Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Polskie kluby w europejskich pucharach. Sezon 2011/2012 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8096)

rw88 30.06.2011 22:11

Jaga bardzo dobrze te piłki rozgrywała między sobą, długo się potrafiła przy niej utrzymać, podań była masa, ale rzeczywiście nie mają gościa, który potrafiłby zaskoczyć tak skomasowaną defensywę. Plizga wyglądał nieźle, ale kto wie, czy nie lepiej by było dla nich ustawić go na miejscu Burkhardta, który grał bardzo słabe zawody.

Z drugiej strony trudno zaskoczyć rywala prostopadłą piłką, jeśli w obrębie jego pola karnego ma sześciu czy siedmiu zawodników, a następna trójka czy czwórka biega 5 metrów przed nimi. I myślę, że akurat sztuczna murawa może być dla Jagi o tyle korzystna, że mają pewność, że zagrają na boisku na którym da się grać w piłkę, rozgrywać piłkę, kontrować.

Ciekawe co pokażą Kazachowie, ale jak zagrają tak jak dziś, to nie mają szans. Nawet biorąc pod uwagę, że grali w osłabieniu po stracie jednego zawodnika przez pół meczu.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez El'kabat (Post 1119396)
a Jaga nie umie jednej akcji zrobic zeby im gola wcisnac.
Masakra..

Czy mi się wydaje, czy Jaga wygrała ten mecz 1:0? Jak w takim razie ma się to do słów, że "nie potrafią zrobić jednej akcji żeby im gola wcisnąć"?

El'kabat 30.06.2011 22:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1119400)

Czy mi się wydaje, czy Jaga wygrała ten mecz 1:0? Jak w takim razie ma się to do słów, że "nie potrafią zrobić jednej akcji żeby im gola wcisnąć"?

Czepiasz sie o byle g.owno. Przez prawie 80 minut im sie to nie udalo.
Fartownie tego gola strzelili,co nie zmienia faktu ze grali strasznie nieporadnie,o Kazachach juz nie wspominajac...

Angmir 30.06.2011 22:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez palikot (Post 1119373)
1. w 49 co nie trafił z 13 metrów, jeszcze mógł frankowskiemu podać
2. główka z 6 metra ktora przeszła obok prawego słupka o centymetry
3. to co wybił wybił głową z bramki
4. słupek po bramce
5. rikoszet co by lobnął bramkarza
6. spalony i bramka którego chyba nie było, bo gosc zostawił noge... i multum strzałów mało?

i to są setki ??

To są góra piędziesiątki ze posłuże się tym żargonem - po prostu sytuacje w ktorych bramka paść mogła. Setka to sytuacja w której bramka paść powinna.

palikot 30.06.2011 22:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Angmir (Post 1119405)
i to są setki ??

To są góra piędziesiątki ze posłuże się tym żargonem - po prostu sytuacje w ktorych bramka paść mogła. Setka to sytuacja w której bramka paść powinna.

Acha :D No to ja Ci mówie, że z tych sytuacji bramki paść powinny :rotfl:

jeszcze raz ci przypominam: gość wybija pilke z linii bramkowej, piłka trafia w słupek, 13 metrów gosc ma patelnie bramkarza przed sobą, i dwóch pilkarzy ktorym moze dograć efekt: obok bramki,
nie trafia z 6 metrów głową, więc jesli nie są setki, to pewnie starzły w światło bramki to są strzały poza jej światło... :lol: yyy w każdym bądź razie mogą też strzałami nie być, tylko podaniami do bramkarza... jak kto zwie :D

rw88 30.06.2011 22:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez El'kabat (Post 1119404)
Czepiasz sie o byle g.owno. Przez prawie 80 minut im sie to nie udalo.
Fartownie tego gola strzelili,co nie zmienia faktu ze grali strasznie nieporadnie,o Kazachach juz nie wspominajac...

Fartownie? Składna akcja, prostopadłe podanie, wystawienie piłki do napastnika na pustą bramkę, wszystko z pierwszej piłki. Czy naprawdę wszystko jakkolwiek (nawet tak w minimalnym stopniu) pozytywnego, związanego z naszą piłką musi być wiecznie fartem i przypadkiem?

A każda porażka (nawet tak niewiele znacząca jak ta naszych młodzieżowych drugoligowców w towarzyskim meczu z Luksemburgiem) ma być jednocześnie fantastycznym dowodem na totalną słabość naszej piłki. Wygrana - fart, przypadek, wyjątek potwierdzający regułę, przegrana - beznadzieja, jedyna słuszna prawda o naszej piłce.

Po prostu jedna z kilku akcji Jagiellonii została wykorzystana, wygrali, tyle, cała filozofia.

Nie rozumiem tego jak można się wszędzie, we wszystkim doszukiwać tylko negatywnych rzeczy, smutne musi być Wasze życie. Zagrali średnio, ale wygrali, mogli wyżej, trudno, przynajmniej jadą ze zwycięstwem i bez straty gola na rewanż, mimo że rywal potencjalnie najbardziej niewygodny ze wszystkich, których mogli wylosować. Szału nie ma, bo gdzie tam wygranej z Kazachami do prawdziwej piłki na wysokim poziomie, ale bez przesady z tym pesymizmem...

WioReXXX 30.06.2011 22:33

A ja, jak zwykle na tym forum- POLECAM: albo dość długi dystans między ścianą i szybkie rozpędzenie się, mocne uderzenie (powinno pomóc), albo zamoczyć te wasze (niektórych) gorące głowy w kuble naprawdę, ale to naprawdę zimnej wody.

Abstrahując od wyniku- Jaga pokazała zdecydowaną wyższość piłkarską nad Kazachami. Powtarzam- ZDECYDOWANĄ.

Zacznę moją analizę pozasportową: Kazachowie w środku sezonu, Jaga miesiąc przed, tak naprawdę w środku przygotowań. Mimo to- Jaga przewyższała szybkościowo i kondycyjnie rywali.

Piłkarsko: mnóstwo sytuacji, może nie 100%, ale sytuacji, w których brakowało tylko dokładnego ostatniego podania. Niestety, takie obiegowe opinie (tak, tak!) o naszych niepowodzeniach w pucharach powodują trwały uraz w psychice tych piłkarzy. Gdyby to był zwykły mecz ligowy, grany co tydzień, i przeciwnik prezentowałby poziom, taki jak prezentowali Kazachowie, to jestem przekonany, że skończyłoby się skromnym( :) ) 5:0. Poważnie. Nasi piłkarze, zupełnie niepotrzebnie, na międzynarodowe rozgrywki spinają się. Jeszcze gorzej, jeżeli przeciwnik jest teoretycznie słabszy od "nas". Było widać tę nerwowość, napięcie. Trudno mi powiedzieć z czego to wynika. Gdyby Jaga zagrała ten mecz na luzie, byłoby o wiele, wiele lepiej.

Ważny 1 pkt. do rankingu, do tego korzystny wynik przed wyjazdem. Jestem bardzo ciekaw rewanżu, bo Jagiellonia, dzięki korzystnemu wynikowi i udowodnieniu piłkarskiej wyższości powinna zagrać lepiej. Mimo wszystko liczą się czynniki pozasportowe- temperatura, inna nawierzchnia. W rewanżu stawiam na remis (niestety), mimo piłkarskiej wyższości Jagi.

DO FORUMOWICZÓW: pamiętajcie z kim odpadała w ostatnich latach Wisła. I zachowajcie trochę pokory. Jaga, mimo średniego wyniku, udowodniła przynajmniej w umiejętnościach piłkarskich, wyższość nad Kazachami. Nam w ostatnich latach nawet tego brakowało (nie licząc Valaregi).

Angmir 30.06.2011 22:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez El'kabat (Post 1119404)
Czepiasz sie o byle g.owno. Przez prawie 80 minut im sie to nie udalo.
Fartownie tego gola strzelili,co nie zmienia faktu ze grali strasznie nieporadnie,o Kazachach juz nie wspominajac...

nie no to w końcu fartownie strzelili czy niefartownie tylko jednego - ludzie uwielbiaja przesadzać w jedną czy drugą stronę.

Jaga grała bez sensu wszystko dwójkowe klepy na bokach i wycofanie piłki bo zaskoczenie ze nie ma miejsca na dośrodkowanie. W meczu z takimi ogórkami wystarczyło zwolnić pocholować piłkę w środku i grać wolnymi dokładnymi piłkami bez strat czekając na lukę. Wtedy przyspieszyć 1 podaniem i gol.

A Jaga jakieś kombinacje zwody przebijanie sie 1 na 3 itd.

Ale ci co piszą że Irtysz może Jadze zagrozić chyba jednak meczu nie widzieli. Pewnie że jak sobie sami 2 bramy strzelą to może być nerwowo, ale w normalnym meczu nie ma prawa się skończyć inaczej jak awansem Jagi. Ba - według mnie wynik będzie wyższy niż dzisiaj bo Jaga będzie grać z kontry, a jak już strzelą to Kazachowie w ogóle zejdą (w cudzysłowie) z boiska.

Na koniec co do Frankomaniaków, Franek zrobił dużo dla nas i sporo dla Jagiellonii, ale teraz jest według mnie ich największym problemem. Cała drużuna gra pod niego, a on już naprawdę coraz starszy. W tym meczu to już wogóle tylko stał w polu karnym, a napastnik jednak musi trochę pobiegać. Z drugiej strony naprawdę jest chyba jedynym który w tym zespole nie boi sie udeżyć w polu karnym.
Nawet w sytuacji bramkowej Norabuena powinien sam strzelać a podawał do Franka, takich sytuacji było mnustwo, naprawdę jak można się bać huknąć na bramkę z 6 metrów ??

Ivory1906 30.06.2011 22:38

Cytat:

Jaga bardzo dobrze te piłki rozgrywała między sobą, długo się potrafiła przy niej utrzymać, podań była masa, ale rzeczywiście nie mają gościa, który potrafiłby zaskoczyć tak skomasowaną defensywę. Plizga wyglądał nieźle, ale kto wie, czy nie lepiej by było dla nich ustawić go na miejscu Burkhardta, który grał bardzo słabe zawody.

Z drugiej strony trudno zaskoczyć rywala prostopadłą piłką, jeśli w obrębie jego pola karnego ma sześciu czy siedmiu zawodników, a następna trójka czy czwórka biega 5 metrów przed nimi. I myślę, że akurat sztuczna murawa może być dla Jagi o tyle korzystna, że mają pewność, że zagrają na boisku na którym da się grać w piłkę, rozgrywać piłkę, kontrować.
Ten mecz byl jak nasz ze Slaskiem gdzie wymienialismy setki podan ponad 40 dosrodkowan ale to w ogole nie przynosilo skutku. Plizga za Burkhardta...hmm szczerze...? jakos nie specjalnie mi wygladal dobrze na tej pozycji. Jesli podawal to podawal zazwyczaj do tylu lub na Bartczaka albo na lewego obronce. Z drugiej strony moze poprostu potrzebuje wiecej ogrania na tej pozycji.

Fakt, dlatego tez moim zdaniem bardzo wazne jest miec zawodnika ktory jest lisem pola karnego oraz gracza ktory jednym zagraniem, dryblingiem stworzy temu snajperowi okazje. Co do sztucznej murawy to Jaga sama psioczyla na Nia na stadionie Arki.
Zobaczymy jak to bedzie wazne ze maja przewage jednej bramki :)

Cytat:

Na koniec co do Frankomaniaków, Franek zrobił dużo dla nas i sporo dla Jagiellonii, ale teraz jest według mnie ich największym problemem. Cała drużuna gra pod niego, a on już naprawdę coraz starszy. W tym meczu to już wogóle tylko stał w polu karnym, a napastnik jednak musi trochę pobiegać. Z drugiej strony naprawdę jest chyba jedynym który w tym zespole nie boi sie udeżyć w polu karnym.
Nawet w sytuacji bramkowej Norabuena powinien sam strzelać a podawał do Franka, takich sytuacji było mnustwo, naprawdę jak można się bać huknąć na bramkę z 6 metrów
Chlopcze czy Ty widzisz co Ty piszesz....? Stal w polu karnym ? chyba ogladales inny mecz...Franek co raz wychodzil do pilki tylko ze nikt mu Jej nie zagrywal. To niby jak maja grac ? moze zamien slowko z Probierzem i daj Mu jakies rady bo przeciez Franek jest stary i nie wolno grac tylko na niego. Jaga nie ma zawodnikow w polu lub na skrzydlach ( moze po za Kupiszem ) ktorzy potrafia dryblingiem lub jakims nietuzinkowym zagraniem lub indiwidualna akcja wygrac mecz dlatego tez Franek jest lisem pola karnego i czeka na okazje ktore jak widac wykorzystuje i jakos nie widze powodu by to zmieniac.

snyrting 30.06.2011 22:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez CH. (Post 1119389)
Grała Jagiellonia a nie Polskie drużyny..więc prosiłbym nie wrzucać wszystkich do jednego worka bo reszta drużyn w tym Wisła swoich meczów jeszcze nie rozegrała.


Wymień mi zatem Polską drużynę, którą nieźle rozgrywa atak pozycyjny.

Ja jestem w stanie wskazać tylko Wisłę, której czasem się to udaje. Czekam na Twoje typy.

Angmir 30.06.2011 22:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ivory1906 (Post 1119415)

Chlopcze czy Ty widzisz co Ty piszesz....? Stal w polu karnym ? chyba ogladales inny mecz...Franek co raz wychodzil do pilki tylko ze nikt mu Jej nie zagrywal. To niby jak maja grac ? moze zamien slowko z Probierzem i daj Mu jakies rady bo przeciez Franek jest stary i nie wolno grac tylko na niego. Jaga nie ma zawodnikow w polu lub na skrzydlach ( moze po za Kupiszem ) ktorzy potrafia dryblingiem lub jakims nietuzinkowym zagraniem lub indiwidualna akcja wygrac mecz dlatego tez Franek jest lisem pola karnego i czeka na okazje ktore jak widac wykorzystuje i jakos nie widze powodu by to zmieniac.

Chodzi mi o to że problemem Jagi jest że musi grać Franek bo innego przyzwoitego napastnika nie ma. A Franke to już grać w piłkę jednak na tym poziomie nie powinien.

To jesy problem Jagiellonii - czepiam się nie Franka który robi co moze tylko jagi że opiera całą swoją gre na piłkarzu który sam już chyba wolałby zająć się pracą z młodzieża - sam ubolewał ze nie ma komu grać w ataku.

Licze mimo wszystko na Grzelaka - jak zdarzy mu się okres 1,5 roku bez kontuzji to na jagę bedzie w sam raz tylko pytanie czy zdarzy się ..

Angmir 30.06.2011 22:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snyrting (Post 1119417)
Wymień mi zatem Polską drużynę, którą nieźle rozgrywa atak pozycyjny.

Ja jestem w stanie wskazać tylko Wisłę, której czasem się to udaje. Czekam na Twoje typy.

Legia miewa niezłe momenty, choć też woli gre z kontry, natomiast Lech to już jest tragedia z grą pozycyjną.
Ze słabszych kilka fajnych meczów pokazał Widzew. Grą pozycyjną i wysokim presingiem.

PS. no i oczywiście "Barcelona" Kafarskiego - coby nie mówić to fajne momenty mieli. Tylko ze forme trzymali moze przez 5-6 kolejek.
I to właśnie jest największa bolączka polskich klubów - kiedy trafi sie dobra forma to niektóre zespoły na prawde potrafią zagrać piłkę na poziomie, problemem jest że ta rozma przychodzi i odchodzi równie szybko. Ciężko o zespół który zagra choćby całą rundę na przyzwoitym poziomie.

Ivory1906 30.06.2011 23:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Angmir (Post 1119431)
Chodzi mi o to że problemem Jagi jest że musi grać Franek bo innego przyzwoitego napastnika nie ma. A Franke to już grać w piłkę jednak na tym poziomie nie powinien.

To jesy problem Jagiellonii - czepiam się nie Franka który robi co moze tylko jagi że opiera całą swoją gre na piłkarzu który sam już chyba wolałby zająć się pracą z młodzieża - sam ubolewał ze nie ma komu grać w ataku.

Licze mimo wszystko na Grzelaka - jak zdarzy mu się okres 1,5 roku bez kontuzji to na jagę bedzie w sam raz tylko pytanie czy zdarzy się ..

Odpowiedz mi na jedno pytanie...CZEMU nie powinien grac na takim poziomie ? Bo moim zdaniem jesli gracz w Jego wieku czuje sie na silach i czuje ze moze dac jeszcze wiele druzynie powinien grac.

Jaga nie ma drugiego napastnika tak skutecznego dlatego gra Franek. Co do Grzelaka...z Niego juz wiele dobrego nie bedzie, On jest zbyt podatny na kontuzje a ma juz 30 lat...

HEDu 01.07.2011 09:21

Franek od poczatku swojej kariery tak gra jak gra. Jest malo widoczny, ale w polu karnym robi zamieć i co mu podadzą to wpadnie. W ostatnich latach nauczył się też bronić i rozgrywać więc sorry, inny mecz oglądaliśmy, bo ja widziałem Franka i w obronie i w pomocy i w ataku. A że Irtysz zrobił 2 autobusy to i Franek nie dostawał wielu podan (moze 3-4) z czego padła 1 bramka ze spalonego (minimalny) a 1 regulaminowo. Franka mimo wieku nie da sie zastapic i to nie tylko ze w Jadze. Choc moim zdaniem powinien grac za nim np Maycon, bo jest kreatywniejszy i wywalic tego Burkhardta!

tofik 01.07.2011 14:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88;
...

Nic nie będe szukał. Jeszcze mi nie odbiło, żeby się przez te strony bredni przebijać.

rw88 01.07.2011 14:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1119664)
Nic nie będe szukał. Jeszcze mi nie odbiło, żeby się przez te strony bredni przebijać.

To się przymknij z łaski swojej, skoro nie masz nic KONKRETNEGO do powiedzenia. Prawda jest taka, że po prostu nie miałbyś co zacytować na potwierdzenie swoich słów, skompromitowałeś się i teraz tchórzu próbujesz bokiem z tematu czmychnąć.

Rzucasz słowami, albo poniekąd oskarżeniami zupełnie bez pokrycia, bo te oskarżenia wynikają z niezrozumienia tego, co przeczytałeś, albo z tego, że pewnych rzeczy nie potrafiłeś doczytać. Pozostaje pogratulować Ci poziomu i bez odbioru.

krytyk 02.07.2011 11:03

Jaga - Irtysz 1:0. Zdecydowanie nie na to liczyłem, choć cieszy ta minimalna zaliczka przed rewanżem. Widać było, że niektórzy piłkarze Jagi są w wakacyjnej formie, a brak szybkości u Bartczaka był aż nadto widoczny.

Wiele dogodnych sytuacji zostało w tym meczu niewykorzystanych, pomimo tego, że Jaga grała w przewadze ponad godzinę. Zespół z Białegostoku grał zbyt statycznie przez co obrona Kazachów przez 80 minut dawała sobie radę z atakami Polaków.

Rewanż nie będzie łatwy. Dojdzie do tego długa i męcząca podróż oraz zapewne straszne warunki, które panują obecnie w Kazachstanie. Szanse na gole dla Jagi upatruje w tym, że w rewanżu to Irtysz musi spróbować zaatakować, przez co Jaga będzie miała okazje do kontrataków. A jak będzie dowiemy sie w czwartek.

dulli78 02.07.2011 12:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1119410)
Nie rozumiem tego jak można się wszędzie, we wszystkim doszukiwać tylko negatywnych rzeczy, smutne musi być Wasze życie. Zagrali średnio, ale wygrali, mogli wyżej, trudno, przynajmniej jadą ze zwycięstwem i bez straty gola na rewanż, mimo że rywal potencjalnie najbardziej niewygodny ze wszystkich, których mogli wylosować. Szału nie ma, bo gdzie tam wygranej z Kazachami do prawdziwej piłki na wysokim poziomie, ale bez przesady z tym pesymizmem...

Jak polskie drużyny mają problem z przebrnięciem pierwszej rundy eliminacji europejskich pucharów to chyba trudno być w tej kwestii optymistą. Takie są realia.

rw88 02.07.2011 14:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dulli78 (Post 1120088)
Jak polskie drużyny mają problem z przebrnięciem pierwszej rundy eliminacji europejskich pucharów to chyba trudno być w tej kwestii optymistą. Takie są realia.

Jaki problem? W ostatnich trzech sezonach tylko raz zdarzyło się, że polska drużyna odpadła w pierwszych dwóch rundach eliminacyjnych ligi europejskiej - była to Legia w dwumeczu przeciwko solidnej ekipie rosyjskiej FK Moskwa, w II rundzie. Tak to zgodnie eliminowane były takie drużyny jak Khazar Lenkoran, Grasshopper Zurich, FK Homel, Buducnost Podgorica, AS Juvenes Dogana, Olimpi Rustawi, Szachtior Karaganda, FK Szawłe.

Jedyna porażka na tym etapie, bardzo bolesna, to ta w el. LM z Levadią. Karabach był już w III rundzie. To tak gwoli ścisłości, bo oprócz niechlubnego odpadnięcia z Estończykami to trudno mówić o jakiś problemach większych na tym etapie...

White Star86 02.07.2011 14:39

Nie zdziwiłbym się jakby Jagiellonia odpadła w następnej rundzie, znów ich czeka daleki wyjazd. Co do rewanżu z Irtyszem to przypuszczam że będzie remis i nerwówka aż do końca. Śląsk vs. Dundee 50/50 jak nie awansują to trudno. O Legii ciężko coś powiedzieć, są nierozstawieni a więc "ogórów" nie dostaną jak awansują dalej to Liga Europejska będzie ciekawsza:). Wisła: II i III runda el LM to nasz obowiązek. Obliczanie ile punktów musimy, albo ile na pewno zdobędziemy do rankingu krajowego to loteria. Gdyby Lech i Wisła nie grały w fazie grupowej LE/Puefa to miejsce Polski nie byłoby takie jak obecnie. Warto wspomnieć że przynajmniej dwa awanse do faz grupowych odbyły się dzięki szczęściu, nasz fart z Iraklisem i Lecha z Austrią Wiedeń. Dlatego tonuję nastroje, jak ktokolwiek kiedyś awansuje do fazy grupowej LM lub LE to będzie to sukces.

mr_kwolf 02.07.2011 14:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez White Star86 (Post 1120128)
Nie zdziwiłbym się jakby Jagiellonia odpadła w następnej rundzie, znów ich czeka daleki wyjazd. Co do rewanżu z Irtyszem to przypuszczam że będzie remis i nerwówka aż do końca. Śląsk vs. Dundee 50/50 jak nie awansują to trudno. O Legii ciężko coś powiedzieć, są nierozstawieni a więc "ogórów" nie dostaną jak awansują dalej to Liga Europejska będzie ciekawsza:). Wisła: II i III runda el LM to nasz obowiązek. Obliczanie ile punktów musimy, albo ile na pewno zdobędziemy do rankingu krajowego to loteria. Gdyby Lech i Wisła nie grały w fazie grupowej LE/Puefa to miejsce Polski nie byłoby takie jak obecnie. Warto wspomnieć że przynajmniej dwa awanse do faz grupowych odbyły się dzięki szczęściu, nasz fart z Iraklisem i Lecha z Austrią Wiedeń. Dlatego tonuję nastroje, jak ktokolwiek kiedyś awansuje do fazy grupowej LM lub LE to będzie to sukces.

To w końcu obowiązek czy sukces?

White Star86 02.07.2011 15:12

II i III runda to nasz obowiązek, wygranie IV to sukces, przegrana w IV el LM i awans do fazy grupowej LE to też sukces jeno mniejszy. Wiadomo chcemy Ligi Mistrzów.

WISŁA 1906 NH 02.07.2011 15:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krytyk (Post 1120043)
Jaga - Irtysz 1:0. Zdecydowanie nie na to liczyłem, choć cieszy ta minimalna zaliczka przed rewanżem. Widać było, że niektórzy piłkarze Jagi są w wakacyjnej formie, a brak szybkości u Bartczaka był aż nadto widoczny.

Wiele dogodnych sytuacji zostało w tym meczu niewykorzystanych, pomimo tego, że Jaga grała w przewadze ponad godzinę. Zespół z Białegostoku grał zbyt statycznie przez co obrona Kazachów przez 80 minut dawała sobie radę z atakami Polaków.

Rewanż nie będzie łatwy. Dojdzie do tego długa i męcząca podróż oraz zapewne straszne warunki, które panują obecnie w Kazachstanie. Szanse na gole dla Jagi upatruje w tym, że w rewanżu to Irtysz musi spróbować zaatakować, przez co Jaga będzie miała okazje do kontrataków. A jak będzie dowiemy sie w czwartek.

Jeśli Jaga strzeli chociaż jedną bramke to awans jest pewny niewierze że Irtysz strzeli 3 bramki :). Stawiam na jednobramkowe zwycięstwo polskiego zespołu 1:0 lub 2:1 :)

dulli78 02.07.2011 17:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1120120)
Jaki problem? W ostatnich trzech sezonach tylko raz zdarzyło się, że polska drużyna odpadła w pierwszych dwóch rundach eliminacyjnych ligi europejskiej - była to Legia w dwumeczu przeciwko solidnej ekipie rosyjskiej FK Moskwa, w II rundzie. Tak to zgodnie eliminowane były takie drużyny jak Khazar Lenkoran, Grasshopper Zurich, FK Homel, Buducnost Podgorica, AS Juvenes Dogana, Olimpi Rustawi, Szachtior Karaganda, FK Szawłe.

Jedyna porażka na tym etapie, bardzo bolesna, to ta w el. LM z Levadią. Karabach był już w III rundzie. To tak gwoli ścisłości, bo oprócz niechlubnego odpadnięcia z Estończykami to trudno mówić o jakiś problemach większych na tym etapie...

Awnas Amici po karnych z Interem Baku, awans Ruchu po dwóch remisach z Maltańczykami z FC Valetta - to są te przykładowe problemy ostatniego sezonu z przebrnięciem przez rundy eliminacyjne pucharów.

Wojtas 02.07.2011 18:28

W Kazachstanie wszytsko sie moze zdazyc.......

Jaga chcac nie miec nerwowki u siebie powinna ich pojechac z 3 :0 a tak to bedzie niewiadoma do konca...

Licze ze sie jednak im uda:)

lorddavy 02.07.2011 19:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1119664)
Nic nie będe szukał. Jeszcze mi nie odbiło, żeby się przez te strony bredni przebijać.

Zabłysnąłeś...

silver03 02.07.2011 19:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez lorddavy (Post 1120198)
Zabłysnąłeś...

No jak dla mnie 10/10 :d

!!IRIVER!! 02.07.2011 19:23

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html

Śląsk naprawdę zaskakuje. Najpierw Slovan, teraz Dinamo.. :)

Kociewiak 02.07.2011 19:35

Miazga gdyby cała "nasza" 4 awansowała do grup w pucharach :D Mało realne ale wkońcu to tylko piłka ;) heh

Teqcontroller 02.07.2011 19:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kociewiak (Post 1120220)
Miazga gdyby cała "nasza" 4 awansowała do grup w pucharach :D Mało realne ale wkońcu to tylko piłka ;) heh

Uważaj , bo wtedy by nasi forumowi ''Eksperci'' powiedzieli że nasza liga nie jest taka słaba , baa lepsza od Portugalskiej :D

albert02 02.07.2011 19:59

No coz, gdyby Wisla awansowala do LM, a pozostala trojka do LE to chyba kazdy by powiedzial, ze nasza liga jest mocna.

sessegnon 02.07.2011 20:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez !!IRIVER!! (Post 1120211)
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html

Śląsk naprawdę zaskakuje. Najpierw Slovan, teraz Dinamo.. :)

I to Dinamo w najsilniejszym składzie.Takim, w jakim grali w Lidze Europy.Wiadomo, to tylko sparing, ale szacunek za ten wynik, bo Dinamo ma zespół na Ligę Mistrzów.

tedi100 02.07.2011 20:20

no to mi się wydaje że Dundee ma trochę obaw przed meczem ze Śląskiem:)

tedi100 02.07.2011 20:21

http://www.youtube.com/watch?v=eq1j2...layer_embedded

Teqcontroller 02.07.2011 20:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez albert02 (Post 1120232)
No coz, gdyby Wisla awansowala do LM, a pozostala trojka do LE to chyba kazdy by powiedzial, ze nasza liga jest mocna.

http://www.weszlo.com/news/7158

Angmir 03.07.2011 13:07

I strzelił wyśmiewany Pietrasiak :) Jak widać u Lenczyka będzie grał - ba i nawet pożytek z niego będzie.

Kociewiak 03.07.2011 13:10

Nie zdziwie się jak Śląsk będzie takim czarnym koniem LE. Oczywiście z umiarem :)

mitmichael 03.07.2011 13:38

Z Dundee odeszlo ostatnio 4-5 podstawowych zawodnikow, dodatkowo kolejny w sparingu doznał kontuzji i nie zagra ani w jednym ani w rewanzowym spotkaniu ze Slaskiem. Jezeli druzyna Lenczyka bedzie grała konsekwentnie tak jak z Dinamem Zagrzeb to moga spokojnie przejsc szkotow.

Angmir 03.07.2011 23:17

Śląsk nie do powstrzymania ... :)

http://sport.wp.pl/kat,1726,title,Sl...wiadomosc.html

I trzeba zauważyć że w trakcie meczu wystawiali między innymi baardzo głębokie rezerwy.

0 22 03.07.2011 23:49

Legia kiedyś ograła bodajże Bordeux, OM i PSG (dwa z nich, a jeden remis). No, ludzie! :) To jest żaden wyznacznik, różne kluby zaczynają przygotowania w różnym czasie, każdy jest na innym etapie. Obrazując: najlepiej to widać w mangerach, gdzie jedna liga zaczyna w sierpniu i w lipcu zawodnicy mają kondycję 60-70%, a inna liga zaczyna w lipcu i w lipcu ma kondycje 90-100%.

Angmir 04.07.2011 00:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 1120759)
Legia kiedyś ograła bodajże Bordeux, OM i PSG (dwa z nich, a jeden remis). No, ludzie! :) To jest żaden wyznacznik, różne kluby zaczynają przygotowania w różnym czasie, każdy jest na innym etapie. Obrazując: najlepiej to widać w mangerach, gdzie jedna liga zaczyna w sierpniu i w lipcu zawodnicy mają kondycję 60-70%, a inna liga zaczyna w lipcu i w lipcu ma kondycje 90-100%.

A ktoś tu mówi o wygraniu LE przez Śląsk ?? Wkleiłem linka do wyniku sparingu ... koniec ...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:21.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl