Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Kibicowanie na polskich stadionach (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=4803)

Mareq 31.05.2011 21:38

Cytat:

co do mandatow za stanie na schodach czy nie na swoim miejscu. opanujcie sie, nic takieog nie bedzie.wiadome jest ze na stadionach jest 1 trybuna na ktorej jest inaczej niz na pozostalyc
http://www.youtube.com/watch?v=69R7dt5L7G8

Cytat:

ps. super ze browar wreszcie bedzie.
uraaaaa!

flamengista 31.05.2011 21:45

Rozumiem, że nowe przepisy wzbudzają emocje - ale proszę bez wycieczek personalnych.

Co do piwa - nikt nie każe Wam kupować sikacza na meczu. Ale zwróćcie uwagę, że daje to klubom szansę na większe zarobki. To jakiś plus. Koniec OT.

FooFighter 31.05.2011 21:52

POlicji te nowe przepisy też dają szansę na większe zarobki.

To dwa tysie za co? Za to, że nie znajdę swojego krzesełka i stanę na schodach?

DONALD MATOLE PRECZ Z KOMUNĄ!

Jakbym napisał taki tekst na forum wybiórczej (albo cokolwiek krytującego Miłościwie nam panującego Donalda) to bym od razu dostał bana, a post zostałby skasowany.
Nalegam, aby to samo robić tutaj z Matołkami.

alterego 31.05.2011 22:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AntyDrozd (Post 1104232)
Jeden z Wrocławian podsunął mi pomysł jak ogarnąć temat siedzenia nie na swoim miejscu..Jak podchodzi stewart do Ciebie np i mowi ze zajmujesz nie swoje miejsce to grzecznym tonem do niego mówisz "tak wiem ale moje miejsce zajął ktoś inny i czy może pan mi pomóc w tej kwestii?" i on lezie z Tobą do kolesia co zajął Twoje miejsce i znowu to samo do niego a on to samo co Ty czyli ze siedzi tu bo jego jest zajęte i tak do zajebania:) Tylko to musi wiedzieć większość ludzi na sektorze i bardzo szybko by mu sie znudziło łażenie po stadionie :rotfl:


alterego może to jest tak jak mowisz nie wiem dokladnie ktory to mecz był..w każdym bądz razie na Cichej

Niestety muszę Ci potwierdzić.

http://www.niebiescy.pl/index.php?id=8794

I nie, nie bratam się z Ruchem.Tylko mam świadomość, że za chwileczkę i za momencik będzie tak i na R22

Sartre 01.06.2011 09:15

Szczerze mówiąc zaczyna mnie ten cały temat mocno męczyć... i co raz bardziej dochodzę do wniosku, że najlepszą formą protestu byłoby po prostu robienie tego, co robiliśmy zawsze. Race, polityczne oprawy, ostre przyśpiewki. Teraz jest spokój i oni wygrywają, a nasze "Donald matole" jest donośne jak pisk myszy na budowie.

canis 01.06.2011 10:32

już 30 czy 31 maja na posiedzeniu rządu jaśnie nami rządzący Donald chwalił się, że działania jego administracji odniosły sukces w walce z kibicami ("Ostatnie tygodnie pokazały, że konsekwentne działanie może przynieść pożądane efekty. Musi być tylko trwałe, permanentne i jestem przekonany, że takie będzie")... z punktu widzenia rządu: wojna wygrana. A do tego słupki w sondażach znów skoczą w górę... Ciekawe jednak jest to, że protest rozpoczęty przez OZSK idealnie wpasował się w oczekiwania. Brak opraw, przyśpiewek, dopingu. Jednym słowem nuda (co zauważyli nawet reporterzy Canal+) komuś tak na pewien czas potrzebna.... Tym bardziej, że patrząc na raporty policyjne, to ilość przestępstw i wykroczeń stadionowych od pewnego czasu sama znacznie spadała...
...W każdym bądź razie po kolejnej zwycięskiej wojnie (a dla szybkiego przypomnienia wcześniejsze: pedofile, hazard, dopalacze) czas zająć się nowym problemem (czyli kierowcami i prędkością jazdy).

legion18 01.06.2011 10:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sartre (Post 1104371)
Szczerze mówiąc zaczyna mnie ten cały temat mocno męczyć... i co raz bardziej dochodzę do wniosku, że najlepszą formą protestu byłoby po prostu robienie tego, co robiliśmy zawsze. Race, polityczne oprawy, ostre przyśpiewki. Teraz jest spokój i oni wygrywają, a nasze "Donald matole" jest donośne jak pisk myszy na budowie.

To wnieś polityczną oprawę na stadion jak jesteś taki mądry.

funkykoval 01.06.2011 11:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sartre (Post 1104371)
Szczerze mówiąc zaczyna mnie ten cały temat mocno męczyć... i co raz bardziej dochodzę do wniosku, że najlepszą formą protestu byłoby po prostu robienie tego, co robiliśmy zawsze. Race, polityczne oprawy, ostre przyśpiewki. Teraz jest spokój i oni wygrywają, a nasze "Donald matole" jest donośne jak pisk myszy na budowie.

Za racę dostaniesz zakaz stadionowy na 10 lat + 5 tsyiaków grzywny, skoro za transparent wymyślili sobie zakaz 6-letni i 2 tysie ???

Nowe przepisy są debilne - i jest to najdelikatniejsze określenie jaki przyszło mi do głowy w pierwszej chwili. Jeżeli rządowi rzeczywiście chodziłoby o wyeliminowanie rzekomego "bandytyzmu" jaki szerzy sie na stadionach - to należałoby zmienić przepisy o zakazie - czyli miałby obejmować wszelkie stadiony, a nie określony i zintegrowanie kart kibica wydawanych przez kluby.
Natomiast to co zaproponował rząd ma na celu jedynie pozbawienie kibiców praw do kibicowania w sposób taki jaki właśnie robimy....
1) kibice skaczą krzycząc"kto nie skacze ten za *****" - nie zajmują swoich miejsc i nie dostosowują się do zaleceń ochrony - wlepiamy mandaty po 2 tysie za głowę
2) transparent nie dotyczący meczu - np "Smoleńsk Pamiętamy", "Precz z komuną" - 2 tysie mandatu
3) Nie zajmujesz swojego "krzesełka" - 2 tysie mandatu;
a jak kluby się nie dostosują do tych wymogów - zamykamy stadion bo są rozróby - bezczelni kibole łamią prawo i trzeba ich wyeliminować bo przecież "Ełro" zagrożone przez tych kiboli.
NIkt nie dostrzega tego, że szanse pojawienia sie większej zorganizowanej grupy kibiców z młyna któregokolwiek klubu jest na meczach EURO niemożliwe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tylko nie mówcie mi tutaj, że te przepisy będą przez policję stosowane z umiarem i rozsądkiem !!!! Dzisiaj takich przepisów nie ma i widzimy jakie są działania policji !!!!
Nazwanie zwykłych kibiców, którzy dlaiby sie pokroić za swój klub, na trybunach dopingują na wszelkie sposoby - bandytami to zwykłe skur...syństwo. NIkt nie będzie zrównywał mnie z bandytami tylko przez to, że chodzę na mecze - wprawdzie nie ukochanego klubu (Wisła) tylko drugiego w kolejności (Śląsk) bo taką ma karmę na ten moment. Przypomnę, że gdy w 2007 roku kibice skandowali przeciwko Ziobrze czy Kaczyńskiemu - dla Tuska nie były to manifesty polityczne. Ot takie Sienkiewiczowskie rozumienie świata zwane również dialektyką Kalego....

Jaroo1 01.06.2011 11:09

Oficjalnie "operacja" nosi nazwe walki z bandytami- tak tez odbierze to tepy Polaczek ktory wszystko co wie wyczytuje w gazetach i dowiaduje sie z tv, a tak na prawde wiadomo ze jest to walka z ruchem spolecznym, niezaleznym ktory moze zagrozic rzadowi.
Donald dobrze wie o tym bo juz kiedys byl swiadkiem tego jak kibice przycyznili sie do obalenia systemu. Teraz wyrzekl sie swego rodowodu i walczy z nami bo wie na co nas stac. A sprawa jest prosta, na stadionie nie masz zadnych praw. Staniesz metr dalej do swojego miejsca i juz jestes 2 tys w plecy. Takie dzialania szybko zniecheca wiele osob do przychodzenia na stadiony= oslabi to ruch kibicowski = nie bedziemy tak grozni jak moglibysmy byc gdyby byla na stadionach wolnosc slowa i normalnosc.

I nie mowcie ze Donald walcyz z chuliganami bo to jest smieszne, on walcyz o to zeby nie wyszly na jaw przekrety jego i jego rzadu

Sartre 01.06.2011 11:10

Cytat:

To wnieś polityczną oprawę na stadion jak jesteś taki mądry.
Cytat:

Za racę dostaniesz zakaz stadionowy na 10 lat + 5 tsyiaków grzywny, skoro za transparent wymyślili sobie zakaz 6-letni i 2 tysie ???
Nie mam najmniejszego zamiaru ;) Mnie aż tak nie zależy, sorry. Ale podobno Donald wprowadza komunę, a póki co, Adam Michnik swoją walką z komuną przed '89 wyprzedza wszystkich naszych protestujących razem wziętych o 30 długości.

Cytat:

NIkt nie dostrzega tego, że szanse pojawienia sie większej zorganizowanej grupy kibiców z młyna któregokolwiek klubu jest na meczach EURO niemożliwe !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale za to możliwe jest ich pojawienie się pod stadionem. Na rok przed Euro zaczynają namierzać co bardziej krewkich kibiców i podczas meczów będą im kazać się meldować na komendzie.

CMSNero 01.06.2011 11:21

od razu 20 lat w kamieniolomie - zobacz na ostatnia akcje Lecha - filmiki sa ogolnie dostepne w trakcie meczu zrobili racowisko - takie racowisko powinno byc zrobione na kazdym jednym meczu - wiadomo ze jak odpali sie 5 rac na jednym stadionie to dobiora sie do dupy 5 chlopaka -a jak odpali sie 5000 rac na 2 kolejkach na kazdym meczu bez wyjatku to bedzie inna sprawa ..

siedzenie na schodach - ja rozumie(rozumie w sensie sektorow piknikowych) to bo bywam na meczach w UK kilka razy w roku wiec - sektory piknikowe nie moga stac , nawet - po golu czy po jakiejs akcji to z 20sekund puzniej stewardzi pokazuja by siadac - ale to nie tyczy sie sektora w ktorym jest mlyn i w tamtym wszystko odbywa sie normalnie jak u nas - z tym ze skupiaja sie bardziej na lżeniu przeciwnika jak na dopingu ...

- ten przyklad schodow tez w inteligentny sposob rozwiazali kibice lecha na ostatnim meczu

legion18 01.06.2011 11:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sartre (Post 1104440)
Nie mam najmniejszego zamiaru ;) Mnie aż tak nie zależy, sorry. Ale podobno Donald wprowadza komunę, a póki co, Adam Michnik swoją walką z komuną przed '89 wyprzedza wszystkich naszych protestujących razem wziętych o 30 długości.



Ale za to możliwe jest ich pojawienie się pod stadionem. Na rok przed Euro zaczynają namierzać co bardziej krewkich kibiców i podczas meczów będą im kazać się meldować na komendzie.

No właśnie bo tobie tak jak większości jedyne na czym zależy to żeby było wesoło i kolorowo na stadionie. A to, że ktoś się będzie narażał i dostanie Bóg wie jaką karę za to żeby sprawić aby było kolorowo to już cię pewnie tak bardzo nie interesuje. "Chcecie to sobie strajkujcie ale doping ma być bo ja płacę 50 złotych za bilet i żądam dopingu". Różnica między komuną a tym co jest teraz jest taka, że wówczas społeczeństwo w większości popierało walkę z czerwonymi. Teraz co tu dużo mówić większość ludzi "stoi tam gdzie stało zomo" i ślepo popiera Tuska pomimo, że ich wiedza na ten temat jest zerowa. Forma protestu z końca tego sezonu miała tylko na celu pokazać, to że źle się dzieje. Nikt się nie łudził, że przez to, że przez 3 tygodnie nie będzie dopingu osiągniemy jakieś wymierne korzyści. To był tylko wstęp a konkretniejsze działania zostaną dopiero podjęte.

19sebawro06 01.06.2011 13:54

Chciałem się wypowiedzieć na temat protestu. Myślę że nie dopingowanie nic nie zdziała. Tusk tylko się z tego cieszy że uciszył trybuny i jest spokój. Nie dopingując utwierdzamy go w przekonaniu że może wszystko i wygrał tą wojnę.
Może warto pomyśleć nad inna formą protestu. Zorganizować jakiś ogólnokrajowy protest pod sejmem, wieszać transparenty w miastach na głównych ulicach gdzie nikt nie przejdzie obok niego obojętnie tak jak zrobiono to na Wembley. Na meczach parę razy krzyknąć hasła wyśmiewające rząd ( nie obrażające go bo zaraz będą mandaty i zakazy). Można protestować na różne sposoby a my wybraliśmy ten najgorszy.

flamengista 01.06.2011 21:52

Przecież w tym temacie piszemy o kibicowaniu, nie o cięciu się żyletką...

miśqu 02.06.2011 00:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szpen (Post 1104237)
mi sie te kary podobaja. wreszcie skonczy sie dziadostwo na stadionach, moze bedzie troche europy.

możesz podać przykład jakiegoś państwa? :rotfl: Poza tym jednym wymienianym w kółko, bo to akurat mi się znudziło. I co kryje się pod pojęciem "dziadostwo"? :rotfl:

CMSNero 02.06.2011 11:20

http://www.rmf24.pl/fakty/polska/new...sly,nId,343353

ja licze ze po tej akcji i pilkarze przylacza sie do protestu kibicow - bo do tej pory to chyba tylko ten Djurdevic z Lecha czy jak sie tam pisze mial koszukle miala byc druga Irlandia a jest Bialorus

miśqu 02.06.2011 15:36

Byliśmy wzorem, jesteśmy wrogiem nr 1
"Rzeczpospolita"

Kiedy chwaliliśmy rząd, nikomu nie przeszkadzały transparenty. Gdy krytykujemy, mówią „akcja polityczna” – uważa "Litar", szef kibiców Lecha Poznań w rozmowie z dziennikarzami "Rz" : Jarosławem Stróźykiem i Wojciechem Wybranowskim


Krzysztof Markowicz, lepiej znany jako „Litar”, to szef Wiary Lecha – stowarzyszenia kibiców Lecha Poznań, największego tego typu w Polsce. Część mediów wytyka mu, że prokuratura postawiła mu zarzuty za wystawienie fałszywego świadectwa pracy, a przeciw niemu toczy się śledztwo – opluł kibica podczas meczu reprezentacji Polski. Jednak kibice Lecha pod jego przywództwem według europejskich mediów stali się wzorem do naśladowania: dopingują klub, organizują akcje społeczne.Choć niechętnie zabiera głos, na prośbę „Rz” postanowił odnieść się do stawianych mu zarzutów, wojny rządu z kibolami oraz tematu bezpieczeństwa na polskich stadionach.

„ Pierwszy kibol RP, nadkibol – to niektóre określenia pod pana adresem. Jest pan ostatnio jedną z najbardziej znanych osób w Polsce.

Krzysztof Markowicz, szef Wiary Lecha: Czuję zażenowanie. Nie zrobiłem niczego, by poświęcać mi tyle uwagi. Jest wiele osób, które robią wiele niesłychanie ważnych rzeczy i nikt o nich nie mówi. „Litar” jest wszędzie. Strach otworzyć lodówkę. Jeśli w niektórych mediach poświęcano mi więcej uwagi niż temu, co się działo w Egipcie czy Tunezji, to chyba jest coś nie tak. W „Gazecie Wyborczej”, która celuje w atakach na moją osobę, od początku roku napisano na mój temat kilkadziesiąt artykułów. To więcej niż o niektórych bardzo znanych politykach.

Nie bez powodu. Jest pan szefem największego stowarzyszenia kibicowskiego w Polsce. Do tego dochodzą oskarżenia o dziwne interesy z klubem i zarzuty prokuratorskie dotyczące wystawienia lewego zaświadczenia zatrudnienia oraz oplucia kibica na meczu reprezentacji Polski.

Może po kolei. Mam zarzuty za wystawienie zaświadczenia, i tyle. Wolałbym tego nie komentować. A co do oplucia. Ja już za to wydarzenie publicznie przeprosiłem. Poniosły mnie nerwy, czego żałuję. Jeśli chodzi o opis tego zdarzenia w mediach, nie ma on nic wspólnego z rzeczywistością. Nikt nie został zaatakowany dlatego, że miał na sobie biało-czerwone barwy. Nikogo nie wyrzuciłem z trybun. Jeśli ktoś chce oceniać to zdarzenie na podstawie relacji mediów, pociętych filmików, to powinien obejrzeć pełen 15-minutowy zapis z monitoringu. Wtedy okaże się, że sprawa nie jest czarno-biała. I ja będę się starał udowodnić to w sądzie. Przypominam też wszystkim dziennikarzom, którzy tak bardzo mnie nie lubią, że dopóki nie zostanę skazany przez sąd, dopóty jestem osobą niewinną.

Dostał pan jednak zakaz stadionowy. A dziwne interesy z klubem? Czy to normalne, że szef stowarzyszenia kibiców ma wyłączność na sprzedaż kiełbas na stadionie?

Jestem zwykłym przedsiębiorcą. Płacę podatki, zatrudniam ludzi. Moja firma współpracowała i współpracuje z wieloma osobami prywatnymi i instytucjami. Klub Lech Poznań był tylko jedną z nich. Zresztą gdyby oferta mojej firmy nie była atrakcyjna finansowo i jakościowo dla władz klubu, nigdy nie wygrałbym przetargu. Przecież Lech nie jest instytucją charytatywną, ale spółką, która ma przynosić jej właścicielom zyski. Zresztą pierwszy przetarg organizowany przez klub przegrałem. Udało mi się dopiero po kilku latach.
Mowa o 2 mln zł, jakie rzekomo zarabiałem na małej gastronomii i kateringu na stadionie – to też jest bzdura. Ta kwota była wielokrotnie niższa. I co najważniejsze – nie miałem wyłączności na stadionowy katering. To tyle jeśli chodzi o te rzekomo dziwne interesy.

Nie do końca. Część mediów twierdzi, że to kibole rządzą w Lechu. Oddano wam trybuny, rządzicie na nich przemocą.

W jaki sposób kibice mają niby rządzić spółką akcyjną, jaką jest klub, nie mając w niej udziałów. Jest właściciel Lecha i cały zespół biznesowo-sportowych doradców, którzy go wspierają, to oni podejmują wszystkie decyzje często zresztą wbrew zdaniu fanów, jak np. w przypadku zatrudnienia obecnego trenera, przeciwko czemu kibice głośno protestowali.
A co do tego, że sami pilnujemy porządku na jednej, podkreślam jednej, trybunie zajmowanej przez najzagorzalszych fanów czy na meczach wyjazdowych, to nie ma w tym nic złego. Kibice zawsze byli zorganizowani i chyba lepiej, żeby negatywne zachowania wśród nich były wychwytywane i eliminowane przez nich samych, niż by musiały to robić inne służby. Media oburzają się, że „zastraszamy innych”, „panoszymy się na trybunach”, że narzucamy, jak dopingować i co śpiewać. Ale jak wydarzy się coś złego jak np. w Bydgoszczy, to natychmiast pojawiają się zarzuty – dlaczego Wiara Lecha, która nie była organizatorem tego wyjazdu nie reagowała. Czyli i tak źle, i tak niedobrze.

Pojawiają się zarzuty, że kluby stały się zakładnikami stowarzyszeń kibicowskich.

Co w tym złego, że władze klubu chcą współpracować z legalną organizacją reprezentującą sporą część poznańskiego środowiska kibicowskiego? Chciałbym zwrócić uwagę, że w tych samych mediach, które dziś nas krytykują i grzmią z oburzenia, że władze Lecha z nami współpracują, jeszcze przed rokiem byliśmy przedstawiani jako wzór wszelkich cnót, wzór współpracy z klubem, chwaleni za doskonale zorganizowany doping, bezpieczne wyjazdy zagraniczne. Chwalili nas przedstawiciele władz, zachodnich klubów, a np. fani Manchesteru City stawiają sobie doping poznański jako modelowy i chcą nas naśladować. A potem hasło: walka rządu z kibolami, jedno pstryknięcie palcem i w tych samych mediach staliśmy się wrogiem publicznym numer jeden. Mimo że działamy tak samo, w takich samych warunkach. Myślę, że wynika to z medialnej potrzeby chwili. Zło i sensacja lepiej się sprzedają, a jak ich nie ma, to trzeba je medialnie wykreować.

To może trzeba taką współpracę bardziej uregulować?

Przecież to my jesteśmy prekursorami takich rozwiązań. Od lat mamy umowę, w której są jasno określone prawa i obowiązki stowarzyszenia Wiara Lecha wobec klubu. Teraz inne kluby zawierają identyczne umowy ze stowarzyszeniami swoich fanów, a Ekstraklasa SA przygotowuje jednolity wzór umowy, jaką każdy klub w naszej lidze powinien podpisać ze swoimi kibicami. Ma to być jeden z warunków, by klub dostał licencję. Tak zresztą jest też w innych krajach. W Niemczech taka współpraca jest obligatoryjna. Tam przedstawiciele kibiców zasiadają nawet we władzach klubów. I to działa od lat. Natomiast u nas, jak wprowadza się takie same rozwiązania, to podnosi się krzyk, że kluby stają się zakładnikami kiboli.

A to, że w ostatnich miesiącach policja zatrzymała ponad 80 kibiców Lecha, też nie jest problemem? Pojawiają się poważne zarzuty o działalność gangsterską, handel narkotykami.

Która z zatrzymanych osób ma zarzuty dotyczące działalności na naszym stadionie? Nikt. Kto ma zarzut handlu narkotykami na nim? Też nikt. Generalnie te wszystkie zarzuty, przy których szermuje się w mediach nazwą Lech Poznań i Wiara Lecha, nie mają ani z klubem, ani ze stowarzyszeniem nic wspólnego.

Czyli ludzie mają uwierzyć, że na stadion przychodzą same niewiniątka, a tylko w mediach przyprawia się im gębę?

Na stadion przychodzi kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Podejrzewam, że gdybyśmy przejrzeli trybuny, to cały kodeks karny moglibyśmy uzbierać. Tylko że nie ma to nic wspólnego z Lechem. Jak ktoś wchodzi na stadion, to nie ma na czole napisane, z jakiego paragrafu został skazany. A nawet gdyby miał, nie może to być podstawą do tego, by go na mecz nie wpuścić. Ludzie z zarzutami przychodzą też do teatru czy do kina i nikt nie robi z tego problemu.

A tzw. ustawki? Przecież nie jest dla nikogo tajemnicą, że kibole Lecha biorą w nich udział.

Nie ma to miejsca na meczu. Jeśli ktoś gdzieś chce dać sobie po dziobie, to co mnie to obchodzi. Przy zadymach kibicowskich to co ludzi bulwersuje, to z jednej strony niszczenie mienia, a z drugiej zagrożenie dla bezpieczeństwa innych osób. Przy tzw. ustawkach tego nie ma. Biją się ci, co chcą. Nie wiem czym to się różni od walki w klatkach czy walk bokserskich.

Tym, że jest to złamanie prawa.

To może trzeba otworzyć jakąś federację czy związek sportowy i podciągnąć to pod prawo o sporcie. Nieistotne. Wiary Lecha to nie dotyczy. Żadna z osób, które zostały zatrzymane za rzekomy udział w ustawkach, nie była członkiem naszego stowarzyszenia.

Czy kibic Lecha, autor przyśpiewki „Każdy Polak wie, kto populistą jest”, dostał już zakaz stadionowy za znieważanie konstytucyjnego organu państwa?

Nic mi o tym nie wiadomo. Ale rzeczywiście, sytuacja, w której kibice w całej Polsce są zatrzymywani przez policję za np. transparent „Tola ma Donalda, Donald ma Tolę” czy podobne, jest absurdalna. To próba ograniczenia praw kibiców do wolności wypowiedzi. Jedynym miejscem, gdzie kibice mogą dać wyraz swoim przekonaniom, są stadiony. Dodam, że w regulaminie PZPN zabrania się rozwieszania transparentów o treściach politycznych, ale pozwala na zawierające informacje społeczne. Flagi mówiące o niedociągnięciach związanych z organizacją Euro czy transparenty w rodzaju „Miały być drogi, jest drogi cukier” uważamy za zawierające hasła społeczne.

Politycy PO mówią o kibolach, że jesteście „zbrojnym ramieniem PiS”.

Nie należy w żaden sposób utożsamiać akcji kibiców z poglądami jakiejkolwiek partii politycznej czy sympatiami do niej. Nasza akcja to bardziej wyraz sprzeciwu wobec konkretnych działań władzy. Gdyby inne ugrupowanie rządziło, a podejmowalibyśmy podobne działania sprzeciwu, pewnie zarzuty pod naszym adresem byłyby identyczne, tylko dla odmiany określano by nas np. mianem zbrojnego ramienia PO, PSL czy kogokolwiek innego. Przypomnę, że równie mocno protestowaliśmy przeciw niektórym propozycjom Zbigniewa Ziobry, naszym zdaniem naruszającym prawa obywatelskie. Kibice są naprawdę daleko od polityki, na trybunach jest pełen przekrój społeczeństwa i poglądów politycznych. Podobnie jest w stowarzyszeniu Wiara Lecha. Ja np. nie mam sprecyzowanych poglądów politycznych i w ogóle nie chodzę na wybory. Ale są też u nas osoby działające w PO czy związane z PiS. Sam nigdy nie byłem w Pałacu Prezydenckim ani u premiera. W Sejmie byłem raz w życiu. W różnych ministerstwach dwa razy. Raz gdy rządziło PiS i raz za rządów PO.

Jednak polityka w waszych działaniach jest widoczna. Na stadionie Lecha pojawił się pierwszy w Polsce transparent wytykający rządowi dziurawe drogi, niewybudowane dworce itp.

Kiedy chwaliliśmy rząd i cieszyliśmy się z decyzji o przyznaniu Polsce organizacji Euro 2012, na stadionach były transparenty z tym związane, to nikt nie zarzucał nam, że zajmujemy się polityką. A kiedy się okazuje, że w sprawie organizacji Euro bardzo wiele rzeczy zostało zaniedbanych i jako kibice wskazujemy na to, to nagle nasze „transparenty nie dotyczą meczu” albo „są wynikiem akcji politycznej”. Przecież to jakaś paranoja.

Obwiniacie rząd za działania wymierzone w kibiców, ale jednocześnie premier Tusk mówi: musieliśmy zareagować po tym, co wydarzyło się na finale Pucharu Polski w Bydgoszczy.

To, co się stało po meczu, rzeczywiście nie powinno mieć miejsca. Potępiamy ten incydent. Koniec, kropka. Ale biorąc pod uwagę skalę tych zamieszek w porównaniu z tym, co dzieje się choćby teraz na meczach piłkarskich w innych krajach europejskich, np. w Austrii – gdzie kibice przerwali derby Wiednia, w Grecji – gdzie były olbrzymie zamieszki na finałowym meczu pucharu, czy choćby w Czechach, to trzeba sobie powiedzieć, że u nas wcale tak źle nie jest.

Cała Polska widziała np., jak kibic Lecha kopnął kobietę, operatorkę jednej z telewizji.

Nie bagatelizuję tego, co się wydarzyło, ale porównując sytuację na polskich stadionach jeszcze w latach 90. z czasami dzisiejszymi, widać wyraźną poprawę. Raporty Komendy Głównej Policji mówią o spadku wykroczeń na stadionach o ponad 50 proc., a trzeba brać też pod uwagę, że to, co w latach 90. nie było wykroczeniem stadionowym, teraz już jest, a mimo to policja notuje spadek wykroczeń.

Skoro pan nie bagatelizuje Bydgoszczy, to chyba nie ma powodu protestować przeciwko temu, że rząd tępi stadionowych chuliganów.

Działania rządu niewiele mają wspólnego z tępieniem chuliganów. Raczej z pokazówką. My nie protestujemy przeciwko „walce z chuligaństwem i bandytyzmem na stadionach”. Wskazujemy w naszym proteście na kwestie naginania praw obywatelskich pod pozorem walki z rzekomymi bandytami. Zasadne jest przecież pytanie – dlaczego za awanturę, którą wywołała kilkudziesięcioosobowa grupa w Bydgoszczy, karze się kilkadziesiąt tysięcy kibiców w całej Polsce zamykaniem stadionów? Przecież to forma odpowiedzialności zbiorowej rodem z PRL.
Zakazano kibicom jeżdżenia na mecze wyjazdowe swoich zespołów. I to niezależnie od ligi. Co ma wspólnego drużyna i jej kibice z IV ligi czy A klasy ze zdarzeniami z Bydgoszczy? To są kolejne dziesiątki tysięcy ludzi, fanów sportu, których dotykają nieuzasadnione represje. Zakaz stadionowy można dostać i takie rzeczy się dzieją, za przeklinanie na stadionie. Powiesz „o k…” po jakiejś akcji piłkarzy, przyuważy cię ochrona i masz zakaz stadionowy. Piłka to jest sport, który budzi olbrzymie emocje. Po to się chodzi na trybuny, by te emocje wspólnie przeżywać. Reperkusje aktualnych działań najbardziej dotykają ludzi tworzących oprawy i atmosferę na stadionach. A przecież doping i oprawy robione przez kibiców przy tak marnej jakości produktu, jakim jest nasza ekstraklasa, są czymś, co go ratuje. Powoływanie się na przykłady Anglii czy Hiszpanii jest bez sensu. Tamtejsi kibice mogą na co dzień oglądać najlepszą piłkę na świecie i sama gra dostarcza im emocji. W Polsce tak nie jest.

Jednak wiele osób nie chodzi na mecze, bo nie chce ciągle słuchać k…, ch… pod adresem drużyny przeciwnej.

Skoro zamyka się stadiony za przeklinanie, to zamknijmy też szkoły, dyskoteki i niejedną redakcję. Proszę pokazać mi kraj, gdzie wulgaryzmy z trybun pod wpływem emocji nie padają. Wystarczy choćby pooglądać mecze ligi francuskiej, niemieckiej czy hiszpańskiej. Kibice Tottenhamu Londyn niedawno śpiewali pod adresem jednego z piłkarzy przeciwników „twoja matka to k…a, a twój ojciec myje słonie”. Kibice Realu przez cały mecz z Barceloną lżyli Messiego. Nie mówię, że jest to OK. Ale jakoś nikt tam za to nie zamyka stadionu. Ciekaw jestem, gdybyśmy porównali Polskę z tą osławioną Anglią, to gdzie byłoby więcej czynów chuligańskich przy okazji meczów. Wcale nie jestem pewien, że w Polsce.
Po za tym tak jak spada ilość wykroczeń na stadionach, tak maleje liczba wulgarnych przyśpiewek. Kiedyś kibice rywalizujących drużyn głównie się obrażali, teraz dopingują swoje zespoły. Ale zmiany muszą następować ewolucyjnie, nie za pomocą rządowej pałki.

Władza mówi, teraz pocierpicie, ale za to na Euro stadiony będą bezpieczne.

Premier Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy, że zdecydowanej większości kiboli ten cały turniej Euro 2012 w ogóle nie interesuje. Mieliśmy okazje być na mistrzostwach w Niemczech i na Euro w Austrii i Szwajcarii. Dla mnie wniosek jest jeden – nigdy więcej. To nie jest impreza dla ludzi, dla których futbol jest całym życiem, którzy pasjonują się ligowymi zmaganiami, rywalizacją. Euro jest głównie dla osób przypadkowych, niedzielnych kibiców, którzy na stadion przyjdą raz – bo fajnie jest być na międzynarodowym evencie, ale którzy więcej na stadion nie wrócą. A próba wmówienia ludziom, że kibole zagrażają Euro? Nie bądźmy śmieszni. Wylosowanie biletu na mistrzostwa graniczyło z cudem. W jaki sposób większa grupa kiboli miałaby się zatem dostać na trybuny i wywołać zadymę?

Będziecie kontynuować protesty jesienią przed wyborami parlamentarnymi?

To nie jest tak, że ktoś tak sobie zadecyduje w pojedynkę i tak będzie. Każda grupa kibicowska musi najpierw przedyskutować to we własnym gronie. Czy kontynuuje protest, a jeżeli tak, to w jakiej formie, kiedy i gdzie. I dopiero wówczas będzie można podjąć ogólnopolską decyzję w tej sprawie.

Siłą rzeczy wasz protest się rozchodzi po całej Polsce. Dołączyli do niego np. fani żuzla.

A zauważyliśmy też hasła go popierające na meczach zespołów siatkówki i piłki ręcznej, koszykówki. Kibice zdają sobie sprawę, że pod hasłem pseudowalki z bandytyzmem zabija się jakąkolwiek aktywność kibicowską, jakąkolwiek atmosferę na trybunach. A stadionowy doping, oprawy, to jest coś, co ludzi nakręca. Na mecze Lecha przychodzą ludzie z małymi i bardzo małymi dziećmi, które nie zawsze rozumieją, na co patrzą. Bo taki 3-, 4-latek nie pojmuje, co to spalony, rzut wolny etc. Ale chłoną tę atmosferę, dopingu, wspólnych emocji, jedności, poczucia wspólnoty. Kiedy na mój wniosek władze Lecha na stadionie zorganizowały sektor dziecięcy, to na pierwszym meczu było na nim trochę ponad tysiąc osób, a na niedawnym z Borussią Dortmund - ponad 3 tys. dzieci. Mamy nadzieję, że dzieci w ten sposób się zarażą wirusem sportu – będą chciały grać w piłkę albo przynajmniej zostaną kibicami i wrócą na stadion.

Wiara Lecha jest znana z wielu akcji dla dzieci oraz upamiętniających ważne wydarzenia. Po co to robicie?

Te akcje to jest sukces całego środowiska kibicowskiego Lecha, ludzi ze wszystkich trybun. Wiara Lecha pomaga je koordynować, natomiast to jest kwestia zaangażowania wielu setek ludzi. To są akcje pomocy dla dzieci z domów dziecka, akcje poprawy bezpieczeństwa dzieci na drogach – zebraliśmy pieniądze na kupno 52 tys. kamizelek odblaskowych dla przedszkolaków, to akcje niebiesko-biały Mikołaj, gdzie prezenty otrzymały setki dzieci z domów dziecka i szpitali, wreszcie akcje patriotyczne – przypominające np. o powstaniu wielkopolskim. Ja nie mam poglądów prawicowych, ale uważam, że naszą polską tożsamość narodową należy kultywować. Trzeba przypominać o naszej historii, o bohaterach naszej wolności, naszych zwyczajach i tradycjach. W dzisiejszych czasach jedyną grupą młodych ludzi, która się za to wzięła, są kibice. No i może harcerze.

Jeden z socjologów postawił tezę, że w walce rządu z kibolami chodzi o zniszczenie środowiska kibiców, które jest dobrze zorganizowane, zhierarchizowane i aktywne, a więc niewygodne dla władzy.

I to może być słuszna teza. Dzisiaj chyba tylko harcerstwo jest lepiej zorganizowane. Kibice mają własną, dobrze zorganizowaną strukturę, są zjednoczeni wokół barw klubowych i rządzą się własnymi zasadami.

Pojawiają się głosy, że po tym, jak zostały panu postawione zarzuty, powinien pan zrezygnować z szefowania stowarzyszeniu Wiara Lecha.

Nie zamierzam rezygnować. Jeśli ja coś przez wiele lat buduję, jest to prawie całym moim życiem, to ze względu na jakiś incydent rozdmuchany do bardzo dużych rozmiarów nie przekreślę swojej pracy, nie schowam się do dziury. Uważam, że mogę chodzić dalej z podniesioną głową. Mnie mogą odwołać tylko członkowie stowarzyszenia Wiara Lecha, a nie media czy politycy.

Rzeczpospolita

Johny84.ts 02.06.2011 19:53

http://i52.tinypic.com/mt1r89.jpg

CH. 02.06.2011 19:55

Gen. Petelicki o kibicach
http://www.youtube.com/watch?v=mL9R8HwTROY

Ta blondyneczka co z kartki czyta to mnie do białej gorączki doprowadza, po raz kolejny jak ktoś mówi u niej w studiu dobrze o kibicach musi wtrącić swoje 3 grosze "ale ale ale.. ale burd Pan nie widział, ale, ale, ale , to sramto owamto"

palikot 02.06.2011 20:17

Brawo dla tego pana... Choć tvp i tak mnie zaskakuje, bo daje możliwosć wypowiedzenia się tej tzw. drugiej stronie.
http://tvp.info/opinie/wywiady/premi...rzelil/4611360
wczesniej jeszcze Zarzeczyny...

flamengista 02.06.2011 20:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez miśqu (Post 1105158)
(...)A co do oplucia. Ja już za to wydarzenie publicznie przeprosiłem. Poniosły mnie nerwy, czego żałuję. (...)

Znaczy się - porządny chłopak, w dodatku staruszki przez ulicę przeprowadza.

Miło, że odpowiedzialni dziennikarze dają temu porządnemu człowiekowi szansę, by wyjaśnić to nieporozumienie. Nie to, co w przypadku bandyty Małeckiego. W jego przypadku wiadomo już wszystko: rasizm i ciemnogród. Więc nie ma co wyjaśniać w mediach, trzeba wypalać zło gorącym żelazem.

Rzygać się chce. Nie wiem, gdzie większa hipokryzja: u Litara czy u dziennikarza, który przeprowadzał z nim wywiad.

Mareq 02.06.2011 20:26

Na czym polega ta hipokryzja ?

Cytat:

Znaczy się - porządny chłopak, w dodatku staruszki przez ulicę przeprowadza.
Z cytatu który wkleiłeś wynika taki wniosek ?

szczebrzeszcz 02.06.2011 20:31

nie wiem czy było, ale...
http://komiksiarz.pl/wp-content/uplo...-w-szkole1.jpg

studio 02.06.2011 20:32

U flamengisty :) Zdecydowanie:) Z reszta juz nie pierwszy raz:)

wiślak 86 02.06.2011 20:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1105308)
Znaczy się - porządny chłopak, w dodatku staruszki przez ulicę przeprowadza.

Miło, że odpowiedzialni dziennikarze dają temu porządnemu człowiekowi szansę, by wyjaśnić to nieporozumienie. Nie to, co w przypadku bandyty Małeckiego. W jego przypadku wiadomo już wszystko: rasizm i ciemnogród. Więc nie ma co wyjaśniać w mediach, trzeba wypalać zło gorącym żelazem.

Rzygać się chce. Nie wiem, gdzie większa hipokryzja: u Litara czy u dziennikarza, który przeprowadzał z nim wywiad.

brawo ....a brawo !!

obiektywizm aż bije od ciebie po oczach. widziałeś cały ten filmik czy tylko urywki? my tu rozmawiamy jak poprawić sytuację w młynie a flemangista złości się że na Lechu robią porządek. przyszedł pajac do młyna wymalowany jak obrazek świąteczny w pedalskiej czapeczce więc poproszono go aby wyszedł. metoda może szokująca ale skuteczna...

i nie pisze że może jak kiedyś przyjdę z żoną i dziećmi bo tak na pewno będzie tylko że wybiorę inny sektor z szacunku dla osób stojących w młynie!

dlaczego nie skomentowałeś innej sytuacji w której ten pajac przyszedł najebany na mecz i dostał zakaz? dlaczego nie piszesz o tym że aby zapomnieć o sprawie chciał karnety na cały sezon dla siebie i rodziny?

legion18 02.06.2011 23:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1105324)
brawo ....a brawo !!

obiektywizm aż bije od ciebie po oczach. widziałeś cały ten filmik czy tylko urywki? my tu rozmawiamy jak poprawić sytuację w młynie a flemangista złości się że na Lechu robią porządek. przyszedł pajac do młyna wymalowany jak obrazek świąteczny w pedalskiej czapeczce więc poproszono go aby wyszedł. metoda może szokująca ale skuteczna...

i nie pisze że może jak kiedyś przyjdę z żoną i dziećmi bo tak na pewno będzie tylko że wybiorę inny sektor z szacunku dla osób stojących w młynie!

dlaczego nie skomentowałeś innej sytuacji w której ten pajac przyszedł najebany na mecz i dostał zakaz? dlaczego nie piszesz o tym że aby zapomnieć o sprawie chciał karnety na cały sezon dla siebie i rodziny?

Przecież on wtedy na kadre też przyszedł nagrzany. Przykładny ojciec i mąż, rodem z okładki GW.

7 kotów 03.06.2011 06:02

Wislak86-
Pedalska czapka nazywasz nakrycie głowy z godłem narodowym ?
Może zastanów się co piszesz.

wiślak 86 03.06.2011 07:28

tak
a jakieś kapelusze w barwach biało czerwonych są dla Ciebie może gustowne? albo cylinderki z dzwoneczkami rodem ze św. Mikołaja też? albo cała twarz wymalowana na biało-czerwono to przecież standard na młynie!

powtarzam jak nie załapałeś. on wszedł do MŁYNA w "kostiumie" kibica i został wyproszony.

flamengista 03.06.2011 08:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1105324)
brawo ....a brawo !!

obiektywizm aż bije od ciebie po oczach. widziałeś cały ten filmik czy tylko urywki? my tu rozmawiamy jak poprawić sytuację w młynie a flemangista złości się że na Lechu robią porządek. przyszedł pajac do młyna wymalowany jak obrazek świąteczny w pedalskiej czapeczce więc poproszono go aby wyszedł. metoda może szokująca ale skuteczna...

i nie pisze że może jak kiedyś przyjdę z żoną i dziećmi bo tak na pewno będzie tylko że wybiorę inny sektor z szacunku dla osób stojących w młynie!

dlaczego nie skomentowałeś innej sytuacji w której ten pajac przyszedł najebany na mecz i dostał zakaz? dlaczego nie piszesz o tym że aby zapomnieć o sprawie chciał karnety na cały sezon dla siebie i rodziny?


Dżizas... :shock:

Przecież ja w ogóle nie piszę o tym. Nie chcę wracać do sprawy Litara, dyskutowaliśmy o tym już dawno temu. Nie ma co odgrzewać starej sprawy.

Mnie zadziwia hipokryzja dziennikarzy. Wcześniej wszystkie redakcje solidarnie dowalały "kibolom", a i dla Rzepy Litar był synonimem samego szatana. Teraz, żeby dowalić Tuskowi i PO robią totalną woltę i udostępniają swoje łamy temu facetowi. Najwyraźniej teraz Litar jest cacy.

Równocześnie ci sami dziennikarze najpierw jadą po Małeckim, wymyślają niestworzone historie o rasiźmie. Potem chyłkiem się z tego wycofują, bez słowa przeprosin. A gdy chłopak ma sprawę w prokuraturze, zamiast poczuć się odpowiedzialnym (w końcu prokuratura wszczęła dochodzenie na postawie medialnych doniesień) i dać mu możliwość obrony - siedzą cicho. Wali ich to, że przez ich niefrasobliwość niewinny człowiek ma kłopoty.

To się nazywa totalna hipokryzja.

Z tematem kibicowania ma to mało wspólnego, ale musiałem odpowiedzieć. Po raz drugi w ciągu tygodnia przypisuje mi się dziwne intencje i poglądy.

studio 03.06.2011 08:42

http://www.twooje.info/allegro/mundial/blazen_1.jpg
http://www.sportfans.pl/sklep_img/pr.../thumbs/0m.jpg

Pozdro Kocie! :D

Marek 03.06.2011 08:48

Wp.pl, które przeprowadzało wywiad jest od niedawna patronem medialnym Lecha.
W ogóle nie przypominam sobie aby owa strona robiła jakąś mega nagonkę na kibiców.
Jednak Małecki jest osobą medialną i pewnych rzeczy mu nie wypada, to normalne, że jak powie o sołwo za dużo to robi się sensację. Po mnie to spływa, dla mnie liczy się jego gra.
W ogóle nie wiem jak można porównywać piłkarza do kibica. Nie mam zamiaru bronić Litara ale on już dostał zakaz na dwa lata, a Patrykowi trochę zbyt często nerwy puszczają.

7 kotów 03.06.2011 08:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wiślak 86 (Post 1105473)
tak
a jakieś kapelusze w barwach biało czerwonych są dla Ciebie może gustowne? albo cylinderki z dzwoneczkami rodem ze św. Mikołaja też? albo cała twarz wymalowana na biało-czerwono to przecież standard na młynie!

powtarzam jak nie załapałeś. on wszedł do MŁYNA w "kostiumie" kibica i został wyproszony.

Mnie nie chodzi o to czy te czapki są gustowne, czy nie.
Nazywanie "pedalskimi" rzeczy, nawet nrzydzkich i idiotycznie wyglądających, ale z godłem narodowym jest nie ok.
Koszulkę Wisły z herbem, ale za to w kolorze różowym, czy z zabotami, tez nazwiesz pedalska?

Po za tym nie za bardzo rozumiem co komu do tego jak ktoś jest ubrany na stadionie. Tobie każą ubierać ta czapkę Stanczyka czy kapelusz? Twój wizerunek turboultrasa cierpi bo obok siedzi manekin w stroju ze sklepu dla kibiców w kapciach?
Ja bym tego stroju rodem ze snow Szaranowicza za .... nie ubrał, ale nie mam zamiaru kogoś bić bo się tak ubrał.

Pzdr.

7 kotów 03.06.2011 09:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez studio (Post 1105513)

Ty, studio,
Mnie naprawdę twoja garderoba nie interesuje.
Ale doceniam ten coming out.

Mareq 03.06.2011 09:22

Cytat:

Wcześniej wszystkie redakcje solidarnie dowalały "kibolom", a i dla Rzepy Litar był synonimem samego szatana.
Jakieś artykuły na potwierdzenie zarzutu iż również Rzepa miała takie podejście do Litara jakby rzeczywiście był on odpowiednikiem samego zua ?
To że wyborcza po nim jechała i dalej jedzie , to wiemy , ale nie przypominam sobie by Rzepa wiodła w tym prym.
Owszem relacjonowała samo wydarzenie , ale nie z jakąś arbitralną wściekłością spowodowaną przekonaniami ideologicznymi , czy jak kto woli linią redakcyjną.
Stąd nie rozumiem skąd zarzut hipokryzji.

studio 03.06.2011 09:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 7 kotów (Post 1105520)
Nazywanie "pedalskimi" rzeczy, nawet brzydzkich i idiotycznie wyglądających, ale z godłem narodowym jest nie ok.

No wlasnie tego nie rozumesz, herb, godlo Polski nalezy szanowac, a szycie godla na takiej pedalskiej czapce obraza mnie jako Polaka,

crazykaro 03.06.2011 10:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez studio (Post 1105537)
No wlasnie tego nie rozumesz, herb, godlo Polski nalezy szanowac, a szycie godla na takiej pedalskiej czapce obraza mnie jako Polaka,

Długo nad tym mysłałeś?

emj10 03.06.2011 11:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez studio (Post 1105537)
No wlasnie tego nie rozumesz, herb, godlo Polski nalezy szanowac, a szycie godla na takiej pedalskiej czapce obraza mnie jako Polaka,

Dobre. Zapisałem sobie to zdanie do notatnika z debilnymi wypowiedziami.

leszekm 04.06.2011 06:14

Makaron" ugotuje Tuska
http://niezalezna.pl/11489-makaron-ugotuje-tuska

rafkur 04.06.2011 07:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez studio (Post 1105537)
No wlasnie tego nie rozumesz, herb, godlo Polski nalezy szanowac, a szycie godla na takiej pedalskiej czapce obraza mnie jako Polaka,


Noż kuwa chcąc nie chcąc muszę się zgodzić z pyrą !! :P
To jest profanacja jak dla mnie i dziwię się, że wielu tego nie rozumie. Jakieś buraczane małyszówki z godłem przeważnie błędnie odwzorowanym. Szanujmy się. Jak dla mnie to ta sama kategoria jak "święte obrazki" na kubkach albo Jan Paweł II na balonikach i materacach. Wyraz przekonań dla gminu. Sprzedawców akurat rozumiem.

flamengista 04.06.2011 11:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafkur (Post 1105977)
Noż kuwa chcąc nie chcąc muszę się zgodzić z pyrą !! :P
To jest profanacja jak dla mnie i dziwię się, że wielu tego nie rozumie. Jakieś buraczane małyszówki z godłem przeważnie błędnie odwzorowanym. Szanujmy się. Jak dla mnie to ta sama kategoria jak "święte obrazki" na kubkach albo Jan Paweł II na balonikach i materacach. Wyraz przekonań dla gminu. Sprzedawców akurat rozumiem.

Bez popytu nie ma podaży. Zrozum, to się niektórym podoba. Tak jak JPII na balonikach i materacach oraz podświetlane, plastikowe ikony Maryi.

Rozumiem, że chcesz wprowadzić ogólnie narzucony model kibicowania i ubierania się na stadionach.

Ciekawe, co być powiedział gdyby na przykład zabronienia tworzenia "obciachowej" muzyki hiphopowej. Jedyną dopuszczalną muzyką stałaby się muzyka poważna, ewentualnie opera. W ramach resocjalizacji we wszystkich zakładach pracy byłby obowiązek wysłuchania 7 bram Jerozolimy Pendereckiego.

Niech się plebs dokształca artystycznie, bo u nas ciemnogród.

Brzmi absurdalnie? Owszem, tak samo jak twoje uwagi dotyczące (kretyńskich, moim zdaniem) czapek z barwami narodowymi.

Problem w tym, że o gustach nie warto dyskutować.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:52.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl