juz od 2 lat .

serek.c2 28.01.2013 21:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 1296451)
próbowali lądować w takiej mgle...

Zastanawiam się kiedy dotrze do Ciebie, że próbne podejście to normalna procedura pozwalająca ocenić, czy można bezpiecznie lądować. Chyba się tego momentu nie doczekam...

ps. Spec u Lisa - pilot - właśnie użył mojego ulubionego argumentu odnośnie brzozy, mianowicie: "wyobraźcie sobie panstwo co by się stało, gdybyśmy przy takiej prędkości uderzyli samochodem w drzewo"...

domin_czyzyny 28.01.2013 22:29

Z całym szacunkiem zignorowanie pogody i minimow lotniska w Smolensku jest skandalem. Piloci nigdy nie powinni próbować zejść. Powinni lecieć na lotnisko zapasowe, albo w ogóle nie startować z Warszawy.

O wielu sprawach można dyskutować, ale sprawa naszych pilotów jest niestety dosyć jasna. I jest tez jasne, ze nie chcieli zginąć po prostu chcieli wykonać zadanie i nie narazić sie na konsekwencje. Do tego jak to zwykle nastąpił splot wielu wydarzeń: mgła to powód nr I; lotnisko-pastwisko; skandaliczne zachowanie kontrolerów, których praca bardziej przeszkodziła; samolot, który był jednak starą konstrukcją.

Wizard 28.01.2013 22:38

Występuje tu zadziwiająca asymetria.

Jedna strona cały czas rzuca prześmiewcze i oświecone hasła (młodzi wykształceni?), nie podejmując przy tym próby merytorycznej dyskusji bazującej na faktach. Jakakolwiek próba wciągnięcia ich w temat powoduje natychmiastowe wycofanie się. Wówczas koniec końców pada zdanie "oni nie powinni tam lecieć", "mgła", "pisowskie oszołomy".

Druga strona, niekoniecznie przekonana do wersji raportu Millera próbuje merytorycznie odpowiedzieć pierwszej stronie, powołuje się na konkretnie nazwiska ekspertów, na wyniki badań prokuratury czy korzysta z wiedzy ogólnodostępnej.

Zadziwiające jest to, że grupa, która jest święcie przekonana o prawdziwości raportu Millera oraz MAKu nie jest w stanie go sama obronić - zawsze kończy się to końcowymi sformułowaniami, które podałem wcześniej - "pisowskie oszołomy, hucpa przy trupach, pijany Błasik, fatalni piloci" etc. Czemu nie chcecie dyskutować na poziomie i jakoś argumentować swoją pewność siebie?
Czemu natychmiast się wycofujecie? AS82, Sialalala, Saklak, 63.5 Kg? Rzucicie inwektywami vel "PiSiury", "PiSowcy", "oszołomy", "wariaci od Macierewicza" i tyle? Tylko na tyle was stać? Nie uważacie, że to jest strasznie słabe? Do tej pory żaden z was merytorycznie nic nie uargumentował.

Przypomnę tylko do tej pory kilka twórczości AS82 (choć na pewno o wiele więcej "kwiatków" by się znalazło):
Cytat:

najebany Błasik wałęsający się po kokpicie pilotów ,to dowód na to,że kretyni zarządzali lotem
Cytat:

Nikt nie miał wpływu na to jaki raport sporządzi MAK ,a na pewno nie Tusk.
czy
Cytat:

jesli chodzi o Smolensk to nie masz zadnych argumentów ,żeby mówić ,że jest zaklamywany
Naprawdę, z perspektywy czasu, nie jest ci tak po ludzku wstyd?

serek.c2 28.01.2013 22:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1296462)
Z całym szacunkiem zignorowanie pogody i minimow lotniska w Smolensku jest skandalem. Piloci nigdy nie powinni próbować zejść. Powinni lecieć na lotnisko zapasowe, albo w ogóle nie startować z Warszawy.

O wielu sprawach można dyskutować, ale sprawa naszych pilotów jest niestety dosyć jasna.

Z całym szacunkiem - uważasz, że piloci bez sprawdzenia warunków do lądowania na wcześniej zaplanowanym do tego celu lotnisku mieli po prostu lecieć gdzie indziej? Nigdy nie leciałeś samolotem? Przepraszam, że będzie teraz bardzo łopatologicznie - szczególnie często nie latam, jednak parę lat temu wracając z wakacji miałem lądować w Katowicach. Mgła była spora, piloci bodajże dwukrotnie wykonali próbne podejście i zdecydowano o lądowaniu w Krakowie. Dlaczego oni w ogóle wylecieli do Katowic? A jeśli już wylecieli to dlaczego nie lecieli od razu do Krakowa? Kolego - to normalna procedura. Pilot leci nad zaplanowane lotnisko, sprawdza warunki (m.in. poprzez próbne podejście...) i ocenia czy może lądować czy lecieć nad lotnisko "zapasowe".

abruzzi 28.01.2013 22:53

A normalną procedurą jest, że piloci błednie odczytują wskazania wysokościomierza i ignorują komunikat "Pull up" ?

kot 28.01.2013 23:14

Nie śledziłem sprawy śledztwa zbyt dokładnie i dlatego mam pytanie, czy podczas wizyty Tuska w Smoleńsku w dniu 07.04.2010 ( zdjecia ponizej) tj na 3 dni przed wizytą Kaczyńskiego, Tupolew Tuska był uważany za samolot wojskowy, gdyż świadczą o tym urządzenia, specjalnie sprowadzone na lotnisko w Smoleńsku w celu bezpiecznego lądowania Tuska, które potem zdemontowano przed wizytą Kaczyńskiego, traktując jego samolot za cywilny ? Czy takie rozróżnienie tych dwóch wizyt i tego samego samolotu raz za wojskowy z premierem a drugi za cywilny z prezydentem kraju, tłumaczy konieczność zdemontowania tego specjalnego wyposażenia technicznej obsługi lotniska i to w przeciągu raptem 3 dni różnicy między tymi dwoma wizytami i lotami ? Bo nie ma tu znaczenia, ktorą wizytę Putin zaszczycił swoją obecnością, a której nie. Obydwie wizyty były oficjalne i powinny mieć jednakowy statut oraz obsługę lotniczą. Nie szukam tutaj spisków i zamachów, tylko nie mogę pojąć, jak ten kraj i jego naród mógł tak nisko upaść, żeby tolerować i jeszcze popierać taką politykę i rządzenie ? Gdzie tu wspólny i nadrzędny interes kraju ? Gdzie tu konstytucyjna odpowiedzialność za państwo ? Gdzie tu wreszcie zdrowy rozsądek i szacunek do pieniądza, aby organizować dwie wizyty ? Gdzie tu jakikolwiek sens ? Musiałbym być pijany, żebym głosował na takich polityków, a tu naród w ślad za politykami PoPisuje się w wyborach w tymm samym stylu na śmierć i życie, zamiast zbojkotować ciąg dalszy takiej szkodliwej nienawiści i oczyścić kraj z szykowanej mu niechybnie zguby.


http://m.nowyekran.pl/71c68af4e05181...5154a,14,0.jpg

http://m.nowyekran.pl/f4c26aa0cc5d9e...bd680,14,0.jpg
http://m.nowyekran.pl/4c0be8c1aeffd6...1ee67,14,0.jpg

http://m.nowyekran.pl/d9bca77353774f...322c2,14,0.jpg

Nie będę cytował swoich wypowiedzi z tematu politycznego tuż po katastrofie w 2010 roku, gdzie napisałem, że śledztwo wykaże wzajemne obwinianie się stron, albo winą pilotów, albo winą obsługi lotniska ( pseudo wieży kontrolnej), co było oczywiste od samego początku. Jednak po czasie widać, że zarówno jedni, jak drudzy byli jednakowo zostawieni na pastwę losu, przez swoje strony odpowiedzialne za ich prawidłowe funkcjonowanie czy bezpieczeństwo . Tusk i jego odpowiedzialne ministerstwa, jak i zwierzchnicy pseudo wieży koontrolnej w Smoleńsku, aż po Putina, uznały wizytę Prezydenta RP za zbędną i niepożądaną w Smoleńsku i stronę technicznego zabezpieczenia lotu i lotniska, potraktowały po macoszemu, jako cywilny i prywatny wypad Prezydenta RP na własną rękę, czego jawnym kuszeniem losu, było zdemontowanie sprzętu sprowadzonego w celu bezpieczeństwa lądowania samolotu Tuska, ale po raptem 3 dniach - Kaczyńskiego już nie.

Nienawiść i walka polityczna, weszły już na tor samodestrukcji Polski, gdzie śmierć jednostek, choćby najwybitniejszych w tym kraju, nie ma już znaczenia. Nie dziwi mnie, że Polski nie było prawie 200 lat na mapach europy i świata. Nienawiść i samodestrukcja osiągnęly obecnie ten sam poziom, co wtedy, gdy naród pozwalał się sklócać na śmierć i rozgrywać sprawę państwa polskiego przez obce interesy na swoją niekorzyść. Finansowe imperia medialne ( propagandowe) reprezentujące w Polsce media niemieckie, izraelskie czy rosyjskie dokonały przy wspólpracy polskich pożytecznych idiotów, z elit czy tłumu, tak trwałego podziału narodu, że jedni z drugimi, nie potrafią już żyć w tym samym kraju. Brakuje tylko hasła wyborczego, o koniecznosci eksterminacjii czy to pisowców, platfusów czy innych rózowych, aby w czyn poszły kosy i mołotowy - sąsiada na sąsiada. Przy tak intensywnym praniu muzgów w mediach, gdzie polityka dominuje już w każdym medium i jego wszystkich programach czy stronach, poziom agresji politycznej jest wręcz atomowy.

Wybory wykazują , że różnice procentowe nie są drastyczne i można rzec, iż kraj podzielił się na dwie połowy. Z PoPisu pozostało pytanie, nawet nie czy, ale kiedy i jak unicestwić na wieki, najlepiej na śmierć tą drugą połowę, przy czym zawziętość i PoPisy jednych i drugich wynoszą także w okolicach 50/50 %. Kraj tonie w długach i bezrobociu, gdzie ponad 30 % ludzi szuka pracy i domu poza Polską, a obcy magicy od propagandy potrafili to przykryć i wyciszyć instynkt samozachowawczy narodu polskiego do poziomu - bij, zabij sąsiada za poglądy polityczne czy religijne, dla lepszego jutra, mimo iż dziś nie masz nic. Nobel dla jednych i psychiatryk dla drugich, same się tu nasuwają.

Żalość i wspólczucie, to jedyne uczucia, jakimi postrzegają nas inne narody, ogladając film " śmierć prezydenta". Nasz własny minister w tym filmie, wypowiada się o Katyniu, jako o morderstwie a nie ludobujstwie i niech to podsumuje Polski honor, godność i pamięć, podlewaną siuśkami innego polskiego prezydenta w Katyniu, tego pijanego. Jak tu szanować naród polski, jeśli on sam się nie szanuje, zezwalając politykom na rzeczy niedorzeczne z punktu interesu kraju i jego obywateli..

domin_czyzyny 28.01.2013 23:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1296467)
Z całym szacunkiem - uważasz, że piloci bez sprawdzenia warunków do lądowania na wcześniej zaplanowanym do tego celu lotnisku mieli po prostu lecieć gdzie indziej? Nigdy nie leciałeś samolotem? Przepraszam, że będzie teraz bardzo łopatologicznie - szczególnie często nie latam, jednak parę lat temu wracając z wakacji miałem lądować w Katowicach. Mgła była spora, piloci bodajże dwukrotnie wykonali próbne podejście i zdecydowano o lądowaniu w Krakowie. Dlaczego oni w ogóle wylecieli do Katowic? A jeśli już wylecieli to dlaczego nie lecieli od razu do Krakowa? Kolego - to normalna procedura. Pilot leci nad zaplanowane lotnisko, sprawdza warunki (m.in. poprzez próbne podejście...) i ocenia czy może lądować czy lecieć nad lotnisko "zapasowe".

Ja latami stosunkowo często, i zdarzało sie nie raz, ze lądowanie od razu nastepowalo na innym lotnisku lub nawet samolot wracał na lotnisko skąd wyleciał. Zdarzyło mi sie tez, ze lot był odwołany, bo lotnisko docelowe było niedostępne, ze względu na pogodę.

A co do Twojego przypadku to moze minima danego lotniska nie były przekroczone i dlatego pilot próbował podejścia. Ale nie chcąc ryzykować i tak poleciał wtedy gdzie indziej.
Powiedzmy sobie prawdę minima lotnisk cywilnych w Pyrzowicach czy Balicach i tak są mniejsze niż nad pastwiskiem i stodoła w Smolensku. Tutaj piloci powinni zdawać sobie sprawę, ze nie mogą zejść nawet metr poniżej tego minima.

Oczywiście, gdyby pilotom wtedy pomogły służby i kontrolerzy w Rosji to tragedii by pewnie nie było...

serek.c2 28.01.2013 23:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1296474)
Ja latami stosunkowo często, i zdarzało sie nie raz, ze lądowanie od razu nastepowalo na innym lotnisku lub nawet samolot wracał na lotnisko skąd wyleciał. Zdarzyło mi sie tez, ze lot był odwołany, bo lotnisko docelowe było niedostępne, ze względu na pogodę.

A co do Twojego przypadku to moze minima danego lotniska nie były przekroczone i dlatego pilot próbował podejścia. Ale nie chcąc ryzykować i tak poleciał wtedy gdzie indziej.
Powiedzmy sobie prawdę minima lotnisk cywilnych w Pyrzowicach czy Balicach i tak są większe niż nad pastwiskiem i stodoła w Smolensku. Tutaj piloci powinni zdawać sobie sprawę, ze nie mogą zejść nawet metr poniżej tego minima.

Oczywiście, gdyby pilotom wtedy pomogły służby i kontrolerzy w Rosji to tragedii by pewnie nie było...

Ja nie mam zamiaru dyskutować z tym czy piloci "powinni zdawać sobie sprawę", bo nie jestem pilotem. Jeśli podjęli decyzję o próbnym podejściu widocznie widzieli szansę na bezpieczne lądowanie (rozróżnijmy też lot cywilny od wojskowego - z tego co obiło mi się o uszy piloci wojskowi wg przepisów niezależnie od warunków mogą próbne podejście wykonać). Nie złamano tu procedur, nie róbmy z naszych pilotów wariatów i "kamikadze" (a podjęto takie próby rzucając wstawki typu "tak lądują debeściaki"...).

saklak1906 29.01.2013 00:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1296478)
Ja nie mam zamiaru dyskutować z tym czy piloci "powinni zdawać sobie sprawę", bo nie jestem pilotem. Jeśli podjęli decyzję o próbnym podejściu widocznie widzieli szansę na bezpieczne lądowanie (rozróżnijmy też lot cywilny od wojskowego - z tego co obiło mi się o uszy piloci wojskowi wg przepisów niezależnie od warunków mogą próbne podejście wykonać). Nie złamano tu procedur, nie róbmy z naszych pilotów wariatów i "kamikadze" (a podjęto takie próby rzucając wstawki typu "tak lądują debeściaki"...).

Z tego co mi sie o uszy obilo to w przypadku tego lout chyba nawet nie bylo lotniska zapasowego. A londowanie w Moskwie I dojazd do Katynia opuznilby uroczystosci o kilka godzin jak juz stwierdzono ze warunki do ladowania w Smolensku sa fatalne.

Sialalalala 29.01.2013 00:20

brawo corazbliżej jesteście przyznania, że były naciski i to ogromne na biednych pilotów, którzy próbowali czego tylko mogli, ryzykowali i się nie udało. Strona rosyjska niczemu nie jest winna chcieli bezpiecznie lądowac trzeba było leciec do moskwy. Błędy od początku do końca leża po stronie polskiej niestety.

serek.c2 29.01.2013 01:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 1296485)
Z tego co mi sie o uszy obilo to w przypadku tego lout chyba nawet nie bylo lotniska zapasowego. A londowanie w Moskwie I dojazd do Katynia opuznilby uroczystosci o kilka godzin jak juz stwierdzono ze warunki do ladowania w Smolensku sa fatalne.

Oczywiście, że lotniska zapasowe były... Uroczystości zostałyby opóźnione - tylko co w związku z tym? Rozumiem, że dochodzisz do wniosku, że uosobienie wszelakiego ziemskiego zła - Lech Kaczynski - nakazałby lądować mimo niebezpieczenstwa katastrofy? Zamiast snuć takie domysły odpowiedz na pytanie dlaczego np. nie było BOR-owców na lotniskach?

Kolumbus 29.01.2013 02:09

to jest chyba zbyt skomplikowane pytanie, zatem proszę o odpowiedz na jedno z prostych - trywialnych jak się zwalo pytan tego typu http://www.youtube.com/watch?v=-_8k4uCv6M4

_ukoL 29.01.2013 07:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez abruzzi (Post 1296468)
A normalną procedurą jest, że piloci błednie odczytują wskazania wysokościomierza i ignorują komunikat "Pull up" ?

Wystarczy "przypadkiem" przeskalować urządzenie o parę metrów i już problem rozwiązany. :-)
Serwisanci w zakładach Tupolewa pewnie się dobrze przyłożyli do swojej pracy.

domin_czyzyny 29.01.2013 07:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sialalalala (Post 1296487)
brawo corazbliżej jesteście przyznania, że były naciski i to ogromne na biednych pilotów, którzy próbowali czego tylko mogli, ryzykowali i się nie udało. Strona rosyjska niczemu nie jest winna chcieli bezpiecznie lądowac trzeba było leciec do moskwy. Błędy od początku do końca leża po stronie polskiej niestety.

Błędy i to poważne leżą tez po stronie rosyjskiej, Oni chcą uniknąć odpowiedzialności-ale mam nadzieje, ze im sie to nie uda. Odpowiedzialności za fatalne przygotowanie lotniska, za skandaliczne błędy kontrolerów i mataczenie w śledztwie.

domin_czyzyny 29.01.2013 08:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1296478)
Ja nie mam zamiaru dyskutować z tym czy piloci "powinni zdawać sobie sprawę", bo nie jestem pilotem. Jeśli podjęli decyzję o próbnym podejściu widocznie widzieli szansę na bezpieczne lądowanie (rozróżnijmy też lot cywilny od wojskowego - z tego co obiło mi się o uszy piloci wojskowi wg przepisów niezależnie od warunków mogą próbne podejście wykonać). Nie złamano tu procedur, nie róbmy z naszych pilotów wariatów i "kamikadze" (a podjęto takie próby rzucając wstawki typu "tak lądują debeściaki"...).

Nie robię kamikadze, bo nikt nie chce zginąć-chyba ze samobójca, a Oni na takich nie wyglądali. Ja mówię, ze latanie w tym pułku nie było łatwe, bo oprócz swoich obowiązków musieli sie zmagać z VIPami.
Nie znam procedur wojskowych, ale jeśli są pewne minima, to po to aby je przestrzegać. Zlekcewazenie ich skończyło sie śmiercią 96 osób.

Wojskowy pilot ale wiózł cywili! Powinien zachowywać sie jak pilot Lufthansy, a nie Wojska Polskiego. Zreszta co to za różnica, wojskowi czy cywile- to ludzie są i jedynym kryterium oceny pracy pilota musi być jego podejście do bezpieczeństwa. Zlekcewazenie minimow skończyło sie jak sie skończyło.

Drozd 29.01.2013 09:28

A może by tak oceniać pracę pilota na postawie tego co się działo z samolotem. Są rejestratory lotu jest TAWS. Nie ma żadnych dowodów na to że to zejście o wysokości 100 m i rozpoczęcie odejścia na drugi krąg było przyczyną tragedii.

Przyczyną mogło by być to ze te 100 metrów to w rzeczywistości było 50 m i można dochodzić dlaczego tak było, przyczyną mogło by być to że autopilot nie zadziałał i samolot zanim zaczął sie wznosić uderzył w ziemię.

Jenak z zapisów lotu wynika że samolot nie uderzył w ziemię opadał do ok 20m nad ziemią po czym zaczął się wznosić. Dlaczego zamiast odlecieć spadł? Nie sądzę ze z winy pilotów czy też ich znajomości rosyjskiego.

BBudowniczy 29.01.2013 09:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kot (Post 1296472)
Nie śledziłem sprawy śledztwa zbyt dokładnie i dlatego mam pytanie, czy podczas wizyty Tuska w Smoleńsku w dniu 07.04.2010 ( zdjecia ponizej) tj na 3 dni przed wizytą Kaczyńskiego, Tupolew Tuska był uważany za samolot wojskowy, gdyż świadczą o tym urządzenia, specjalnie sprowadzone na lotnisko w Smoleńsku w celu bezpiecznego lądowania Tuska, które potem zdemontowano przed wizytą Kaczyńskiego, traktując jego samolot za cywilny ? Czy takie rozróżnienie tych dwóch wizyt i tego samego samolotu raz za wojskowy z premierem a drugi za cywilny z prezydentem kraju, tłumaczy konieczność zdemontowania tego specjalnego wyposażenia technicznej obsługi lotniska i to w przeciągu raptem 3 dni różnicy między tymi dwoma wizytami i lotami ?

Oba loty były wg wszelkiej terminologi lotami wojskowymi. Niestety film kolejny raz powiela oczywiste kłamstwo - że lot był niby cywilny.

Polskie uwagi do Raportu Mak strona 97:

http://i46.tinypic.com/24ngs2f.jpg


Kolejne kłamstwo filmu - o presji na załogę i o tym że pilot w Gruzji w 2008 r stracił pracę po odmowie wykonania lotu do Tbilisi. W rzeczywistości odmowa miała miejsce nie w locie (jak pokazano na filmie), a na lotnisku, a pilot latał jeszcze wielokrotnie (również z Kaczyńskim).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Polskie uwagi do raportu MAK (Post 1296472)
W zapisie pokładowego rejestratora głosów w kabinie samolotu TU154 nie można znaleźć żadnego fragmentu, który potwierdzałby próbę wywierania wplywu na działania załogi przez osoby postronne, w tym Głównego Pasażera

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Polskie uwagi do raportu MAK (Post 1296472)
Powszechnie wiadomo, że piloci w żadnej mierze nie powinni się obawiać kar ze strony wyższych przełożonych w przypadku nie wylądowania na lotnisku nakazanym. Przywołany przypadek z Tbilisi z 2008 roku był bardzo nagłośniony medialnie, nie wywołał naomiast żadnych konsekwencji służbowych (np. ówczesny dowódca statku powietrznego został wyróżniony Srebrnym Medalem za Zasługi dla Obronności Kraju przez Ministra Obrony Narodowej włąsnie za podjęcie decyzji o nie wykonaniu lotu do Tbilisi)

I kolejne - powtarzane tu od 2 lat przez AS82 i podobnych, że piloci "ladowali" za wszelka cenę i było to niezgodne z przepisami, podczas gdy było to podejście do lądowania dopuszczalne przepisami:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lasek
Lasek zauważył, że załogę TU-154M do podejścia do minimalnej wysokości zniżania uprawniały przepisy. - Piloci mieli prawo podejść do minimalnej wysokości zniżania, bez względu na warunki atmosferyczne panujące na lotnisku w Smoleńsku - zaznaczył. ˙(...) Jest to zgodne z przepisami, regulaminem lotów obowiązującym wtedy w lotnictwie wojskowym i nie jest to niebezpieczne - wyjaśnił."

http://www.rp.pl/artykul/615247,6953...adowania-.html

Niektórzy nadal zatrzymali się na poziomie poniższej pblikacji:

http://i48.tinypic.com/23usbom.jpg

Gwiaździsty 29.01.2013 09:43

No tak właśnie wygląda rozmowa merytoryczna między "anodinowcami milerowymi" a tymi co nie wierzą w "pancerną brzozę" jako przyczynę katastrofy TU 154. Jedni przedstawiają fakty z technicznego i prawnego punktu widzenia tak jak BBudowniczy a inni jak spece typu AS82, Sialalala itp. inwektywy i kretyńskie wstawki.
Nie dziwne, że tacy spece jak Lasek, Jedynak i Miller nie chcą się spotkać i powalczyć na techniczne argumenty z prof. typu Binienda czy innych krajowych Politechnik.

Cytat:

Po protestach Polonii, kanadyjski kanał National Geographic nie kupił produkcji o katastrofie smoleńskiej. Jak informuje instytucja nadzorująca pracę tamtejszych stacji telewizyjnych, film „Śmierć Prezydenta” nie został wyemitowany. Canadian Broadcast Standards Council (CBSC) to organizacja, odpowiedzialna za przestrzeganie norm, do których zobowiązali się jej członkowie. National Geographic należy do CBSC. Do instytucji wpływają listy protestacyjne, kiedy widzowie uważają, że dana stacja złamała standardy. CBSC ma obowiązek zbadać każdy przypadek i oficjalnie ustosunkować się do niego. 25 stycznia, Barbara Rode w imieniu wielu członków Polonii kanadyjskiej wysłała list protestacyjny do CBSC w sprawie filmu „Śmierć Prezydenta”. Wskazała, że film jest oparty tylko i wyłącznie na raportach polskiej Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych i rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK). Trzy dni później Karen Clout z CBSC odpisał: Kanadyjski kanał National Geographic nie kupił tego programu od amerykańskiego National Geographic i nie wyemitował go.

Sialalalala 29.01.2013 12:08

powalczyć na argumenty ?!
pisowcy chyba was poniosło troszkę ! ponoć tu chodzi o wyjaśnienie sprawy katastrofy lotniczej hahahaha czyż nie ? :)

FraMat 29.01.2013 12:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1296456)
Zastanawiam się kiedy dotrze do Ciebie, że próbne podejście to normalna procedura pozwalająca ocenić, czy można bezpiecznie lądować. Chyba się tego momentu nie doczekam...

ps. Spec u Lisa - pilot - właśnie użył mojego ulubionego argumentu odnośnie brzozy, mianowicie: "wyobraźcie sobie panstwo co by się stało, gdybyśmy przy takiej prędkości uderzyli samochodem w drzewo"...

Ja kilka lat temu walnąłem oplem kadettem (słupkiem od strony kierowcy) w słup betonowy na łuku Armii Krajowej w miejscu gdzie dochodzi ona do ul. Lea.
Efekt: złamany, zawalony słup żelbetenowy, moje auto powgniatane, zlamane dwa żebra FraMata.
Oczywiście, uderzyłem u podstawy słupa, a nie wysokości kilku metrów, a moje auto ważyło niecałą tonę a nie kilakdziesiat

serek.c2 29.01.2013 13:06

Wrzucę jeszcze ciekawy wpis (dość stary) odnośnie "błędnych odczytów wysokościomierza" (może taki abruzzi coś wreszcie przeczyta?):

Kumulacja szkolnych błędów, jakimi chce się obciążyć nieżyjących jest zdumiewająca.

http://lubczasopismo.salon24.pl/Smol...blem-wysokosci

BBudowniczy 29.01.2013 13:41

W uzupełnieniu, żeby nie być gołosłownym ws pilota Pietruczuka, który wg filmu "Śmierć prezydenta" już nigdy nie latał z prezydentem:

Cytat:

Kapitan Grzegorz Pietruczuk jest pierwszym pilotem prezydenckiego samolotu, którym Lech Kaczyński leci do Nowego Jorku na Zgromadzenie Ogólne ONZ - podaje radio RMF FM. To ten sam pilot, który wioząc prezydenta Polski i przywódców kilku innych krajów, odmówił lądowania w Gruzji, tłumacząc to względami bezpieczeństwa.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...l?ticaid=1ff86

Następne kłamstwo sygnowane w filmie przez Millera. Najpierw wypowiedź Millera z filmu:

Cytat:

"Podstawowy błąd... podstawowe zało... błędne założenie, że przy tego rodzaju podejściu możliwe jest odejście w trybie automatyczny"
A to co jest w Raporcie Millera:

Cytat:

Komisja ustaliła, że "odejście w automacie" jest możliwe również na lotnisku niewyposażonym w system lądowania ILS
Kolejne kłamstwo Millera z filmu : wrak przebadaliśmy po katastrofie i nie wykryliśmy śladów materiałów wybuchowych. W rzeczywistości Polacy badali wrak dopiero po 2,5 roku i wykryto wówczas ślady trotylu.
Do tego czasu opieraliśmy się na przeprowadzonych ponoć przez Rosjan badaniach kilku próbek pobranych z wraku (co było przedmiotem naszych uwag, jako że nie dostaliśmy żadnych materiałów źródłowych):

http://i49.tinypic.com/30myfk2.jpg

Były również wykonane badania kilku przedmiotów ofiar katastrofy : banknot, parasolka itp. Ale sam wrak nie był badany aż do października 2012 r.

Cytat:

But z uszkodzeniem w postaci rozerwania i nadpalenia. Wycinek swetra o wymiarach 16 cm na 18 cm. Dwa banknoty o nominale 100 i 50 zł. Kawałek ułamanej parasolki, wycinek spodni dżinsowych, egzemplarz książki pt. „Śpij mężnie" z uszkodzeniem w postaci nadpalenia. Wycinek rękawa o wymiarach 17 cm na 13 cm. Wycinek nogawki spodni o wymiarach 47 cm na 21 cm – to jedyne próbki, jakie pobrano do zbadania na obecność materiałów wybuchowych i promieniowania radioaktywnego.

yarow 29.01.2013 18:03

Presja ma sens!


"Telewizja Puls wyemituje film Anity Gargas „Anatomia upadku”. Dokument dotyczący tragicznej katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku, można będzie zobaczyć na antenie ogólnodostępnej stacji TV Puls już jutro - w środę 30 stycznia, o godzinie 20:00 oraz w niedzielę 3 lutego, o godz. 21:55."

http://wpolityce.pl/wydarzenia/45837...dla-wszystkich

Arapaho 29.01.2013 21:27

i por.Worsztyl o filmie z NG

Cytat:

Nie pojmuję tego, dlaczego cały czas mówi się o lądowaniu załogi Tu-154M. Wykonanie podejścia końcowego może zakończyć się lądowaniem lub odejściem na kolejne zajście. To od decyzji dowódcy załogi statku powietrznego zależało, czy wykonane zostanie kolejne zajście, czy też samolot zostanie skierowany na lotnisko zapasowe
Cytat:

W zaprezentowanej nam historii pozostał element nacisku, jako tej presji kontekstu sytuacyjnego, a niezamknięte drzwi kokpitu zabrzmiały jak mocny zarzut wobec pilotów. Tymczasem owa sterylność kokpitu zależy od obowiązujących procedur. W lotnictwie cywilnym, w liniach komercyjnych, od pewnego poziomu zamyka się dostęp do kabiny pilotów i to ma swoje uzasadnienie. W wojsku ta sprawa wyglądała nieco inaczej, tzn. kokpit nie był zamykany na klucz. Ale też nie było tak, że pasażerowie nieustannie urządzali sobie spacery do kokpitu. Nie było tak, że ktoś stał za plecami pilotów
Cytat:

Dokonano wielkiego uproszczenia problemu i za to należą się słowa krytyki dla pana Macieja Laska, który do tego dopuścił. Przecież ten film to nie radosna twórczość Kanadyjczyków. Oni takie informacje musieli otrzymać od komisji badającej tę katastrofę.
i prokuratura :

Cytat:

Nie ma żadnych okoliczności, które mogłyby uprawdopodabniać (tezę) o wywieraniu przez gen. Andrzeja Błasika wpływu na pracę i decyzję załogi samolotu
– czytamy w piśmie prokuratury podpisanym przez mjr Jarosława Seja, jednego z referentów w śledztwie smoleńskim.
Jak zaznacza gazeta prokuratura wojskowa wyraziła zgodę na przekazanie do publicznej wiadomości treści jednego ze swoich procesowych postanowień dzień po emisji filmu National Geographic „Katastrofa w przestworzach: Śmierć prezydenta”.

yarow 29.01.2013 23:00

Po prawie trzech latach wmawiania opinii publicznej kłamstw .... Odezwała się Prokuratura: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artyk...y-ws-Smolenska

saklak1906 29.01.2013 23:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1296525)
Ja kilka lat temu walnąłem oplem kadettem (słupkiem od strony kierowcy) w słup betonowy na łuku Armii Krajowej w miejscu gdzie dochodzi ona do ul. Lea.
Efekt: złamany, zawalony słup żelbetenowy, moje auto powgniatane, zlamane dwa żebra FraMata.
Oczywiście, uderzyłem u podstawy słupa, a nie wysokości kilku metrów, a moje auto ważyło niecałą tonę a nie kilakdziesiat

10 lat temu skasowalem doszczętnie samochód na sliwce w rowie a sliwka nie była grubsza od sloika po ogorkach. Ze sliwki nawet kora nie zeszla ,wypadek wypadkowi nierówny .

yarow 30.01.2013 02:52

Film był na zlecenie?
http://niezalezna.pl/37727-film-na-z...rycie-blogerki

Gwiaździsty 30.01.2013 07:48

A rządowy ściemniacz Lasek boi się spotkać z naukowcami podważającymi wersje MAK :
http://niezalezna.pl/37866-pokretne-tlumaczenia-laska

Wie dobrze, że mógłby się tylko zbłaźnić. Dlatego woli spotkania z funkcjonariuszami GW.

Arapaho 30.01.2013 09:26

Cyrk objazdowy trwa :w poniedzialek Lasek u Olejnik a Jedynak u Lisa . Jak ognia unikają otwartego spotkania z drugą stroną ,łża jak psy a rządowi funkcjonariusze Moniczka i Tomeczek nawet się nie zastanowili żeby zrobić konfrontację w swoich programach z dr. Nowaczykim czy prof.Biniendą albo z kilkoma innymi profesorami . Wiedzą że byłaby masakra i ośmieszenie rządowych "badaczy" którzy nie chcą rozmawiać o katastrofie z politykami ( wyznaczony przez rząd PO "specjalista" twierdzi że nie może upolityczniać sprawy przez rozmowy z PISem,kuriozum) a z innymi naukowcami tylko bez kamer żeby jak stwierdził Lasek po spotkaniu każda ze stron wydała swoje oświadczenia ( w ciemno strzelam że by brzmiało :" po kilkugodzinnych owocnych debatach każda ze stron została przy swoim stanowisku"). Strach i przerażenie padło na rząd więc teraz taki Lasek musi się błaźnić. Ale do czasu -kolejne newsy w tej sprawie to tylko kwestia tygodni może miesięcy - wkońcu zostaną zmuszeni do konfrontacji.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:49.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl