Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [8. Kolejka] Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 1 października piątek godz. 20:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7635)

willow 02.10.2010 10:53

Dla mnie jedna rzecz pozostanie zagadką. Jak można w kilkadziesiąt sekund przestać praktycznie grać w piłkę?
Nie chciałem się wypowiadać na gorąco po meczu, bo wtedy często się traci obiektywne spojrzenie. Ale oglądam sobie teraz już na chłodno powtórkę w Canal + i.... oni w 21 minucie spotkania zapomnieli, co grali do tego czasu!
Dokładnie od momentu faulu na żółtko na Paljicu, Wisła diametralnie zmieniła styl gry. Na początku na prawdę wyglądało to nie najgorzej, były akcje oskrzydlające, były przede wszystkim dokładne podania, był na boisku ruch bez piłki i wychodzenie na pozycję. Nawet komentatorzy się wypowiadali, że pachnie bramką dla Wisły, ja zresztą też byłem przekonany, że zaraz coś wpadnie. A tu od 21 minuty jakby ktoś im nogi spętał. Do tego Śląsk wyszedł trochę wyżej, zaczął grał agresywniej i nasi nie byli w stanie wymienić 3-4 podań między sobą.

Jeśli chodzi o te sławetne dośrodkowania Małego, to chciałbym zauważyć, że jeśli w polu karnym, a zwłaszcza na krótkim i długim słupku, nie ma naszych zawodników, to choćby nie wiem jak było wspaniałe dośrodkowanie, to zaliczy pusty przelot. Wina Małego jest tu mniejsza, niż się co poniektórym wydaję. Nasi po prostu nie wchodzili na te piłki!

Boukhari musi teraz popracować nad szybkością i kondycją, bo z tym u niego fatalnie. Ale dla mnie jest to gość, który wie o co chodzi w futbolu. Podobnie jak Branco.

Maaskant ma 2 tygodnie czasu, żeby kopnąć naszych w tyłek i nauczyć ich bycia w ruchu przez 90 minut. Jest już w klubie kilka tygodni, teraz dojdą następne 2 na zgrupowaniu, efekty powinny być już widoczne.

kuba16 02.10.2010 10:59

Gra do 30 metra wygladala cudownie, dalej to zenada, ale niestety to tylko wylacznie przez rbak kreatywnych zawodnikow. nie ma skrzydlowych, nie ma playmakera.

Pawelek nie mial nic do wybronienia, irytowaly jego wykopy.
obrona zagrala poprawnie, jedynym ktory sie wyoznial i byl najlepszy na boisku to Palijic, nie wiem czemu Maaskant trzyma go w obronie.

najlepszy w pomocy Malecki, gosc biegal, walczyl, pokazywal sie do gry, nie unikal gry. A barany ktore gwizdza na niego bo nie rpzyjal 2 pilek w emczu to jest zjawisko niepojete.

Brozek bez podan nic nie zrobi.

Zurawskie tragedia - ten gosc nie wnosi nic do gry, zero, zenada.

Pawelek
Branco-Cleber-Bunoza-Brozek
Malecki-Sobol-Jirsak-Palijc
Rios-Brozek

Boguski, Boukhari na zmiane.

tak powinien wygladac sklad na najblizszy mecz.

samsung_08 02.10.2010 11:09

Co to jest KU**a gwizdanie na zawodników po meczu!!! Czy Was wszystkich pojebało? CZY WYGRYWASZ, CZY NIE...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

gooro33 02.10.2010 11:10

Kiepska gra to raz... Dwa to kiepski doping ( nie mowie o G ), bylem na G2 i tak sie przygladalem staremu ''C''. Nie pamietam na R22 tak slabego dopingu ze strony drugiej trybuny. Widac nadchodza ''nowe'' czasy i na stadionie mozemy pozegnac sie ze wspaniala atmosfera, co Wislakow cechowalo i co sprawialo ze nasz stadion byl zawsze jednym z najgłosniejszych. Dobrze ze pod tym wzgledem ''G',' szczegolnie w drugiej polowie, nadrabiala.

Majac tescia Pasiaka(65 letniego fanatyka) zawsze sie smialem z niego ze u nas zawsze jest inaczej niz na Pasach czy Lechu, bo Wisla ma zawsze pelne wsparcie, nie piesze tu o spiewaniu ''nic sie nie stalo'' bo nie o to chodzi, ale o tym ze u nas na druzyne sie nie gwizda.
Tym bardziej mnie boli jak banda patalachow ktora przez cale spotkanie nie moze otworzyc ust i cos zaspiewac pozwala sobie na wycieczki i gwizdanie. Nie spiewasz twoja sprawa, ale po co gwizdzesz. Jak jestes tak sfrustrowany to tu nie przychodz i nie psuj innym swieta.

Szanujmy sie!!!

tommiyacht 02.10.2010 11:21

to był gwałt na futbolu. Do końca rundy narobimy sobie już takich tyłów że żadne transfery nie dźwigną tej drużyny na miejsce pucharowe. aha, nie przewiduje kompletu na Legii

Kamson 02.10.2010 11:26

Kibicowski zamknięty, więc napisze tutaj.

CO TO DO KU*WY NĘDZY ZA GWIZDANIE NA GRAJKÓW W CZASIE TRWANIA MECZU I ZARAZ PO NIM?! Po ch*j jakieś śpiewanie o ambicji! Przecież oni walczą i grają na tyle na ile pozwalają im ich umiejętności! Przyzwyczajcie sie w końcu, że stajemy sie ligowym średniakiem, ale swojej złości nie wyładowujcie na kiepskich grajkach tylko na zarządzie i jego polityce transferowej! Słyneliśmy zawsze z tego, że nigdy nie odwracaliśmy się od piłkarzy, nawet po największych blamażach (Amica 1:4, Bełchatów 2:4, Groclin 0:4 itd). To co wczoraj działo się na trybunach to był dla mnie prawdziwy szok. Niestety robi sie druga Anglia. Spiker każe siadać, nie można zwyzywać Majchrowskiego bo zaraz będzie prośba o kulturalny doping, gwizdy na piłkarzy...

ku*wa mać...

Dean 02.10.2010 11:26

Jak Waszym zdaniem zaprezentował się nowy gniazdowy, który prowadził w Bełchatowie?

kozuba92 02.10.2010 11:33

Czy mi się wydaje, czy Kowalski wszedł we wczorajszym meczu na swój international level? Z trybun wyglądał dobrze. Raz wślizgiem w ostatniej chwili wybił piłkę spod nóg chyba diazowi, każdą główkę wygrywał, starał się coś grać. Ale nie wiem jak to wyglądało w telewizji.

ero. 02.10.2010 11:33

moim zdaniem dobrze miał przejebane bo ten kto miał flage w ręce to nie śpiewał co zadziałało na jakośc Jarek mnie zaskoczył

Jot 02.10.2010 11:36

Dobrze się zaprezentował. Tam w dziale kibicowskim była wzmianka że ktoś śpiewał "gniazdowy chujowy". Więc ten ktoś miał szczęście, że koło niego nie stałem...
Co innego prowadzić doping na Bełchatowie, gdzie B. prowadził doping jak na pierwszy raz rewelacyjnie, a co innego przy takim tłumie.
Wyczuwało się w jego głosie troszkę tremy, ale w następnym meczu podejrzewam, że jej już nie będzie :)
Ten, kto chce się wypowiadać na temat gniazdowych niech ruszy dupsko na wyjazd.

ero. 02.10.2010 11:37

http://www.youtube.com/watch?v=z0sEzZswuLA patrzcie i płaczcie 1/10 sektora tylko skacze

LUKAS77 02.10.2010 11:38

najslapszy mecz w lidze pilkarsko i kibicowsko. Niestety slowa o najlepszych kibicach w Polsce nijal sie maja do gwizdow ktore pojawily sie w trakcie meczu!!!

P.S mam pytanie do odpowidnich osob, czy nie daloby sie przyciszyc troche mikrofonu gniazdowemu bo straszny obciach na Polske. Przypomina to troche demonstracje a nie donping....

buczo1985 02.10.2010 11:39

Żeby już tak nie mówić tylko o tym co złe to faktycznie jest szansa, że boki naszej obrony z meczu na mecz będą wyglądały lepiej. Podoba mi się i Branco i Paljić. Choć akurat w meczu ze Śląskiem nie mieli tyle roboty.
W meczu praktycznie te same błędy co w tydzień wcześniej. Z całym szacunkiem dla Żurawia, ale chłop chyba nie daje rady. Powinien wchodzić na ostatnie minuty. Co do większości grajków, z miłą chęcią wymieniłbym ich na chłopaków z młodej ekstraklasy.

tupet 02.10.2010 11:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LUKAS77 (Post 990040)
najslapszy mecz w lidze pilkarsko i kibicowsko. Niestety slowa o najlepszych kibicach w Polsce nijal sie maja do gwizdow ktore pojawily sie w trakcie meczu!!!

P.S mam pytanie do odpowidnich osob, czy nie daloby sie przyciszyc troche mikrofonu gniazdowemu bo straszny obciach na Polske. Przypomina to troche demonstracje a nie donping....

Dokładnie w tv to słychać jak relacja sprzed sejmu:evil:

Titto 02.10.2010 11:49

Gwizdy kibiców są zrozumiałe. Nasz klub gra bardzo słaby obecnie futbol, a kibice by chcieli wyników. Może i ambicje były, ale moim zdaniem nie u wszystkich piłkarzy Żurawski troszeczkę pobiegał więcej niż we wcześniejszych meczach, ale to nic nie dało bo mecz w jego wykonaniu żenująco słaby Boguski powinien wskoczyć za niego do składu, Małeckiemu się chciało ale nic niestety nie zrobił, Sobolewski też ambitny w tym meczu, ale mecz nie najlepszy w jego wykonaniu, Wilk ten grał bardzo ambitnie i grał też bardzo dobrze nie potrzebnie został zmieniony, Paljic też dobry mecz w jego wykonaniu, Boukhari - słabo. Natomiast podobał mi się mecz w wykonaniu Bunozy ten z meczu na mecz się rozgrywa i powinien grać w I składzie. Brakowało mi Riosa w tym meczu taki zawodnik właśnie jak Andy by się nam przydał.

STARY WIŚLAK 02.10.2010 11:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 990008)
Dla mnie jedna rzecz pozostanie zagadką. Jak można w kilkadziesiąt sekund przestać praktycznie grać w piłkę?
Nie chciałem się.wypowiadać na gorąco po meczu, bo wtedy często się traci obiektywne spojrzenie. Ale oglądam sobie teraz już.na chłodno powtórkę w Canal + i.... oni w 21 minucie spotkania zapomnieli, co grali do tego czasu!
Dokładnie od momentu faulu na żółtko na Paljicu, Wisła diametralnie zmieniła styl gry. Na początku na prawdę wyglądało to nie najgorzej, były akcje oskrzydlające, były przede wszystkim dokładne podania, był na boisku ruch bez piłki i wychodzenie na pozycję. Nawet komentatorzy się wypowiadali, że pachnie bramką dla Wisły, ja zresztą też.byłem przekonany, że zaraz coś wpadnie. A tu od 21 minuty jakby ktoś im nogi spętał. Do tego Śląsk wyszedł trochę wyżej, zaczął grał agresywniej i nasi nie byli w stanie wymienić 3-4 podań między sobą.

Jeśli chodzi o te sławetne dośrodkowania Małego, to chciałbym zauważyć, że jeśli w polu karnym, a zwłaszcza na krótkim i długim słupku, nie ma naszych zawodników, to choćby nie wiem jak było wspaniałe dośrodkowanie, to zaliczy pusty przelot. Wina Małego jest tu mniejsza, niż się co poniektórym wydaję. Nasi po prostu nie wchodzili na te piłki!

Boukhari musi teraz popracować nad szybkością i kondycją, bo z tym u niego fatalnie. Ale dla mnie jest to gość, który wie o co chodzi w futbolu. Podobnie jak Branco.

Maaskant ma 2 tygodnie czasu, żeby kopnąć naszych w tyłek i nauczyć.ich bycia w ruchu.przez 90 minut. Jest już w klubie kilka tygodni, teraz dojdą następne 2 na zgrupowaniu, efekty powinny być.już widoczne.

Z pełną świadomością i odpowiedzialnością a także pełnym poparciem podpisuję się pod powyższym tekstem.

Są na prawdę rzeczy a w zasadzie gra Wisły nie zrozumiała...taktyka nie do odgadnięcia, w zasadzie jej brak.

Między poszczególnymi formacjami brak zrozumienia, gra bez piłki praktycznie żadna.

A zatem QUO VADIS WISEŁKO??

Jagul 02.10.2010 11:56

Mecz jaki był, to każdy widział. Dla mnie jedynym zawodnikiem, który zasługuje na uwagę i pochwałę jest Paljić, który dla wielu z was był "nędznym grajkiem, który nie dawał sobie rady w drugiej Bundeslidze". A tutaj taka miła niespodzianka. Nie dość, że chłopak grał dopiero 4 mecz na obronie, to jak zwykle już był najlepszy, a w ofensywie przyćmił Małeckiego (który chyba sam sobie odpowiedział na pytanie dlaczego Maaskant nie daje mu wiele szans).
Znowu zabrakło ruchu bez piłki i wychodzenia na pozycje. Miliony wrzutek nic nie dały, gdyż żadna nie miała nawet szans na dotarcie na głowę Brożka lub Żurawia. Ten ostatni szczególnie zawodzi. Jednak Maaskant w końcu zdecydował się go zdjąć z boiska.

willow 02.10.2010 11:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamson (Post 990030)
Kibicowski zamknięty, więc napisze tutaj.

CO TO DO KU*WY NĘDZY ZA GWIZDANIE NA GRAJKÓW W CZASIE TRWANIA MECZU I ZARAZ PO NIM?! Po ch*j jakieś śpiewanie o ambicji! Przecież oni walczą i grają na tyle na ile pozwalają im ich umiejętności! Przyzwyczajcie sie w końcu, że stajemy sie ligowym średniakiem, ale swojej złości nie wyładowujcie na kiepskich grajkach tylko na zarządzie i jego polityce transferowej! Słyneliśmy zawsze z tego, że nigdy nie odwracaliśmy się od piłkarzy, nawet po największych blamażach (Amica 1:4, Bełchatów 2:4, Groclin 0:4 itd). To co wczoraj działo się na trybunach to był dla mnie prawdziwy szok. Niestety robi sie druga Anglia. Spiker każe siadać, nie można zwyzywać Majchrowskiego bo zaraz będzie prośba o kulturalny doping, gwizdy na piłkarzy...

ku*wa mać...

Piłkarz nie jest nietykalny a stadion to nie opera, do ch....a miłego. Tu są emocje kilkunastu tysięcy ludzi. Tu się dopinguje, tu się śpiewa, tu się klnie i tu się gwiżdże.
Ważne tylko, żeby nie gwizdać w trakcie meczu, póki jest gra. Do ostatniego gwizdka ma być doping. A jeśli piłkarze przeszli obok meczu, to należy im to dać do zrozumienia, ale po zakończeniu spotkania i poczęstować.porcją gwizdów.

Akurat wczoraj gwizdy były nie zrozumiałe, bo walczyli. Zabrakło umiejętności, ale za to trudno ich winić.
Tyle w temacie.

Kamson 02.10.2010 12:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 990060)
Piłkarz nie jest nietykalny a stadion to nie opera, do ch....a miłego. Tu są emocje kilkunastu tysięcy ludzi. Tu się dopinguje, tu się śpiewa, tu się klnie i tu się gwiżdże.
Ważne tylko, żeby nie gwizdać w trakcie meczu, póki jest gra. Do ostatniego gwizdka ma być doping. A jeśli piłkarze przeszli obok meczu, to należy im to dać do zrozumienia, ale po zakończeniu spotkania i poczęstować.porcją gwizdów.

Akurat wczoraj gwizdy były nie zrozumiałe, bo walczyli. Zabrakło umiejętności, ale za to trudno ich winić.
Tyle w temacie.

No przecież ja o tym wszystkim wiem, sam zasiadam w młynie i po wczorajszym meczu wciąż mam dużą chrype.
Chodzi mi o gwizdanie na grajków po meczu, w którym nie brakło im ambicji, tylko umiejętności.

willow 02.10.2010 12:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamson (Post 990066)
No przecież ja o tym wszystkim wiem, sam zasiadam w młynie i po wczorajszym meczu wciąż mam dużą chrype.
Chodzi mi o gwizdanie na grajków po meczu, w którym nie brakło im ambicji, tylko umiejętności.

Z tym się zgadzam. Tak być nie powinno.
Dopingujemy przez 90 minut, a jak piłkarzyki przeszli koło meczu, to zjebka, ale po końcowym gwizdku. Tak zawsze było i powinno być nadal.

Ale coż... nowy stadion to i widać.nowe czasy nas czekają. Będą 3 trybuny kinowe i 1 fanatyczna :/

ociec Ciemka 02.10.2010 12:39

Mecz był niestety nudny a zawodnicy grali za nerwowo, zbyt szybko pozbywali się piłki i zbyt szybko chcieli rozwiązywać akcje. Szymkowiak komentując miał rację. Trzeba piłką trochę pograć, jak nie wychodzi z tej, to przenieść akcję na drugą stronę a nie na pałę. Ta nerwowość jest niepotrzebna i wynika z presji. Było kilka takich momentów "holenderskiej" gry: kilka podań krótkich na lewej i potem przeniesienie ciężaru gry na prawo. Szkoda, że to rzadkie było. No i szkoda, że i tak potem nic nie wychodziło. Śląsk skoncentrował się na obronie (trudno się dziwić) ale dwie sytuacje to trochę mało jak na 90 minut. Kondycyjnie i szybkościowo nic się od dawna nie zmienia, nie wytrzymujemy trudów biegania przez 90 minut, nie ma depnięcia, startu do piłki, wyprzedzenia. Tak naprawdę to nie ma tego od Levadii. Fizycznie jesteśmy bardzo kiepską drużyną.
Ciężko oceniać poszczególnych piłkarzy ale widać, że Boukhari musi zrzucić parę (paręnaście) kg, że Maciek ma jakieś stany lękowe, że Małecki nic nie zmądrzał, że Kowalski i Bunoza mają braki w koordynacji, że Branco jeszcze nie biega zbyt szybko, że Wilk szybko pada, że Sobolewski to nie ten sam gość, że Brożek też jeszcze nie doszedł do formy. Paljić zagrał natomiast dobry mecz, Jirsak pokazywał się do gry (niestety często nie dostawał piłki) i zmieniał stronę, ale też trudno powiedzieć, żeby zagrał fajny mecz.
Maaskant na plus :) Ściągnął ociężałego Boukhariego, ściągnął nawet Żurawskiego, no ale czy zmiennicy pomogli? Tak sobie niestety. Mam nadzieję, że po zimie będziemy przynajmniej biegać 90 minut w jakimś sensownym tempie i z jakąś rozsądną arytmią. Holendrzy to zawsze potrafili.

Markus 02.10.2010 12:59

Mecz skandalicznie slaby w wykonaniu Wisły. Grali tak, jakby nikt ich nigdy nie uczył najbardziej podstawowych zasad taktyki, z czego długo dworowali sobie zresztą "eksperci" w Canal Plus. Ale jak mieli sie nie śmiać, kiedy ruch bez piłki praktycznie nie istniał, a nasi nawet nie potrafili pokazywać się do gry? Reakcje indywidualne to był koszmar, a zespołowe, koszmar do kwadratu. Tego też nie rozumiem, tej totalnej obstrukcji piłkarskiego elementarza. Na boisku wszyscy wszystko olewali - napastnicy wychodzenie "na krótki słupek", pomocnicy podchodzenie do zawodnika z piłką, potrzebę szybkiego operowana futbolówką etc., obrońcy asekuracji, podłączania się do akcji itd. itp. Wyliczanka byłaby faktycznie równie dluga jak w okręgówce. Sztuką było ten mecz tak źle zagrać, w tak fatalny sposób. Ale nie dla nas, dla nas to już powoli norma.

Tylko jeden Palić próbował coś robić z sensem i w pierwszej połowie Wilk. Nie da się powiedzieć nic dobrego o Żurawskim, Brożku, Sobolu, Małeckim, kiksujących jak dzieci stoperach, Branco (ma ciekawe dośrodkowania, ale taktycznie zagrał na poziomie całej reszty), Kirmie, Jirsaku...

Nie ma też za co pochwalić Maaskaanta. Materiał ma słabiutki, ale też na razie nic kompletnie nie poprawił, piłkarze go nie słuchają, trzyma uparcie na boisku emerytów, którzy są najsłabsi w drużynie, wpuszcza piłkarzy, którzy nie są w stanie nic wnieść (jednak będę się upierał, że Gargułę nawet dziś stać na znacznie więcej niż Jirsaka), nie widać, by miał jakiś wpływ na zespół. Oczywiście nie znaczy to, że jestem za kolejną zmianą trenera, tu nie w trenerze tkwi główny problem od dawna.

wolfy 02.10.2010 13:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tenzen (Post 989976)
Tylko czekać aż na satyrycznych portalach pojawi się wyczyn Bunozy który kompletnie nie jest w stanie trafić w piłkę.

Nie trzeba czekać, na ekstraklasa.tv jest już klip o dużo mówiącej nazwie "Bunoza walczy z powietrzem". Dedykuję go sopranosowi jako gościowi, który pojęcia o piłce nigdy nie miał, ale nigdy też nie przepuścił okazji żeby jakiemuś boiskowemu .......e laurkę wystawić - bo młody.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kozuba92 (Post 990033)
Czy mi się wydaje, czy Kowalski wszedł we wczorajszym meczu na swój international level? Z trybun wyglądał dobrze. Raz wślizgiem w ostatniej chwili wybił piłkę spod nóg chyba diazowi, każdą główkę wygrywał, starał się coś grać. Ale nie wiem jak to wyglądało w telewizji.

Widzisz, sprawa jest o tyle trudna, że wczoraj na tle Bunozy ciężko było nie wyglądać jak profesor. Wystarczyło tylko trafić w piłkę...
Mimo wszystko w następnym meczu powinniśmy wystawić parę stoperów Cleber - Kowalski. Nie może być tak, że nasz "młody - niezdolny" gra tylko dlatego, że zapłaciliśmy za niego ( nie wiem ile, ale na pewno za dużo - takich patałachów można mieć za darmo na wagę ).

W tym miejscu chciałbym gorąco pozdrowić Pana Zdzisława Skauta. Jako byłemu moderatorowi nie wypada mi napisać tego, co na Pana temat myślę. Zresztą - i tak by większość wykropkowało...

EDIT: Chciałbym w tym miejscu przeprosić Wasiluka, że porównywałem do niego Bunozę. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, ze nie spodziewałem się na jaki "international level" potrafi wejść nasz nowy stoper.

sandbender 02.10.2010 13:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kamson (Post 990066)
No przecież ja o tym wszystkim wiem, sam zasiadam w młynie i po wczorajszym meczu wciąż mam dużą chrype.
Chodzi mi o gwizdanie na grajków po meczu, w którym nie brakło im ambicji, tylko umiejętności.

Kamson
Skoro nie brakło ambicji to czemu śpiewne było o braku ambicji właśnie?

Taki Żuraw to wzorcowo przeszedł koło meczu. Jak się razu pewnego wywrócił to sobie poleżał, a potem wolnym KROKIEM podążył za akcją. I brakło go w środku żeby było komukowiek zagrać.

Wszystkie te kółka Małeckiego, szarpanina Kirma czy wrzuty na pałę były efektem jednego - nikogo na środku nie było żeby zagrać piłkę bo defensywni się zatrzymywali na 40/50 metrze, napastnicy chowali się za plecami obrońców.

A propos Branco - chłop się najpierw ogląda jak piłka nad nim przelatuje, a dopiero potem startuje co powoduje że od razu jest spóźniony. Za chwilę się wszyscy zorientują i będa tylko słać mu piły za plecy na wolne pole.

penia 02.10.2010 13:19

Mecz był strasznie żenującym widowiskiem,dawno nie widziałem tak nieporadnej Wisły,przez 90 minut nie potrafilismy stworzyć sobie żadnej 100% sytuacji na bramkę, niech mi nikt nie mówi że do 30 m gra wyglądała dobrze, bo Śląsk grał mocno cofnięty i dochodziliśmy do miejsca gdzie zaczynali kryć agresywnie i był dramat!! Dziś przeczytałem że wykonaliśmy 47 dośrodkowań ale co z tego jak ani jedno nie miało jakości,ale skąd by miało mieć skoro Maly nie potrafi ze stojącej piłki dośrodkować prawą nogą,a co dopiero w biegu i jeszcze lewą o innych zawodnikach nie wspomnę.Niestety nasza gra wygląda z meczu na mecz gorzej,a tempo w jakim rozgrywamy atak pozycyjny jest na poziomie okręgówki,gra bez piłki u nas nie istnieje nikt się nie pokazuje każdy gra na takie alibi.W dodatku nasz trener nie trafia ze składem bo z jakiej paki gra Żuraw skoro kolejny mecz jest najsłabszym piłkarzem,cały czas jest pod grą ,druga sprawa to zmiany : ja rozumiem jaką postacią jest Sobol dla drużyny,i nie można mu odmówić ambicji i walki ale niestety, to jego maks co daje to w tym momencie jest mniej niż daje Wilk w środku i to Sobol powinein zejść w przerwie,niestety pojawia Jirsak i dołącza do grona zawodników którzy niby są na boisku ale jakby ich nie było.Niestety moim zdaniem doping wczoraj tez nie był powalający,wiadomo mecze przyjaźni mają swoją specyfikę ale tak prawdzie powiedziawszy było słabo,nowy gniazdowy jak na początek nie wypadł źle,ale moim zdaniem tak od 70 min powinniśmy mocniej dopingować Wisłę bo chyba grajka za bardzo udzieliła się przyjazna atmosfera

spinna 02.10.2010 13:23

relacja z meczu KIKS.tv
http://kiks.tv/2010/10/kolejny-zawod-wisly/

Kurz 02.10.2010 13:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 990113)
Tego też nie rozumiem, tej totalnej obstrukcji piłkarskiego elementarza. Na boisku wszyscy wszystko olewali - napastnicy wychodzenie "na krótki słupek", pomocnicy podchodzenie do zawodnika z piłką, potrzebę szybkiego operowana futbolówką etc., obrońcy asekuracji, podłączania się do akcji itd. itp.

Wyjaśnienie tego fenomenu jest akurat proste, zaczynają się problemy z presją... Wielu piłkarzy nie radzi sobie w tej sytuacji. Nie są przyzwyczajeni do tego, ze im nie idzie. Szukają winnych, wściekają się. Każdy kolejny nieudany mecz będzie pogłębiał kryzys.

Drugie wytłumaczenie można potraktować humorystycznie, WIsła miała często wachnięcia formy w czasie sezonu. Tak więc szczyt formy już za nami, teraz przyszedł chwilowy kryzys, ale na końcówkę sezonu forma z początku rozgrywek wróci :).

Dochodzi jeszcze trzeci element, który jest nie bez znaczenia. W przeszłości często, nawet w lepszych czasach, graliśmy obrzydliwe mecze z murarzami. Teraz, kiedy szwankuje gra w ofensywie, takie mecze będą dla nas katorgą.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 990113)
Jednak będę się upierał, że Gargułę nawet dziś stać na znacznie więcej niż Jirsaka

Na jakiej podstawie?

lexm 02.10.2010 13:43

Tak tylko po co cały czas te dośrodkowania czemu trener nie powiedział by zaczeli szarpać na skrzydłach i wchodzili z piłką do środka była jedna taka akcja piłka trafiła do Krima i przy lepszym uderzeniu mogła wpaść bramka !!!
Żenadę gramy i tyle a Śląsk w tym sezonie jest kandydatem do spadku bo się słabo prezentuje i to jest kolejny mecz gdzie widać tylko cały czas regres ... gramy u siebie w końcu i te 3 pkty trzeba było wyszarpać !!! to oni nie potrafią tego zrobić ...
Poza tym co wyprawia Bunoza to jest masakra ma problemy z wybiciem piłki z własnego pola karnego jakiś Sobota kręci nim jak chcę ... cud że po wykładce nie było na środku pola karnego nikogo z graczy Śląska bo by się 0-1 skończyło...
Moim zdaniem było zostawić Bednarza na dyrektora sportowego a nie ściągać Basałaja co szrotu naściągali na-ściemniał ludziom że to są piłkarze dobrzy na Wisłę !!!.
Po sezonie liczę że uda się pozbyć tych którzy do niczego się nadają .. pupilka trenera i starych wypalonych dziadków co już najlepsze lata gry mają za sobą. Wolę więcej Polskich graczy którzy będą walczyć tutaj z sercem...
A propo czy Kapka prowadzi jakiś obserwacje i znajdzie jakiegoś piłkarza choćby na środek obrony czy do ataku ???? bo tam odrazu potrzebujemy kogoś ???

willow 02.10.2010 14:12

Markus => Jirsak wcale nie zagrał złych zawodów. Owszem, nie błyszczał, ale nie bardzo mógł. eby rzucić prostopadłe podanie, najpierw napastnik musi się do takiego podania pokazać. Wobec totalnego bezruchu naszych napadziorów, każda próba prostopadłego zagrania skończyłaby się stratą. Natomiast podania Jirsaka zmieniające stronę boiska czy rozszerzające grę były już bez zarzutu.

Ja, po obejrzeniu dzisiaj jeszcze raz meczu w TV, zauważyłem dwa podstawowe mankamenty w naszej grze zespołowej (pomijam mankamenty indywidualne):

1. Dopóki Śląsk był cofnięty, dojście do ich strefy obronnej ( ok. 30 metra) nie nastręczało większych problemów. Zaczęło być gorzej, gdy Śląsk zagrał wyżej. Nasza defensywa zaczęła mieć problemy z wyprowadzaniem piłki z własnej strefy obronnej. Długie dzidy czy straty wynikały stąd, że obrońcy nie mieli z kim grać. Nasza pomoc zupełnie nie wychodziła do nich, nie pokazywała się do podań. Obrońcy ratowali się wykopami, bo między nimi a pomocą po prostu była mega-dziura. To kolejny mecz, w którym pomocnicy biegną do przodu, stoją prawie że w linii z napastnikami, w środku nie ma nikogo, przez kogo obrońca mógłby przegrać piłkę.

2. Bezruch w ataku. Dzisiaj szczególną uwagę zwróciłem na to, jak poruszają się nasi gracze ofensywni po boisku. To jest po prostu dramat. Zawodnik, który ma akurat piłkę przy nodze, nie ma komu podać. Wszyscy czekają nie wiadomo na co. Żurawski, Brożek, Małecki, Boguski, Kirm =stoją i patrzą, mając na plecach obrońców. Każde podanie w ich stronę to wyprzedzenie przez zawodnika drużyny przeciwnej i strata. Nie ma w nich nawyku: "podaję i natychmiast wychodzę na pozycję". Jest raczej "podaję i czekam co będzie".

Niestety, powyższe mankamenty to nie kwestia indywidualnego wyszkolenia piłkarza, a ćwiczeń na treningu.

Zdaję sobie sprawę, że mankamentów jest więcej, ale te uważam za główne.

Kurz 02.10.2010 14:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 990167)
Niestety, powyższe mankamenty to nie kwestia indywidualnego wyszkolenia piłkarza, a ćwiczeń na treningu.

Jako że na te mankamenty zwracamy uwagę od kilku lat, bo dzidy i bezruch był już za Skorży, nie jest to chyba problem ostatnich tygodni? Jeśli założymy, że i Skorża i Kasperczak nie chcieli, a Maskant nie chce widzieć podobnych zagrań, można wyciągnać wnioski, że nasi obecni piłkarze mają problemy z przyswojeniem sobie tej wiedzy, albo po prostu wyżej dupy nie podskoczą.

willow 02.10.2010 14:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 990176)
Jako że na te mankamenty zwracamy uwagę od kilku lat, bo dzidy i bezruch był już za Skorży, nie jest to chyba problem ostatnich tygodni? Jeśli założymy, że i Skorża i Kasperczak nie chcieli, a Maskant nie chce widzieć podobnych zagrań, można wyciągnać wnioski, że nasi obecni piłkarze mają problemy z przyswojeniem sobie tej wiedzy, albo po prostu wyżej dupy nie podskoczą.

Ależ ja nie twierdzę, że to problem ostatnich tygodni. Tak na prawdę ostatni raz graliśmy ładną.piłkę za pierwszego Skorży, potem to już równia pochyła.

fond 02.10.2010 14:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez samsung_08 (Post 990019)
Co to jest KU**a gwizdanie na zawodników po meczu!!! Czy Was wszystkich pojebało? CZY WYGRYWASZ, CZY NIE...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


I koniecznie gromkie: 'dziękujemy, dziękujemy !!!' bo jeszcze gotowi następnym razem nie wyjść na mecz :-P

Ale do rzeczy. Nie jest zapewne tak, że oni całkiem nie potrafią - mecz z Jagą, pierwsze parę minut ostatniego świadczy że tak nie jest. Jednak brak postępu martwi.

Kurz 02.10.2010 14:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 990180)
Ależ ja nie twierdzę, że to problem ostatnich tygodni. Tak na prawdę ostatni raz graliśmy ładną.piłkę za pierwszego Skorży, potem to już równia pochyła.

Wiem że o tym nie piszesz :). Rozwinąłem moją wypowiedź na wszelki wypadek, bo wiele osób szuka już ofiary i zabiera się za trenera Maaskanta (wkrótce dowiemy się, że to on odpowiada za dzidy). Pojawiła się przecież już teoria o magicznym ustawieniu 4-4-2, które rozwiąże jak za dotknięciem wszystkie nasze problemy. Zatrważające jest to, że po kilku tygodniach niektórzy forumowicze nie pamiętają już jak graliśmy w tym ustawieniu jeszcze kilka tygodni temu.

Markus 02.10.2010 15:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 990167)
Markus => Jirsak wcale nie zagrał złych zawodów. Owszem, nie błyszczał, ale nie bardzo mógł. eby rzucić prostopadłe podanie, najpierw napastnik musi się do takiego podania pokazać. Wobec totalnego bezruchu naszych napadziorów, każda próba prostopadłego zagrania skończyłaby się stratą. Natomiast podania Jirsaka zmieniające stronę boiska czy rozszerzające grę były już bez zarzutu.

To prawda, ale też nie tworzył przewagi, nie szukał akcji indywidualnych, nie podchodził pod obrońców do rozegrania (przyczyniał się do tej "dziury" w środku pola). nie oddawał strzałów z dystansu itd. itp. Nie miał ani jednego niekonwencjonalnego zagrania, do których Garguła zawsze, nawet w katastrofalnej formie jest zdolny.

Cytat:

Bezruch w ataku. Dzisiaj szczególną.uwagę zwróciłem na to, jak poruszają się nasi gracze ofensywni po boisku. To jest po prostu dramat. Zawodnik, który ma akurat piłkę przy nodze, nie ma komu podać. Wszyscy czekają nie wiadomo na co. Żurawski, Brożek, Małecki, Boguski, Kirm =stoją i patrzą, mając na plecach obrońców. Każde podanie w ich stronę to wyprzedzenie przez zawodnika drużyny przeciwnej i strata. Nie ma w nich nawyku: "podaję i natychmiast wychodzę na pozycję". Jest raczej "podaję i czekam co będzie".
Mnie to też bardzo denerwuje i smuci. Bo to są podwórkowe reakcje, a nie zachowania piłkarzy zawodowych. Ich psim obowiązkiem na murawie jest ruszać się, a nie czekać, co się stanie. Dla mnie gra na alibi, wyczekiwanie, brak ruchu po podaniu i przed, jest równoznaczne z lekceważeniem boiskowych obowiązków.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 990180)
Ależ ja nie twierdzę, że to problem ostatnich tygodni. Tak na prawdę ostatni raz graliśmy ładną.piłkę za pierwszego Skorży, potem to już równia pochyła.

Bo wtedy naszą całą grę ofensywną skrzydłem robił niejaki Kamil Kosowski, najbardziej niedoceniany piłkarz w Wiśle. On ciągnął zespół, szarpał, gubił krycie, dokładnie podawał, a jak Brożek olewał obowiązki i nie ruszał tyłka np: na krótki słupek, potrafił ustawić go do pionu.

Był też Zieńczuk w rewelacyjnej wówczas formie. Ładnie kończący akcje lewym skrzydłem, o celnym strzale.

Dziś jest chaotyczny Małecki, niezły piłkarsko, ale ociężały Burkhari i cała reszta bardzo przeciętnych, by nie powiedzieć marnych zawodników.

zet 02.10.2010 16:47

moje subiektywne odczucia : tylko 2 jasniejsze postacie spotkania: Sobol, jak zwykle zasuwajacy za 4 i Paljic, ktoremu na pewno sie chce, reszta?...........

1q2 02.10.2010 19:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 990008)
Dla mnie jedna rzecz pozostanie zagadką. Jak można w kilkadziesiąt sekund przestać praktycznie grać w piłkę?
Nie chciałem się.wypowiadać na gorąco po meczu, bo wtedy często się traci obiektywne spojrzenie. Ale oglądam sobie teraz już.na chłodno powtórkę w Canal + i.... oni w 21 minucie spotkania zapomnieli, co grali do tego czasu!
Dokładnie od momentu faulu na żółtko na Paljicu, Wisła diametralnie zmieniła styl gry. .

Jak dla mnie to nie Wisła zmieniła styl a Śląsk.Wrocławianie zaczęli tak cofnięci jakby mieli zamurować bramkę, był luz w środku i faktycznie wydawało się że kwestią czasu jest strzelenie gola.Lenczyk zareagował, Śląsk wyszedł do przodu i magia prysła.
Zauważ że podobnie było z Jagą - jak pozwalali nam na rozgrywanie w środku to szło, w drugiej połowie zagęścili szyki i już było gorzej i w zasadzie tak samo było z Bełchatowem, z tą różnicą że Bełchatów w 1 połowie 'zblokował' grę w środku i nic nie dało się zrobić a w drugiej odpuścił i mieliśmy jakieś obustronne akcje.

Niestety Wisłą przy agresywnej grze w środku, jest naga i jest naga od dawna już.Jak dla mnie nie da się tego zmienić kilkunastoma treningami, pogadankami itp.
Na dziś można jakoś liczyć na Paljicia,Riosa, być może Wilka i Boukhariego oraz Małego ze starego składu.4 na 5 jest nowych, marokańczyk ma zaległości.
Wiosna to jest realny termin gdy powinny przyjść realne wyniki.

TS Girl 02.10.2010 19:48

Boukhari za szybko został obwołany gwiazdą. Przypominam, że po jego obiecujących pierwszych 45 minutach w debiucie, wielu szybko uznało go za dobry transfer. A tymczasem Boukhari z czasem dostosował się do poziomu reszty, szkoda. Wciąż jednak wierzę w jego potencjał. Lata nie te, nadwaga, a jednak na początku zaimponował forum. Parę okazji do strzelenia bramki miał, umie się znaleźć. Niech tylko powoli wróci do formy, zresztą jak cała Wisła... będzie ok. Podobnie sprawa wygląda z Riosem... Gracz nie z tej ziemi? OK, porządne korzenie piłkarskie, parę obiecujących przebłysków, ale na razie to wszystko. Też jeszcze nie gra na oczekiwanym poziomie. Wciąż brakuje nam podwieszonego napastnika.

A co do samego meczu, krótko rymując: padaka na stojaka :D

willow 02.10.2010 19:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 990313)
Jak dla mnie to nie Wisła zmieniła styl a Śląsk.Wrocławianie zaczęli tak cofnięci jakby mieli zamurować bramkę, był luz w środku i faktycznie wydawało się że kwestią czasu jest strzelenie gola.Lenczyk zareagował, Śląsk wyszedł do przodu i magia prysła.
Zauważ że podobnie było z Jagą - jak pozwalali nam na rozgrywanie w środku to szło, w drugiej połowie zagęścili szyki i już było gorzej i w zasadzie tak samo było z Bełchatowem, z tą różnicą że Bełchatów w 1 połowie 'zblokował' grę w środku i nic nie dało się zrobić a w drugiej odpuścił i mieliśmy jakieś obustronne akcje.

Niestety Wisłą przy agresywnej grze w środku, jest naga i jest naga od dawna już.Jak dla mnie nie da się tego zmienić kilkunastoma treningami, pogadankami itp.
Na dziś można jakoś liczyć na Paljicia,Riosa, być może Wilka i Boukhariego oraz Małego ze starego składu.4 na 5 jest nowych, marokańczyk ma zaległości.
Wiosna to jest realny termin gdy powinny przyjść realne wyniki.

Jest dużo prawdy w tym, co piszesz. Jeszcze do niedawna rywale przegrywali mecze w szatni. Oprócz Lecha i Legii, nasi przeciwnicy grali bojaźliwie, cofali się do obrony i próbowali ukłuć z kontry. Wisła prowadziła grę przez 90 minut i odnosiło się wrażenie, że jest mocna. Niestety, to zafałszowało obraz prawdziwej Wisły, która tak na prawdę od momentu odejścia Kosy zaczęła powolną jazdę w dół.
Obecnie nikt nas się.już nie boi, nikt przed nami nie klęka. Rywale grają odważnie, stosują agresywny pressing, są zorientowani mentalnie na zwycięstwo. No i okazało się, że król jest nagi.

wolfy 02.10.2010 20:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TS Girl (Post 990334)
Boukhari za szybko został obwołany gwiazdą.

Dlatego pisałem, żeby poczekać z ocenami. Kirma też obwołaliśmy gwiazdą po jednym przegranym meczu i tylko mu to zaszkodziło:>
Mimo wszystko Boukhari, nawet spasiony i powolny od czasu do czasu ma przebłyski - widać, że to piłkarz, a nie kopacz. Gdyby wczoraj strzelił gola, to mimo słabej postawy i tak byłby bohaterem. Taka liga...
Pytanie tylko - jak profesjonalny piłkarz mógł się tak zapuścić?!

A tak BTW. - mam nadzieję, że jak wreszcie pozamykają sklepy z dopalaczami to Bunoza przestanie widzieć piłkę podwójnie. Dlatego pełne poparcie dla akcji ZOM... Znaczy, PO.

jarus1906 02.10.2010 20:32

napisałem to po meczu z koroną, a teraz powtórzę to po meczu z WKS. Wisła oparta na którymś tam sorcie zagranicznych zawodników, a nie na najlepszych polskich piłkarzach to Wisła zmierzająca do I ligi....niestety.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:25.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl