Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wisła Kraków w mediach (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=2620)

Adasss 09.03.2018 11:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1495901)
... 6 punktów do końca tej rundy to jest absolutne minimum.

Czyli sugerujesz, że np zdobywając 5 punktów mamy niemal gwarantowane lądowanie w dolnej ósemce, a i 6 nie daje pewności co do górnej ósemki? lol
Niektórych panikarzy to nieźle grzeje w główkę. Radzę zacząć od sprawdzenia kto z kim jeszcze gra w pozostałych 4 kolejkach.

mr_kwolf 09.03.2018 11:30

Tutaj nie trzeba skomplikowanej matematyki. Przy dzisiejszej wygranej jedną nogą meldujemy się w górnej ósemce (Arka cięzki terminarz, Cracovia zbyt duża strata). W przypadku straty punktów dzisiaj czeka nas walka do końca i zapewne mecz o życie z Sandecją.

JrQ- 16.03.2018 14:49

https://wislakrakow.com/mecz-legia-w...owany-w-canal/
Orientuje się ktoś, czy będzie się to dało znaleźć w telewizji naziemnej?

Glazik 16.03.2018 14:55

No przecież masz odpowiedz w linku który wkleiles. Nie

swiety37 16.03.2018 15:06

Hit 28. kolejki LOTTO Ekstraklasy, w którym broniąca tytułu Legia Warszawa podejmie Wisłę Kraków, rozpocznie się o 18:30.


A czy nie powinien się rozpocząć o 18:00?

mitmichael 16.03.2018 18:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez swiety37 (Post 1496467)
Hit 28. kolejki LOTTO Ekstraklasy, w którym broniąca tytułu Legia Warszawa podejmie Wisłę Kraków, rozpocznie się o 18:30.


A czy nie powinien się rozpocząć o 18:00?

Moze chodzi o godzine 17:30, wtedy rozpoczyna sie studio a po meczu na stadionie Legii Liga+Extra

Arkadiusz.Czerepach 18.03.2018 17:51

czemu niby gramy 4-3-3 , a na C+ zawsze pokazuja nasze ustawienie jako 4-5-1 (dokladnie 4-2-3-1 ?


nie jest tak ze to jeen szablon , bo innym druzynom pokazuja inaczej

np Legia 4-1-4-1

JrQ- 18.03.2018 20:22

bo nie ogarniaja

Griszka30KR 18.03.2018 21:50

Ciekawy jestem ile czasu poświeciliby dzisiejszemu meczowi L-W w Lidze+ Extra gdyby to Legia wygrała....

ashkeczup 18.03.2018 21:51

Bardziej bawi to, że 80% czasu poświęcili grze Legii, mówiąc, gdzie trzeba poprawić, a o dobrej grze Wisły przebąknęli ze trzy razy.

johny96 19.03.2018 00:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ashkeczup (Post 1496698)
Bardziej bawi to, że 80% czasu poświęcili grze Legii, mówiąc, gdzie trzeba poprawić, a o dobrej grze Wisły przebąknęli ze trzy razy.

Nie chcę się pryp..., ale to samo zauważyłem. Reasumując ten śmieszny program: to nie Wisła była taka dobra, tylko Legia taka słaba.

pepe72 19.03.2018 01:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez johny96 (Post 1496740)
Nie chcę się pryp..., ale to samo zauważyłem. Reasumując ten śmieszny program: to nie Wisła była taka dobra, tylko Legia taka słaba.

Jak na koniec rundy będziemy na 5 miejscu to będzie powtórka w Warszawie i to w 31 kolejce (14-15 kwietnia).

royalmichael 19.03.2018 08:30

Dla mnie zadzwiające było to, gdy przy pierwszej powtórce faulu w polu karnym (jeszcze przed varem) jeden z komentatorów w C+ jakby z auotmatu wyjechał na pewniaka coś w stylu "kontakt był, ale OCZYWIŚCIE takich rzeczy się nie gwiżdże", nawet nie dał sobie chwili, żeby się nad tym pochylić. A po meczu nigdzie nawet nie ma dywagacji czy faul był, karny z gatunku oczywistych.

JrQ- 19.03.2018 09:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez johny96 (Post 1496740)
Nie chcę się pryp..., ale to samo zauważyłem. Reasumując ten śmieszny program: to nie Wisła była taka dobra, tylko Legia taka słaba.

No bo Legia była słaba.

Dajcie spokój ludzie, wyleczcie te kompleksy, nie mamy sie czego wstydzić

siedok 19.03.2018 09:31

Mielcarski taki "expert" Też to wychwyciłem.

Arkadiusz.Czerepach 19.03.2018 09:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez royalmichael (Post 1496757)
Dla mnie zadzwiające było to, gdy przy pierwszej powtórce faulu w polu karnym (jeszcze przed varem) jeden z komentatorów w C+ jakby z auotmatu wyjechał na pewniaka coś w stylu "kontakt był, ale OCZYWIŚCIE takich rzeczy się nie gwiżdże", nawet nie dał sobie chwili, żeby się nad tym pochylić. A po meczu nigdzie nawet nie ma dywagacji czy faul był, karny z gatunku oczywistych.

tak to jest jak komentuje antywisła (mielcarska lub wegrzynowa)

!!IRIVER!! 19.03.2018 09:59

Akurat Węgrzyn jest zwykle "prokrakowski" przy takich meczach.

brylant17 19.03.2018 12:50

Mi się podobała stypa w L+ :D i uśmieszek Szymka ^^

power1928 20.03.2018 13:33

Info z wywiadu dla zapinamypasy: Cezary Wilk kończy karierę z powodu kontuzji kolana w wieku 32 lat.

masada 21.03.2018 08:01

Ten portal zapinamypasy należy do kibiców Amiki czy Arki?

swiety37 21.03.2018 08:59

Tyle lat Smokowski z Twarowskim byli przy ekstraklasie i na taką nazwę się zdecydowali? Ciężko uwierzyć, że zrobili to świadomie, ale jeżeli jest to przypadek, to nie najlepiej o nich świadczy.
W każdym razie z naszej perspektywy nazwa jest OK :)))

pepe72 21.03.2018 09:41

W Krakowie to chyba jednoznacznie się kojarzy.
:rotfl:

Kaan 21.03.2018 09:47

W Radiu Kraków jest audycja "Zapnij pasy". W piątki po 15. :)

MatMario 21.03.2018 09:50

No jednoznacznie się kojarzy....

Z powiedzeniem Twarowskiego przed meczami które komentował na antenie C+.

pepe72 21.03.2018 10:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kaan (Post 1497075)
W Radiu Kraków jest audycja "Zapnij pasy". W piątki po 15. :)

Tyle, że to jest audycja motoryzacyjna, a nie sportowa ;)

Arkadiusz.Czerepach 21.03.2018 14:05

we wczesnych latach 90tych , jak była jeszcze że tak powiem większa kultura słowa, to był najczęstszy motyw przerabiania grafów na mieście (grafów które były właśnie napisem PASY - uściśle)


dzisiaj to wiadomo "zajebiemy was ....y" itp :D

pepe72 22.03.2018 11:27

TSW już dostępne na SoundCloudziie:
https://soundcloud.com/weszlofm/tego...ia-krupa-knura

nesta 27.03.2018 08:44

http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,3...i-rozmowa.html

silver03 27.03.2018 09:02

Przekopiowałbyś? Nie mam prenumeraty ;)

ChG 27.03.2018 09:12

Damian Gołąb: Często musi pan ładować telefon?
Manuel Junco: Tak (śmiech). Okno transferowe jest zamknięte, ale zawsze muszę mieć ze sobą powerbank, bo telefon nie wytrzymuje całego dnia bez ładowania. Codziennie trzeba coś załatwić. A gdy okno transferowe jest otwarte, telefon dzwoni jeszcze częściej. To najtrudniejszy okres.

Ilu piłkarzy zimą oferowano Wiśle?
– Setki, dosłownie setki. Myślę jednak, że tak jest nie tylko w Wiśle. Najgorzej, gdy ktoś oferuje zawodnika bez pytania. Na przykład zimą nie rozglądaliśmy się za nowym bramkarzem, a nagle ktoś proponował nam pięciu. A przecież najpierw agent powinien dowiedzieć się, kogo klub aktualnie szuka. Zimą oferowano nam zawodników z całego świata: z Ameryki Południowej, wielu z Afryki. A ich trudno w ogóle sprawdzić.

Większości propozycji klub w ogóle nie rozważa?
– Dokładnie. Zwłaszcza że zimowe okno transferowe jest specyficzne. Trzeba sprowadzać piłkarzy, którzy od razu wpłyną na drużynę. Runda wiosenna trwa tylko trzy miesiące, więc ściąganie innych nie ma sensu. Zimą nie ma miejsca na transfery młodych piłkarzy z potencjałem. Kiedy więc ktoś oferuje zawodnika z zupełnie innego środowiska niż europejskie, wiadomo, że trudno będzie mu się natychmiast zaadaptować.

Mówi to pan nauczony doświadczeniem z młodymi Kolumbijczykami: Everem Valencią i Cristianem Echavarrią?
– Tak, ale ich wypożyczyliśmy nie na rundę, a na rok. Wiedziałem, że sześć miesięcy na adaptację nie wystarczy, zakładaliśmy, że będą gotowi do gry latem. Zakończyliśmy jednak wypożyczenie, bo uznaliśmy, że kolejne pół roku nie zdąży przygotować ich do gry w ekstraklasie.

Zimą do Wisły trafiło trzech piłkarzy, czwarty – Asmir Suljić – dojdzie latem. Jest pan zadowolony z zimowych transferów?
– To była tak naprawdę wymiana piłkarzy. Zrezygnowaliśmy z tych, którzy mieli mniejsze szanse na grę, z Manuela czy Victora Pereza. Skorzystaliśmy z okazji, by wypożyczyć Jakuba Bartosza do Sandecji, co powinno być dla niego korzystne. Zastąpiła ich dwójka Matej Palcić i Nikola Mitrović. Już przed zimą zapowiadałem, że to będzie bardzo spokojny okres. Jestem zadowolony z tych ruchów.

Na razie Mitrović zbiera głównie słowa krytyki.
– Sprowadzenie Serba było konsekwencją odejścia Pereza, którego styl gry nie pasował do ekstraklasy. Szukaliśmy piłkarza, który potrafi zagrać tzw. ostatnie podanie czy uderzyć z dystansu. Stwierdziliśmy, że transfer Mitrovicia doda wartości drużynie. Jest doświadczony, uczył się grać w szkółce Partizana Belgrad i przebił się tam do pierwszego zespołu, co nie jest łatwe. Świetnie grał w Videotonie, notował sporo asyst, choć nie grał jako ofensywny pomocnik. W meczu z Piastem prawie udało mu się strzelić gola z dystansu, z Jagiellonią zagrał dwie piłki do Carlitosa, które powinny być asystami. Musimy dać Mitroviciowi czas, wierzę w jego jakość.

Pod koniec okna transferowego Wisła wypożyczyła Petara Brleka. To oznacza, że Genoa uregulowała część zaległości za jego transfer?
– Tak, ale jej dług wobec Wisły wciąż jest duży. Wypłata części zaległych pieniędzy była jednym z naszych warunków, do tego Włosi pokrywają niemal całą pensję Brleka. Myślę, że ten transfer jest korzystny i dla piłkarza, i dla obu klubów. Nie zrezygnowaliśmy z żadnych pieniędzy, które należą się nam za jego sprzedaż, kwota jest taka sama jak latem.

Ostatnio klub przedłużył kontrakt z Carlitosem, korzystając z klauzuli w jego umowie. To znaczy, że nie udało się porozumieć w sprawie nowej umowy.
– Złożyliśmy mu propozycję nowego kontraktu i jej nie zaakceptował. Zobaczymy, co się stanie. Dalej będę starał się przekonać go, by został w Krakowie na dłużej. Wciąż mamy czas.

Zimą mieliście oferty za Carlitosa?
– Tak. Było wiele pytań o jego cenę. Różnica między tym, czego oczekiwaliśmy, a tym, co nam proponowano, była zbyt duża. Pieniądze, które mogliśmy dostać za Carlitosa, nie zrekompensowałyby tego, co stracilibyśmy pod względem sportowym. Nie było więc sensu wypuszczać go zimą.

Przygotowujecie się na jego odejście latem, szukacie następców?
– Mamy bazę piłkarzy. Tracąc zawodnika, musimy być gotowi do jego zastąpienia. To nie jest lista na wypadek odejścia Carlitosa, po prostu zawsze trzeba mieć plan B. Obserwujemy więc również napastników.

Ma pan jedenastkę zastępców dla obecnego zespołu?
– Tak, mamy drużynę cieni, to konieczne. Kiedy klub traci piłkarza, stara się sprowadzić pierwszego z tej listy. Jeśli się nie udaje, sprowadza następnego. Czasami nie można ściągnąć piłkarza z listy, bo akurat nie jest on dostępny. Czy nasze poprzednie transfery to zawodnicy z drużyny cieni? Większość. Ale oprócz tego na rynku pojawiają się niespodziewane okazje, z których warto korzystać.

Widzi pan zmianę w grze drużyny pod wodzą trenera Joana Carrilli?
– Tak, myślę, że kibice też ją dostrzegają. To trener, który bardzo ciężko i metodycznie pracuje. Zwraca uwagę na najmniejsze detale, a w piłce to klucz do tego, by się poprawiać. Do tego Carrillo to fanatyk futbolu, myśli o nim 24 godziny na dobę.

Co ma Carrillo, czego nie miał Kiko Ramirez?
– Wymieniłem sporo zalet Carrilli, ale nie chcę porównywać go do Ramireza ani żadnego innego. Mogę tylko powiedzieć, że jesteśmy bardzo zadowoleni z pracy Carrilli i uważam, że jego zatrudnienie było dobrą decyzją.

Ponad połowa drużyn ekstraklasy zmieniła już w tym sezonie trenera. To chyba nie najlepszy trend?
– Czasami nie da się wymienić 25 piłkarzy, zawsze łatwiej wymienić trenera. Może dzieje się tak przez ogromną presję ekonomiczną na utrzymanie w lidze. Dlatego kluby starają się dać drużynie impuls. Oczywiście dobrze byłoby, gdyby jeden szkoleniowiec pracował w klubie przez dwa czy trzy lata, ale trend w lidze jest taki, że zmienia się ich po pięciu–sześciu miesiącach.

Umowy wielu piłkarzy Wisły kończą się w czerwcu, rozstrzygnięcia w ich sprawie miały zapadać w marcu. Jesteście blisko podjęcia decyzji?
– Mówiłem, że zaczniemy w marcu, co nie znaczy, że wszystkie decyzje zapadną już teraz. Część opcji w kontraktach piłkarzy wygasa w marcu, część w maju, więc możemy poczekać. Ten proces będzie trwał do końca sezonu.

W umowach dwóch piłkarzy – Tomasza Cywki i Pola Lloncha – nie ma opcji przedłużenia.
– Zaczynamy z nimi rozmawiać.

Nie obawia się pan, że ktoś może podebrać wam Lloncha, który wiosną świetnie się spisuje?
– Trzeba znaleźć rozwiązanie, które będzie odpowiadało wszystkim. Gdy znajdziemy punkt, w którym obie strony będą zadowolone, zrobimy krok do przodu. Pol jest bardzo szczęśliwy w klubie i w Krakowie, więc nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy nie osiągnąć porozumienia.

Latem klub ma rozglądać się za Polakami, zwłaszcza z I czy II ligi. Szukacie młodych zdolnych czy takich, którzy od razu wejdą do składu?
– Obserwujemy młodych piłkarzy pod kątem naszej akademii, jak również pierwszej drużyny. Sprowadzanie Polaków jest naszym priorytetem. Nie patrzymy na wiek, a na to, czy mogą coś wnieść do drużyny.

Latem można spodziewać się kilkunastu transferów jak przed rokiem?
– Będzie więcej zmian niż zimą, ale staramy się zwracać uwagę bardziej na jakość niż na liczbę. Piłkarzem z dużymi umiejętnościami jest np. Suljić, będziemy szukać zawodników o podobnej jakości.

ArturBarlinek 27.03.2018 09:13

W skrócie:

zima była spokojna, a latem sprowadzimy większą ilość piłkarzy niż zimą
stawiamy na jakość, a nie ilość
oferowano nam setki (dosłownie) piłkarzy, z Afryki, Ameryki Południowej, nawet bramkarza, choć ich nie szukaliśmy
że jeśli Carlitos odejdzie latem to już mają pomysł na jego zastępcę
do tego ruszyły rozmowy z Cywką oraz Llionchem
niektórzy piłkarze mają klauzulę do maja o przedłużeniu na kolejny rok, więc jeszcze mamy czas by z nimi przedłużyć umowę
Za Brleka pensję płaci prawie w całości Genoa [my pewnie za hotel / dojazdy?]

tomasb 27.03.2018 18:15

Pomysł Jesusa Imaza na ekstraklasę
 
Coraz częściej błyszczy na boisku, choć zdarza się, że autografy rozdaje za niego brat. - Niektórzy kibice z Hiszpanii domagają się nawet, bym tam wracał - uśmiecha się Jesus Imaz, skrzydłowy Wisły.

Ostatnio na ustach kibiców Wisły znów jest Carlitos. Po przeciętnym początku roku w dziewięć dni strzelił cztery gole. Pozostaje liderem Wisły, a za jego plecami też bez zmian: numerem dwa jest Imaz. Już jesienią miał duży wkład w ofensywę drużyny. Wiosną momentami odciążał Carlitosa. Zdobył dwie bramki, a do tego często brał sprawy we własne ręce – w siedmiu wiosennych kolejkach zaliczył 45 dryblingów, ponad połowa była udana. Z Legią pięć razy minął w ten sposób rywali i nikt nawet nie zastanawia się, czy trafi do jedenastki na nadchodzące spotkanie z Lechem Poznań. Ma w składzie pewne miejsce.
A przecież jego początki w Wiśle nie były obiecujące. Imaz trafił do Wisły tuż przed końcem transferowego lata, szybko dostał szansę od Kiko Ramireza, ale nie przekonał, że warto na niego dalej stawiać. Usiadł na ławce, potem przyłożył nogę do porażki w Pucharze Polski z Koroną Kielce. Przełamanie przyszło ze Śląskiem Wrocław, a pomógł mu Carlitos: to po asyście rodaka strzelił debiutanckiego gola w ekstraklasie.
– Pamiętam, że pierwszego dnia w Polsce było mi zimno. Przyjechałem prosto z Andaluzji, gdzie było 30 stopni. To duży przeskok. Zimą przyzwyczajenie się do mrozów też sporo mnie kosztowało. Pierwszy raz grałem w takich warunkach – przyznaje Hiszpan.
Ale od meczu ze Śląskiem było już z górki. Jesień skończył z pięcioma bramkami i dwoma asystami. Lepszy był tylko Carlitos. Zresztą w poprzedniej rundzie Wisła zdobyła tylko sześć bramek bez udziału przynajmniej jednego z tej dwójki. Imaz najlepiej wspomina derby Krakowa: na stadionie Cracovii zdobył dwie bramki i został ochrzczony bohaterem zwycięstwa 4:1
– Po derbach więcej ludzi dowiedziało się, kim jestem, poznało moje nazwisko. Możliwe, że teraz rozdaję trochę więcej autografów niż wcześniej. Derby to zdecydowanie mój najbardziej pamiętny mecz w Wiśle. Dużo działo się również poza boiskiem. Race? Dla rodziny i znajomych to było trochę szokujące, ale ja wiedziałem, czego się spodziewać – wspomina.
Ile jest Oscara w Jesusie

28-letni Hiszpan chrzest bojowy wśród rac przeszedł w listopadzie, gdy poleciały na murawę z sektora zajmowanego przez kibiców Sandecji Nowy Sącz. Wcześniej się z nimi nie zetknął. W Hiszpanii kibice rzadziej z nich korzystają.
Imaz występował tam głównie w drugiej i trzeciej lidze. Poziom niżej, w katalońskim CE L’Hospitalet, do dziś gra Oscar, jego brat bliźniak. Na razie do osiągnięć piłkarza Wisły sporo mu brakuje, ale gdy odwiedził Jesusa w Krakowie, przez chwilę mógł poczuć się jak gwiazda. W czasie zwiedzania otoczył go wianuszek kibiców z prośbami o wspólne zdjęcia i autografy.
– I je rozdał – uśmiecha się Imaz. – W Hiszpanii też bardzo często tak było. Np. na uniwersytecie, gdy chodził na zajęcia rano, a ja wieczorem. Gdy wyjątkowo zjawiłem się przed południem, wszyscy wołali na mnie Oscar. Brat i cała rodzina cały czas śledzą moje mecze. Z Oscarem jesteśmy bardzo blisko, codziennie rozmawiamy. Mam od niego pełne wsparcie.
Rodzina wspiera jednak Imaza głównie na odległość, jego żona nie rzuciła pracy, została w Barcelonie. Tutaj wspierał go m.in. Radosław Sobolewski. Drugi trener Wisły jesienią poprowadził zespół w dwóch meczach i nie szczędził Imazowi pochwał.
– Cieszę się, bo Imaz prezentuje się fantastycznie. To techniczny piłkarz, jego warunki fizyczne nie pasują do polskiej ligi. Gdy przyszedł do klubu, prosiłem go, by znalazł na nią sposób – podkreślał po derbach Sobolewski.
Imaz: – Wtedy sporo rozmawiałem z nim na ten temat. Trener Sobolewski wie, czego chce od zawodników, ma konkretną wizję. Z Cracovią zagrałem nieźle, ale już wcześniej zacząłem się rozpędzać.
Przy 174 cm wzrostu Hiszpan zwykle nie ma szans w fizycznej walce z silniejszymi obrońcami. Gdy próbował wprost przenieść na polskie boiska swoje pomysły z ojczyzny, nie szło mu najlepiej. W końcu wymyślił coś nowego. – Przez to, że ekstraklasa jest bardziej fizyczną ligą niż hiszpańska, trochę zmieniłem sposób gry. Próbuję robić z piłką nieco inne rzeczy, niekoniecznie bazując na fizyczności. Staram się być sprytniejszy od rywali, wykorzystywać ich błędy i wolne przestrzenie, które zostawiają – opisuje piłkarz.
Przedłużenie o krok

Imazowi sprzyja taktyka, na którą stawia Joan Carrillo. Trener chce mieć w ofensywie piłkarzy ruchliwych, z drygiem do gry kombinacyjnej. I takich, którzy potrafią wejść w buty napastnika, gdy Carlitos hula przy linii bocznej. Imaz odnajduje się tym bardzo dobrze i to m.in. przez niego na murawę coraz rzadziej wchodzi Patryk Małecki.
Carrillo komplementuje rodaka: – Potrafi obrócić się z piłką, poruszać między liniami rywali. To inteligentny piłkarz, wie, jak zachowywać się w naszym systemie.
Dobre występy Imaza nie przeszły bez echa w Hiszpanii. Dba o to sam piłkarz, który na Twitterze skrupulatnie przekazuje fanom filmy z bramkami czy informacje o nominacjach do jedenastki kolejki. – Rozgrywam dobry sezon i mówi się o mnie trochę więcej niż wcześniej. Dostaję więc dużo wiadomości i wsparcia. Czuję, że kibice są ze mną i że jestem rozpoznawalny. Niektórzy fani chcieliby nawet, żebym wrócił do Hiszpanii – przyznaje.
Ale zapewnia, że na razie chętnie zostanie w Krakowie. Latem podpisał roczny kontrakt z opcją automatycznego przedłużenia o 12 miesięcy po rozegraniu określonej liczby minut. Dzięki regularnym występom klauzula niedługo powinna wejść w życie.
– Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Z każdą chwilą coraz lepiej się adaptuje. W tym i następnym sezonie na pewno bardzo dużo wniesie do zespołu – przekonuje Manuel Junco, dyrektor sportowy Wisły.

silver03 29.03.2018 09:30

Cytat:

Po drugiej stronie Błoń wyszło ostatnio zamieszanie związane z Patrykiem Małeckim i jego wypowiedzą, że nie tylko względy sportowe decydują o braku jego osoby w meczowej osiemnastce. Co ciekawe, Wisła jesienią przedłużyła kontrakt ze skrzydłowym do 2020 roku, licząc na zarobek z transferu. Małecki był obserwowany przez skautów klubów z 2.Bundesligi i Belgii. "Małemu" jest jednak zupełnie nie po drodze z trenerem Joanem Carrillo i wszystko wskazuje, że w sytuacji dalszego patu latem opuści "Białą Gwiazdę". Dyrektor Wisły rzekomo szczególnie celuje w polskich zawodników. Z tego co ustaliłem, jest zainteresowany tą samą dwójką środkowych pomocników z 1.ligi, o których zabiegać ma także Pogoń Szczecin. Trener Carillo chce, żeby przynajmniej jeden zawodnik z trio Głowacki-Boguski-Brożek pozostał w kadrze zespołu na kolejny sezon.
http://www.2x45.info/aktualnosci/541...-to-ja-dostal/

GonzoNS 29.03.2018 10:03

Ktoś wie o jakich pomocnikach może być mowa?

tsw biała gwiazda 29.03.2018 11:52

Ja obstawiam Jakub Łabojko i Damian Gaska.

pepe72 30.03.2018 22:14

Jest już najnowsze TSW z weszlo.fm
https://soundcloud.com/weszlofm/tego...a-motyka-golab

pepe72 04.04.2018 20:58

:)
http://weszlo.fm/audycje/tego-sluchaj-wislaku-6/

PhantomRanger 05.04.2018 11:17

http://przelom.pl/22407-wisla-krakow...szowicach.html

Widać coś się zaczyna dziać w kwestii Akademii i jej rozwoju.

pepe72 11.04.2018 22:34

Wysłuchałem zapinamypasy.pl i jakoś weszło mi się bardziej podoba.
Już jest nowe: https://soundcloud.com/weszlofm/tego...bukalski-trela

bob85 21.04.2018 17:22

https://www.przegladsportowy.pl/pilk...wywiad/6s58pmx

wywiad Treli z Carillo


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:30.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl