![]() |
Cytat:
Pressing to nie jest wyłącznie kwestia nakazania piłkarzom grać agresywnie. Trzeba brać poprawkę na ich kondycję, na to, kogo można wpuścić za zmęczonych piłkarzy, czy jest szansa pressingiem uzyskiwać przewagę liczebną w poszczególnych strefach, itd. "Radosny" pressing od pierwszej minuty do utraty sił nie zawsze jest najlepszym wyjściem. Granie długą piłką jak najbardziej ma cel taktyczny. To najprymitywniejsze oddalenie niebezpieczeństwa od własnej bramki. Gdy ma się słabych piłkarzy pewnie będą go nadużywać. Najistotniejsze jest to, by znali inne schematy i potrafili je stosować gdy tylko będą w stanie. Cofanie środkowego pomocnika do tyłu nie jest oczywistą decyzją, bo jeśli jego koledzy z zespołu będą grać słabo i chaotycznie to pomocnik nie będzie mógł wiele pomóc przy wyprowadzaniu akcji, do tego nie będzie można na niego liczyć z przodu, gdzie przydałby się do zbierania piłek i zakładania Twojego ukochanego pressingu. Coś za coś. Ty stwierdziłeś, że Skorża nie dostrzegał banalnych do zauważenia problemów z pressingiem i grą kombinacyjną. To oznacza, że albo bardzo nisko cenisz umiejętności i inteligencję Skorży, albo, że uważasz, iż zauważenie takiego problemu to praktycznie wszystko czego potrzeba by go wyeliminować, bo rozwiązanie jest banalne. Gdybyś napisał, że Skorża nie radził sobie z poprawieniem gry zespołu do niczego bym się nie przyczepił, ale Twoja wypowiedz sugeruje, że nie rozumiesz skali skomplikowania problemów, o których się wypowiadasz. |
Cytat:
Agresja - przerywanie akcji faulem daleko od bramki. "Piłka może przejść, zawodnik nie". Głównie o to mi chodziło. To bardzo ważne. Cieszy mnie widok Wisły, jako "boiskowych rozrabiaków" w połączeniu z fajną grą do przodu. Oczywiście bez popadania w skrajność i chamskich fauli. W cofaniu się po piłkę środkowego pomocnika też nie do końca chodziło mi o to, co zrozumiałeś. Gdy Wisła wyprowadza akcję, zazwyczaj działo się tak, że zostawała dwójka stoperów, a pozostali piłkarze byli przesunięci zbyt daleko, co kończyło się kilkukrotnymi wymianami piłki między ową parą i w efekcie długą piłką=stratą. Chodzi o to, by grali bliżej siebie i transportowali piłkę do przodu podając ją między sobą. Ruch, wychodzenie na pozycje, pokazywanie się do podania, a nie chowanie za sobą... Długa piłka na aferę - może się uda zgrać, może nie - dziękuję, nie chcę takiej Wisły. |
Agresję zrozumiałem bardziej jako szybsze doskakiwanie do rywali, podwajanie itd. Stąd myślałem o pressingu. Jeśli chodziło o taką "boiskową złość" to oczywiście nie można oczekiwać by samymi słowami trenerowi udawało się co tydzień zmobilizować zespół. By takie zaangażowanie stało się normą w zespole potrzebna jest walka o miejsce w składzie, wyrównana kadra. Raczej nie ma co oczekiwać, że nagle trener zaszaleje i wyśle kilku piłkarzy do ME, bo w takim klubie jak Wisła to jest zbyt duże ryzyko dla szkoleniowca.
Rozumiem co miałeś na myśli pisząc o pomocnikach, ale moim zdaniem to niewykonalne. Diaz z Sobolem nigdy nie będą grali choćby jak Iwański z Rogerem. Szybka kombinacyjna gra pomiędzy środkowymi pomocnikami to nie jest styl, do którego nasi piłkarze mają predyspozycje. Do tego potrzeba Xaviego i Iniestę, a nie Vieirę i Makelele. Ciekawie może być gdy (jeśli) Garguła dojdzie do formy. W naszym wypadku jeśli gra się nie klei lub rywal jest silny to najczęściej lepiej wykopywać piłkę daleko, zakładać pressing i starać się odzyskać na połowie przeciwnika, niż próbować dokładnie rozgrywać i umożliwiać rywalowi przechwyty na środku boiska. Polskie zespoły rzadko kiedy są w stanie wykorzystać wady takiego stylu gry Wisły. Sądzę, że z obecną kadrą dość często będziemy oglądać długie piłki i raczej jest to wina piłkarzy niż trenera. Chyba wyczerpaliśmy temat. Dzięki za rozmowę. |
Ja po cichu liczę,ze w koncu Tomek Jirsak odnajdzie sie w kilku meczach i bedzie regularnie grał,bo ładna piłe to on rzucic umie,tylko zeby sie przelamal... Do tego dojdzie wreszcie Garguła,ktory powinien byc typowym playmakerem u nas i moze to bardzo ladnie wygladac w przyszlosci połączenie Garguła + Jirsak :) Takie moje małe życzenie :)
|
Niektórzy przesadzają z nadmiernym optymizmem po wczorajszym meczu. Przypominam, że obecny sezon mamy już spisany na straty przez kompromitację w pucharach. Wówczas piłkarze zrobili sobie jaja z kibiców, z klubu, itp. Co zmieniła wysoka wygrana z Zagłębiem? Wystarczyło tak zagrać przez 1/9 dwumeczu z Levadią, a teraz szykowalibyśmy się na czwartą rundę eliminacji. Teraz trwa pierwszy etap przepraszania kibiców w wykonaniu zawodników, który po 30 kolejkach powinien zakończyć się zdobyciem minimum 84 punktów. Piłkarze niech nie przesadzają z radością po tym spotkaniu, bo to wygląda niezbyt poważnie po Tallinie.
|
Sluszna uwaga, nie ma co przesadzac z euforia po wczorajszej wygranej, szczegolnie ze sedziowie juz na poczatku niejako ulozyli mecz pod Wisle, a do tego bieniaminek z Lubina gral bez Stasiaka, Sretenovica i z beznadziejnym Costa na lewej mance (jeszcze nigdy nie widzialem, zeby Lobo tak bezlitosnie nawinal kogos na ten swoj zwod).
Byly momenty fajnej gry i przede wszystkim bylo widac ogromne checi u zawodnikow, ale trzeba sobie zdawac sprawe, ze nie codzien Jasinski wali swojaki i daje sie ogrywac jak dziecko we mgle. |
Euforia euforia,ale pitolicie równo. Mecz dobry,udał nam się i wygrana okazała,to co mamy płakac ? Dajcie spokój,wygrywamy to i radocha jest :) Takie pieprzenie,do nastepnego meczu ja jestem ucieszony tym,ze dzis wygralismy i nie bede godzinami analizowal kto byl jaki slaby i jak to by wygladalo z kims innym. Ciesze sie tym meczem,a najwczesniej zmiane nastroju planuje po meczu z GKSem..A teraz ide na kawe,cieszyc sie piekna pogoda,w dobrym nastroju po wczoraj :)
|
|
Cytat:
PZPN Vafanculo |
Hmm, rozumiem zachwyty, ale bierzmy pod uwagę, że:
- Gol w 1 minucie ustawił nam grę - 8 bramek straconych w 2 meczach, może nie Wisła nagle taka potężna tylko oni słabi ? Naprawdę, poza Legią i Lechem nie ma z kim zweryfikować siły drużyny. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Ale nasi stoperzy byli wczoraj dynamiczni i pewni. Jopowi tego brakuje. :D
Przy okazji; Kowalski jest wypożyczony do Piasta na jak długo? Wisła w każdej chwili może go "odebrać" ? |
Cytat:
Co do meczu, podobał mi się Alvarez, ma silne inklinacje ofensywne, często szedł na obieg, jest szybki. Póki co lepsze wrażenie zrobił na mnie niż Kirm. Brakuje mi w Wiśle takiego lewoskrzydłowego, który zapierniczałby wzdłuż linii przez cały mecz z szybkością czeskiej lokomotywy i jeszcze potrafił celnie dośrodkować. Ogólnie mecz na plus. |
Mamy dwóch bardzo miłych i sympatycznych bramkarzy w Wiśle.
Zarówno Mariusz jak i Ilie to bardzo fajni goście!:) Ale.. Być może faktycznie powinien nasz Treneiro dać szansę zagrać Cebanu. Z tym, że nie ma za bardzo ku temu przesłanek. Dziś Ilie w Młodej Ekstraklasie 4 wpuścił. Żaden z nich jakimś totalnym "babolem" nie był - ale przy dwóch bramkach mógł się zachować lepiej.. I nic ponad stan nie wybronił. Żadnego błysku. Ot, taki sobie występ. Wiadomo, to tylko jeden mecz - ale akurat ten oglądałem i po nim Cebanu raczej nie zasługuje na pierwszą jedenastkę. A Pawełkowi może pomógłby psycholog. To tyle w gorącej sprawie bramkarzy, a może Kazimierski zagra? |
Chlopaki, ZL zaprezentowalon sie tragicznie. Dawno nie widzialem tak zdezorganizowanej druzyny. W kazdej formacji dziura, a poszczegolne formacje oddalone od siebie po kilkanascie metrow. Nie ma sie absolutnie czym podniecac. Wygrana pewna, mecz ladny, ale na tle rywala prezentujacego sie gdzies mniej wiecej na poziomie obecnej II ligi(!).
Ad Mario, czas ZDECYDOWANIE na Cebanu. Pora, zeby Kazimierski zaczal stosowac autentyczna rywalizacje, bo jej brak doprowadzil nas do trzeciej kolejnej masakry w wykonaniu Mariusza w trzecim kolejnym meczu. Tak niestety jest kiedy bramkarz jest 100% pewny miejsca w skladzie, mimo kolejnych popelnianych bledow. Rotacja! |
Nie zgadzam się z poprzednikami.
Jaka była różnica między meczem z Ruchem, a Zagłębiem każdy wie. Ruch nie grał lepiej od Zagłębia, a tam Wisła dobrze grała przez 30 minut. Reszta meczu na porównywalnym poziomie. Wisła nie pozwoliła rozwinąć skrzydeł Lubinianom, zespole, który 2 lata temu było mistrzem, a ze składu wypadło mniej niż 50% graczy. Dawno nie widziałem takiego pressingu, jaki był w meczu piątkowym. Ostatnio chyba w Krakowie z Barcą. Możecie mówić teraz, że to 1-razowy wyskok, ale nie możecie zaniżać poziomu meczu. Identycznie graliśmy w meczu z Zagłębiem, w debiucie Skorży, mam nadzieję, że to dobry zwiastun. P.S. 3rider, masz na prawdę dobre zdanie na temat naszej II ligi. Zagłębie obecnie jest drużyną typu Odra Wodzisław, czy Piast. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Można gdzieś znaleźć obszerniejszy skrót meczu niż tylko bramki?
|
Cytat:
Cytat:
Zgadzam sie :) CO akcja przeciwnika to sie boje ze wpadnie miedzy jego nogami(jak z Ruchem ,choc gola nie uznano) albo bedzie lob .No kurde ,moje bidne nerwy :D Jak sobie przypomne to ostatnio nie balem sie czy stracimy bramke nie wiedzac co bramkarz zrobi..to czasy kiedy w bramce byl...Dolha. |
Ja bym tylko chciał, żeby to co pokazali w Lubinie, utrzymywali jeszcze kilka meczy. Naprawdę, jeszcze 2 takie mecze (np po 4:1) i wszyscy w lidze znowu zaczną przed nami trząść portkami.
|
Prawda jest taka, że w końcu zagrali dobry mecz. Mimo tego, że 1 bramka ustawiła mecz pokazali, że potrafią grać w piłkę (oczywiście po wzięciu poprawki na formę Zagłębia). I trzeba się z tego cieszyć (przynajmniej do następnego meczu), a nie opowiadać, że sezon spisany na straty etc. Jest jednak jedno ale. Jak Wisła strzeli szybko bramkę to jej gra wygląda całkiem inaczej. Schodzi z nich to ciśnienie i presja. Jednak gdy długo nie potrafią zdobyć bramki wkradają się nerwy i zaczyna się wybijanie długich piłek. Myślę, że zadaniem Skorży jest doprowadzenie do tego, żeby nasza gra od pierwszej do 90 minuty była tak konsekwentna i ambitna jak w Lubinie bez względu na aktualny wynik. Więc nie narzekajcie tylko cieszcie się wynikiem( do 93 minuty :lol:) i dobrą grą
|
Pamiętam, jak w czasie hegemonii Wisły w lidze Franek wspominał, że w szatni nie było mowy, czy wygramy, ale iloma bramkami. Goście przyjeżdzali i "prosili się" o jak najmniejszy wymiar kary. Mecz z Zagłębiem pokazał, iż obecną drużynę stać na powtórzenie Wisły jak za starych, dobrych lat. Niepokoi mnie tylko Pawełek, bo to, że Brozio się odlbokuje to (wg mnie) tylko kwestia czasu....
|
Cytat:
|
7 bramek w jednym meczu? Młoda Wisła zagrała z beniaminkiem rozgrywek i przegrała? Chłopaki weźcie się do roboty :P
poniżej dwa materiały filmowe z meczu http://krak.tv/kategoria-9,film-623.html http://krak.tv/kategoria-9,film-622.html |
Cytat:
|
Przez dłuższy czas nie pisałem niczego bo nauczony doświadczeniem kolejnych okienek transferowych stwierdziłem że nie ma się co napinać i ekscytować kolejnymi zapewnieniami ze strony Prezesa czy Dyrektora Sportowego odnośnie transferów. Komentowanie testów kolejnych bramkarzy których oceniał (lub nie - w zależności od tego czy miał chwilę wolnego czasu) nasz as trenerski Kazimierski również mijało się z celem. Później była makabra z Levadią i przyznam że dałem sobie spokój bo co tu pisać po takiej kompromitacji. Jedyny pozytyw jaki dostrzegam po tej katastrofie to postawa Naszego Trenera. Miał jaja żeby wziąć winę na siebie ale przy okazji zarówno On jak i Szef Wszystkich Szefów dali wyraźnie do zrozumienia czego oczekują od Drużyny i...efekty mogliśmy oglądać w meczu o Superpuchar i w ostatnim spotkaniu z Zagłębiem.
W mojej ocenie jakość gry Wisły Kraków w obecnym sezonie jest znacznie wyższa niż miało to miejsce w ubiegłym i dwa sezony temu. Nagle nasi zawodnicy są wybiegani, grają pressingiem (wszyscy a nie jednostki), potrafią grać kombinacyjnie i z pierwszej piłki (vide ostatni bramka z Zagłębiem - jak na polskie warunki absolutna rewelacja). Cieszy poprawa w jakości gry Łobodzińskiego (któremu nie szczędziłem słów krytyki). Wydaje się że pomogło mu przystosowanie do gry na pozycji kryjącego obrońcy. Teraz grając na skrzydle gra dużo agresywniej w odbiorze, wychodzi do pressingu a w ataku jest dużo odważniejszy niż to miało miejsce do tej pory. W końcu nauczył się (mam taką nadzieję) gry z bocznym obrońcą i mimo tego że nigdy nie będzie grał tak jak Kosa to w końcu zaświtała mi nadzieja że w końcu do czegoś się przyda w Naszej Drużynie. Bardzo ciekawie na lewej stronie prezentuje się Kirm. W końcu mamy dynamicznego, szybkiego skrzydłowego z ciągiem na bramkę. Trzeba dać gościowi jeszcze trochę czasu na zgranie się z resztą drużyny i jestem pewien że będzie bardzo dobrze. Bardzo dobre wrażenie sprawił na mnie również Alvarez. Widać że chłopak wie o co chodzi w grze na tej pozycji a jego wyjścia ofensywne to jak dla mnie nowa jakość w naszej przeciętniackiej lidze. Zobaczymy jak będzie grał w obronie bo na chwilę obecną nie jest to jeszcze rewelacja (Pawłowski skręcił go w dość prosty sposób) ale myślę że jeśli gość będący z drużyną tylko kilka tygodni prezentuje taki poziom to w przyszłości może być tylko lepiej. No i na koniec Mario. Zgadzam się z Wojtasem co do oceny umiejętności trenerskich Jacka Kazimierskiego który na każdym kroku próbuje zasłaniać swoje partactwo rzekomą nagoną prasową, zaszczuciem i Bóg jedyny wie czym jeszcze. Prawda jest taka. Jesteś słaby to nie masz prawa grać w drużynie walczącej o najwyższe cele. Mariusz jest przyzwoitym (nic więcej) bramkarzem, w dodatku kompletnie bez formy co akurat zawdzięcza 2 letnim treningom z Panem Kazimierskim. Wystarczy poczytać wywiady z Szamotulskim który dość jasno i przejrzyście opisuje warsztat Kaizmierskiego. Reakcja Skorży na kolejny błąd Pawełka w Lubinie mnie ucieszyła. Każdy ma jakiś próg wytrzymałości i chyba Nasz Trener ma już tej żenady powyżej uszu. Mam tylko nadzieję że w końcu zdecyduje się wypieprzyć Kazimierskiego ze sztabu bo mam nieodparte wrażenie że gdyby do Wisły sprowadzono Buffona to w nie długim czasie bylibyśmy świadkami podobnych szopek. Reasumując mimo całego tego syfu z przed miesiąca oglądając teraz Wisłę Kraków jestem dobrej myśli. Duży poziom motywacji,całkiem niezłe transfery (szkoda że spóźnione) w odwodzie Gargulec z Boguskim - trudno nie być optymistą i pozytywnie patrzeć w przyszłość. Pozdrawiam |
Bardzo ciekawa analiza, JohnnyH.
Z pozytywów chce dorzucić cos jeszcze do gry Alvareza: on ma naprawdę niesamowicie dokladne i kąsliwe dośrodkowanie kiedy jest w ofensywie. Mam nadzieję, że grając tak dalej i lepiej rozumiejąc się z druzyną bedzie miał szanse na wiele asyst. Szkoda, że na razie nasi napastnicy nie potrafią tego wykorzystać. Co do samej oceny jakości gry. Mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest to gra jakiej wiekszość kobiców oczekuje: zaangażowanie, dużo szybkich, krótkich podań, gra na jeden kontakt. W drugiej polowie był taki fragment gry kiedy Wiślacy wręcz ćwiczyli grę z klepki. To może się podobać i mnie sie tez podoba. Styl o jakim uprzedzał Skorża. Czy więc nagle, po przepracowaniu jednej przerwy letniej staliśmy sie nową Barceloną? Niestety. Ta gra, to powrot do stylu ulubionego przez wiślaków na polskim podwórki, do stylu , ktorym graliśmy za Kaspra, troche za pierwszego i drugiego Smudy. To styl niezwykle skuteczny w naszej lidze, gdzie tak naprawdę żadna drużyna nie ma na tyle umiejetności i kondycji, by przeciwstawic się grającymw ten sposób, bądź co bądź dobrym pilkarzom. To styl, ktorym można zaimponować.... kibicom, dziennikarzom... prezesom. Jednak jest to styl ofensywny wykorzystujący indywidualne umiejętności piłkarzy, ale zaniedbujący schematy obronne, jak i przechodzenie z dobrej, zespołowej defensywy do ataku opartego na wypracowanych schematach, czyli zaniedbujący to, co dzisiaj tak naprawde gra sie w Europie. Zauważcie, że nasza gra obronna w meczu z Lubinem opierała się na indywidualnym wyszkoleniu obroców, a nie na doskonałej współpracy bloku defensywnego, jak i bloków tworzonychw odpowiednich sektorach. Zaniedbując taką grę jesteśmy skazani na... odnoszenie sukcesów w naszej lidze i na porażki z lepiej dysponowanymi średniakami w Europie. Oczywiście, zdaje sobie sprawę, że w obliczu spektakularnego zwycięstwa z Zagłebiem, moje uwagi mogą być odczytane jako czarnowidztwo i szukanie dziury w całym i ze zyskam sobie opinię malkontenta. Z chęcią przyjmę krytyczne uwagi do mojej wypowiedzi, mając nadzieję, że mylę się i że wprowadzenie przez Skorże i drużyne "nowej wartości" do stylu nie wynika z potrzeby wykazania się w lidze i przed pracodawcą, lecz jest częścia szeroko zakrojonego planu przebudowy calej gry zespołu w kierunku tego, jak gra sie w Europie, a nie tylko na osiągnięcie krótkofalowego celu dominacji w polskiej lidze |
Zamiast najeżdżać na forum na Mariusza, proponuję na meczu zaintonować dla niego jakąś pieśń ;) Nie trzeba go wyzywać, może to brzmieć np. "Wracaj do bramki, Mariuszku wracaj do bramki" (tak jak śpiewało parę osób na E na derbach).
|
Framat
Istotnie gra ofensywna przypominała mi tą z czasów Smudy i Heńka. Różnica w moim odczuciu (zwłaszcza w w odniesieniu do drużyny Kasperczaka) jest taka że Wisła Skorży atakuje wysoko pressingiem a gra defensywna Wisły Kasperczaka przypominała raczej radosną twórczość. Mogliśmy się o tym przekonać na przykładzie Górnika Zabrze w ubiegłym sezonie bo o ile w Wiśle Heniek miał artystów w ofensywie (na polskie warunki) którzy byli w stanie strzelić 4 bramki i nie przejmować się stratami z tyłu o tyle w Górniku fachowcy pokroju Pitrego i Szczota nie dawali już takiego luksusu i skończyło się katastrofą. System Skorży w defensywie bardziej przypomina mi to co próbował zaszczepić w Wiśle Petrescu, czyli szybki odbiór i zawiązanie akcji ofensywnej. O ile u Dana wychodziło to pierwsze a drugie nie koniecznie tak w tym roku u Skorży opcja ofensywna wychodzi znacznie lepiej niż dotychczas (mimo słabszej formy Pawła). Jak dla mnie jest to styl podobny do tego którym gra Benitez w Liverpoolu. Szkoda niestety że na chwilę obecną jest to dyskusja akademicka i w tym sezonie nie będziemy mieli okazji aby zweryfikować Nasze poglądy. Na dzień dzisiejszy została nam już tylko liga i przyznam że nie miałbym nic przeciwko temu żeby Wisła grała w taki właśnie sposób. Mamy potencjał, mamy pomysł, mamy doświadczenie. Stąd mój optymizm. Co do Alvareza to zgadzam się z Tobą w pełni. Gość ma papiery na granie i wydaje mi się że Singlarowi będzie bardzo ciężko wrócić do pierwszej drużyny. Na koniec jeszcze jedna uwaga. Bardzo cieszy mnie że w końcu doczekaliśmy się w ofensywie zawodników którzy potrafią grać na jeden kontakt. Brożek, Boguś, Pepe, Kirm, Mały (choć czasem jeszcze potrafi zagrać jak jeździec bez głowy) i mam nadzieje Garguła. Nie mam nic przeciwko by "Krakoska Piłeczka" wróciła na Reymonta:) Jedni wolą Serie A a inni Primera Division. Ja zdecydowanie wolę tą drugą opcję a klucz do sukcesu (w moim mniemaniu) leży w odpowiednim wyważeniu składu. My, tak myślę, w końcu taki mamy. Dwóch pewnych stoperów, świetnie zapowiadającego się Alvareza, Piotrka Brożka który na nasze warunki prezentuje się całkiem nieźle no i najlepszego defensywnego pomocnika w Polsce. Jeśli wszyscy będą wiedzieć co mają grać to jestem spokojny o przyszłość. Tak wiem, wieje z tego co piszę optymizmem ale na taki styl gry drużyny czekałem przez 2 lata pracy Macieja Skorży w Wiśle Kraków. Wydaje mi się również że Nasz Trener wie w końcu na kogo ma stawiać (co akurat pokazał w rundzie wiosennej gdy zaprzestał przesadnej rotacji składem). Pozdrawiam |
Panowie zgadzam sie z wami odnosnie Alvareza.
jak widac do polskiej ligi wiele nie potrzeba ,i tak naprawde ciezko wyrokowac jakie on naprawade posiada umietnosci. Ale zagral 3 mecze ,i w kazdym pokazal ze jak piszecie Singlar bedzie mial klopot by grac. Tez duze wrazenie zrobila na mnie gra z pierwszch pilek,To sie super oglada,jakby inna lige sie widzialo,Hiszpania czy cos Zgadzam sie tez z JohnnymH ,wszytko idzie do przodu,Levadia poszla w zapomnienie,teraz trzeba grac na swoim podworku,podboj Europy mam nadzieje opozniiony zostaje tylko o jeden rok :) |
Cytat:
Nawet to, że nie widzisz schematów w grze Wisły ani różnicy pomiędzy radosną ofensywą Kaspra i pressingiem u Skorży przestało mnie już dziwić. Nie, Wisła Skorży i Wisła Kasperczaka nie grają tak samo. Nie są nawet podobne! Idea zmniejszania odległości pomiędzy formacjami, bardziej asekuranckiej gry i szybkich kontr jest fajna, ale nie przeciwko znacznie gorzej wyszkolonym rywalom. Jak najbardziej Wisła w Europie, z silnymi zespołami powinna grać zachowawczo. Tylko jaki sens ma taka gra z ligowymi zespołami? Nawet grając wysoko, otwierając się i starając się klepać pod polem karnym rywala Wisła oddała tylko 3 celne strzały na bramkę Zagłębia. TRZY!!!! Po cholerę osłabiać i tak średnią ofensywę by wzmocnić dobrze działającą defensywę?! By przygotowywać się do gry w Europie? Z Ćwielongiem, Małeckim i Brożkiem (bez formy) w ataku nie ma co myśleć o tym jak za rok zagramy w pucharach tylko dziś robić wszystko co możliwe by w ogóle w nich zagrać. Osłabianie ataku i głębsze cofanie się przeciwko grającym defensywnie ligowym zespołom nie ma najmniejszego sensu. Strzelanie goli przychodzi nam wystarczająco trudno. |
Nie wiem jak wy ale ja bym wprowadził odpowiedzialność indywidualną za błędy, mamy tylu zmienników, żeby to robić. Jeśli Pawełek spieprzył, wchodzi Cebanu na jeden mecz. Jeśli Alvarez zawalił bramkę, Singlarowi daje się szansę. I NIKT nie może być wyjątkiem! Za Brożka(pietia)-Diaz. Za diaza w środku- jirsak. Za głowackiego/marcelo-jop. Nawet za Sobolewskiego- Cantoro! To jest ważne żeby poczuli respekt przed trenerem, ustrzegali się błędów. Niech chociaż zaczną mecz na ławce, a może podrażni to ich ambicję sportową!
|
Tyczy się to też zawodników ofensywnych, jeśli Brożek zmaścił z kretesem 5 setek to wchodzi Ćwielong ;p
|
Cytat:
No, jova Muszę przyznać, że jak dzisiaj przeczytałem Twoją wypowiedź to spadłem pod stół z wrażenia i ze śmiechu. Masz talent, to muszę docenić - wprawileś mnie w dobry humor od samego rana (bez złośliwości). Nie mam pretensji - z tym JT trochę przesadziłeś, ale w końcu przez przesadę między innymi osiaga sie efekt komizmu. Mogę się troche obronić? Zaczynam. Po pierwsze: szanuję warsztat trenera Skorzy i trzymam za niego kciuki. To, że dostrzegam u Petrescu olbrzymią wiedzę trenerską wcale temu nie przeszkadza. Po drugie: kiedy piszę To może się podobać i mnie sie tez podoba, mam na mysli doznania estetyczne. Gra Wisły jest ładna, pojawił sie ten mityczny "styl", o ktorym Skorżą wspominał przed meczem z miedziowymi. Nie widze w tej mojej wypoiwedzi nic nieracjonalnego. Po trzecie: nie zgadzam się z opinią na temat radosnej ofensywy Kaspra. Nie wiem skąd się wziął mit na forum o tym, że Wisła kaspra grała radosna ofensywę? Nic bardziej błędnego. Za Kaspra też był hard work. Piłkarze za czasów Kaspra trenowali do znudzeniaschematy ofensywne, powtarzali je, zmierzając do perfekcji. Poszukaj sobei wypowiedzi piłkarzy. Dlatego, że ćwiczyli te schematy i ćwiczyli i ćwiczyli, mogli powiedzieć przed każdym meczem, z przekonaniem (kiedy podchodzili powaznie do swej pracy) jak Żurawski gdy Amica była liderem: Pojedziemy do Wronek i wygramy. Po czwarte: rzeczywiście Wisła Kaspra i Skorzy nie grały tak samo. Do meczu z miedziowymi. Właśnie w mojej wypowiedzi próbuję zasygnalizować, że Skorża, który przez dwa lata uparcie budował grę łączącą schematy defensywne z ofensywnymi (wprowadzając te elementy jednocześne w przeciwieństwie do Kaspra, który wprowadzał w wiekszości schematy ofensywne wiedząc, że to na ligę wystarczy i w przeciwiwństwie do Petrescu, wprowadzajacego głónie schematy defensywne i pressing, bo zdawał sobie sprawę, że tylko to zapewnic może powodzenie w Europie, a chcąc schematy ofensywne wprowadzać późnie w kolejnym sezonie - na bazie defensywy i wysokiego odbioru), co było bardzo trudne, ale nie niewykonalne, ten właśne Skorża zdecydował sie teraz (w moim odczuciu - moge sie mylic) na przerzucaenie ciężaru stylu na ofensywę. Czy uznał, ze wysoki presing i odbiór oraz schematy obronne mamy już opanowane i mozemy zacząc grać ładnie dla oka? Nie wiem. Ale w moim odczuciu, co napisałem wyżej, gra obronna nie jest dobrą stroną Wisły - to znaczy nie gramy dobrze blokami w defensywie,a siła defensywy opiera się na indywidualnych umiejętnościach Marcelo i Głowy, ale nie na schematach. Dlatego wysnułem wniosek, że "gra ładna dla oka" służyc ma wyłącznie "uspokojeniu" kibiców i zarządu. Co zostalo osiągnięte. Po piate: masz racje pisząc, ze Idea zmniejszania odległości pomiędzy formacjami, bardziej asekuranckiej gry i szybkich kontr jest fajna, ale nie przeciwko znacznie gorzej wyszkolonym rywalom. Jak najbardziej Wisła w Europie, z silnymi zespołami powinna grać zachowawczo. Tylko jaki sens ma taka gra z ligowymi zespołami? Nie ma sensu, poza tym co sam wspominasz: By przygotowywać się do gry w Europie Różnimy się tylko co do oceny naszej gry defensywnej. Moim zdaniem nie jest ona dobra.Ty uważasz odwrotnie. Jeszcze raz: stąd moja teza, że Skorża postanowił zacząć grać Wisłą stylowo. Po pierwsze, żeby zyskać punkty u kibiców i zarzadu, po drugie, bo i tak nie gramy w Europie, po trzecie, że i tak mamy słaby atak więc nie ma co go osłabiać. Zastanawiam sie tylko jak sie to kiedyś przełoży na nasze ewentualne europejskie wystepy. Czy to Wisle na dłuższą metę nie zaszkodzi. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Jak najbardziej widzę schematy ofensywne w grze Wisły Heńka. Nazywam ją radosną, bo była nieodpowiedzialna, nie dlatego, że była łatwa i chaotyczna. Zawodnicy ofensywni często byli praktycznie zwolnieni z zadań defensywnych i skupiali się wyłącznie na atakach. Cytat:
Heniek grał 4-4-2, nie stosował wysokiego pressingu, wpuszczał rywali na własną połowę, ustawiał środkowych pomocników pionowo (gdzie jeden był defensywnym, drugi rozgrywającym), zwalniał z zadań defensywnych skrzydłowych i napastników, gdy miał mocną obronę często kazał jej grać ryzykownie, wysoko i zakładać pułapki ofsajdowe, obrońcy czasami nawet grali 1na1go z napastnikami (albo 2na2, 3na3 - bez asekuracji), akcje wyprowadzano głównie bokami (często dwójkowymi akcjami pomiędzy obrońcami i skrzydłowymi), itd. itp. Skorża gra 4-5-1, pressingu używa najszybciej jak to możliwe, środkowi nie rozgrywają, za to odpowiadają za zbieranie piłek jeszcze na połowie rywala, poza Brożkiem reszta zespołu ma zadania defensywne, obrońcy się asekurują i starają się odpychać rywali od bramki i podwajać, akcje rozpoczynane są bez ryzyka, długimi wykopami, a środkowi pomocnicy mają zbierać "drugie" piłki, itd. itp. Wisły Heńka i Skorży nie są podobne. Są fundamentalnie różne. Cytat:
Piłkarze wchodzili głębiej na połowę Zagłębia, bo Lubin nie potrafił na to odpowiedzieć. Nasze ataki nie stwarzały większego niż zwykle ryzyka pod własną bramką. Przecież nie atakowaliśmy kosztem odpuszczania pressingu albo braku asekuracji w obronie. To cały czas ta sama umiarkowana taktyka. Choćby w pierwszej rundzie Skorży, gdy skład był znacznie lepszy niż teraz, Wisła próbowała kontrolować grę na połowie przeciwnika. To nie jest nowy pomysł. Z Lubinem udawało się tak pogrywać, bo nie dość, że ich defensorzy nie byli agresywni to jeszcze piłkarsko są ewidentnie drugoligowi. Gdyby Lubin miał Bartczaka, Stasiaka, zdrowego Sretenovicia i wymienił lewego obrońcę na kogoś (kogokolwiek) o lepszej motoryce nasza gra nie wyglądałaby tak składnie. Jeszcze ten fragment mi się spodobał: "Petrescu, wprowadzajacego głónie schematy defensywne i pressing, bo zdawał sobie sprawę, że tylko to zapewnic może powodzenie w Europie, a chcąc schematy ofensywne wprowadzać późnie w kolejnym sezonie - na bazie defensywy i wysokiego odbioru". Ależ oczywiście! Fatalna ofensywa wcale nie świadczyła o słabości taktyki! Trener chciał to poprawić w bliżej nieokreślonej przyszłości. A pan Stasiu z sąsiedniej sali naprawdę rozmawia z Napoleonem. Proszę, oto Pański Haloperidol. Cytat:
Cytat:
Powtórzę jeszcze raz. Wisła, która Twoim zdaniem grała ofensywnie oddała dwa celne strzały na bramkę Lubina. Teraz spójrz na tabelę ostatniego sezonu i pomyśl ile bezbramkowych remisów zaliczylibyśmy grając "po europejsku". Teraz dokładnie przemyśl jak wpłynęłoby to na nasze szanse zagrania w pucharach. Gdyby obecna Wisła grała "po europejsku" istniałoby spore prawdopodobieństwo, że o żadne puchary nie trzeba byłoby się martwić. Zresztą silniejsza personalnie, "europejska" Wisła nie potrafiła nawiązać walki z Iraklisem, więc tym bardziej wiele nie stracimy. |
FraMat i jova. Sorry, że się wtrącę do dyskusji, albo właściwie jova.. jak czytam to co piszesz to wydaje mi się, że uważasz, że Ty wiesz lepiej o co FraMatowi chodzi w jego wypowiedziach (choćby "Nie oczekujesz od Wisły dobrej gry. Oczekujesz gry petreskowej..", czy "Nie jesteś w stanie zaakceptować myśli..") i interpretujesz jego wypowiedzi tak żeby łatwo można je było "zjechać" tylko po to, aby podeprzeć swoją teorię. Taka teza jako obserwatora z boku mnie naszła..
|
Cytat:
Nie oczekuję od Wisły ładnej dla oka gry - boisko to nie rewia. Oczekuję dobrej gry na poziomie europejskim. Cytat:
Cytat:
Cwiczenie schematów ofensywnych u Henka bylo typowym hard workiem. Podobnie jak ćwiczenie schematow defensywnych u Dana Skoro widzisz schematy ofensywne u Heńka to zgadzasz się z tym, że za Heńka był hard work. Bo na tym, a nie na niczym innym hard work polega - ustwiczne, do znudzenia ćwiczenie schemtaów Cytat:
Cytat:
W pierwszym półroczu gdy miał za zadanie utrzymac drużyne w lidze (przejąl ją z ostatniego miejsca) zaczał ćwiczenie schematów defensywnych z gra kontratakiem. W drugim sezonie poożył nacisk na schematy defensywne i podstawowe schematy ofensywne, co w połaczeniu z niewielka skutecznością dało drużynie 6 miejsce W trzecim sezonie jego hard work polegał na ćwiczeniu schematów ofensywnych bazujących na żelaznej obronie - efekt 1 miejsce. Ty jednaki uważasz moje obserwacje za urojenia. Nie moge z tym polemizować. Moge tylko poprosić, żebys przyjrzał się mojemu opisowi z uwaga i dopuścił możliwość, ze dłuższa praca Dana w Wisle mogłaby skutkować dzisiejszym "europejskim" poziomem Unirei Cytat:
Jesli masz pewność, ze sprawdzi się w przyszłym roku w Europie.... to gratuluję optymizmu Cytat:
Wyzej napisałem o drodze Dana w Rumunii. Otóż w ubiegłym roku Unirea (po zajeciu 6 miejsca w lidze) była na poziomie Wisły grającej z Iraklisem - czyli tylko schematy defensywne bez umiejetności rozgrywania na wyższym poziomie schematów ofensywnych. W PUEFA odpadła bodajże z Hanowerem. Logiczne Natomaist w calym nastepnym sezonie, grając po "europejsku" poradziła sobie z takimi druzynami jak Steaua, Cluj, Timisoara, Dinamo, czy Rapid, co dla większości naszych ligowców (w tym i pierwszej trójki) mogłoby okazac się kęsem nie do przełknięcia. Jova, byc moze jestem jak to okreslasz "religijnym fanatykiem" Petrescu. Za to Ty jesteś "religijnym antyfanem" Peterscu. Rózni nas więc jedynie polaryzacja. Ja będe cieszył się, gdy Skorzy uda się nauczyc Wisłę grac na wysokim poziomie. A że wskazuję na pewne zagrożenia? Wolałbyś, żebym też dołączył do chóru podniecających się po każdym zwycięstwie i jęczących po każdej porażce? |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:33. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl