Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Kościół/Wiara/Filozofia/Etyka (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5743)

Miro 13.05.2009 21:53

Jesli mnie pamięć nie zawodzi to ostatnie liczenie wiernych było latem 2008. Mogę się mylić ;-).

pirat.z.karaibow 13.05.2009 22:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Miro (Post 727049)
Jesli mnie pamięć nie zawodzi to ostatnie liczenie wiernych było latem 2008. Mogę się mylić ;-).

Nie, ostatnio. Malo wyszło i tłumaczyli się złą pogodą :lol:

Konrad. 13.05.2009 22:16

Cytat:

A to mało? :)
Skad wiesz? Znasz "tych wszystkich" ludzi?
Nie, nie mało, ja w przeciwieństwie do ciebie nie pisałem tego napinkowo. Mcovalski dziwił się, jak to mozliwe, że ktoś wierzy w Boga, ale nie chodzi do kościoła, więc mu próbowałem wyjaśnić...

Cytat:

Po prostu wierzysz, że Boga nie ma, a to znaczy że wierzysz w różne gówna - od przypadku do przypadku. Co akurat sie nadaje.
Mogłbyś rozwinąć? W jakie gówna?

Cytat:

To mi się podoba. 2000 lat Chrześcijaństwa drży w posadach. :)
O ci chodzi?:shock:

Cytat:

Wierzysz, że źródłem całego zła jest Kościół Katolicki, i to tej ideologii dorabiasz na bieżąco teorię.
Gdzie ty ****a znalazłeś coś takiego w mojej wypowiedzi?:shock:

Cytat:

To jest na prawdę zabawne jak ktoś "rzuca wyzwanie" wierze za którą ludzie oddają dobrowolnie życie.
I co to za argument? Ludzie przez tysiąclecia oddawali życie za wiele różnych rzeczy...

Cytat:

To co piszesz jest tak samo żenujące jak Borusewicz czy Komorowski krytykujący Benedykta XVI za coś tam. To się z grubsza nazywa pychą.
Po co mieszasz politykę?

Co jest żenujące? Jak można nazwać chrzest noworodka, potem komunię w wieku ośmiu lat, inaczej niż praniem mózgu?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez WzT (Post 726904)
"... I wziąwszy chleb, i podziękowawszy, łamał i dawał im mówiąc: To jest ciało moje, które za was daje; to czyńcie na pamiątkę moją..."

W tym cytacie nie chodzi akurat konkretnie o niedziele ale ogólnie o msze św.

I nie trzeba regularnie czytać Pisma Świętego żeby odszukać w nim fragmenty dotyczące kościoła.

Tu się zaczyna grubsza rozkmina, gdyż jako wierzący, inaczej sobie interpretowałem nie które słowa z PŚ.

Bo gdzie w tym fragmencie pisze, aby pamiątkę tą czynić w kościołach? Dlaczego nie wśród bliskich, rodziny? Gdzie mamy fragment, iż pamiątke należy czynić co tydzień, plus w święta? Dlaczego msza zawsze wygląda tak samo z wyjątkiem 5 minut (kazania i czytania)?

Dlaczego fragment dotyczący łamania się chlebem, zinterpretowano jako spożywajcie opłatek, ale tylko po spowiedzi świętej?

Dlaczego łamać się chlebem, nie mogą zwykli katolicy a musi im "ciało" podawać ksiądz?

Dlaczego słowa skierowane do dwunastu (?) apostołów "idźcie i głoście", zinterpretowano jako: "wyświęcajcie ksieży, z mężczyzn po seminarium, którzy zyskają prawo do spowiadania ludzi, odpuszczania grzechów, udzialania sekramentów, itd. itp"?

it 13.05.2009 22:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 726583)
Fascynuje mnie to ze kazdy ksiadz dla ateisty to debil, a jak opusci zakon staje sie autorytetem.
Tak samo jak nawrocony na wiare z ateizmu badz innej religii to debil, a odwrocony od katolicyzmu to znowu autorytet.
Rozumiem ze tak jest wygodnie i fajnie dobierac sobie autorytety alke moze bez przesady. Gdyby dzis Filipiak czy np. Mazan, Pilch albo Malenczuk napisal ksiazke ktorej mottem przewdonim byloby to ze klub z gorszej strony Blon jest golnie do dupy, a Wisla fajna to tez stalby sie on autorytetem? Bo mnie raczej bawilaby sama sytuacja i to nagle "oswiecenie" ale na pewno nie stawialbym takiego czlowieka za wzor do nasladowania i wyrocznie. A juz na pewno nie stawialbym go za wzor kibicom Cracovii i nie namawialbym do czytania tejze ksiazki.


Tylko że tak się składa, że Obirak uchodził za autorytet na długo przed opuszczeniem zakonu.
Wiem, wiem - zaraz padnie zarzut, że "to był zapewne autorytet dla środowisk związanych z GW i liberalnymi mediami".
Bo nie pasuje do tezy i do tego typu nieprawdziwych twierdzeń jak to: "Fascynuje mnie to ze kazdy ksiadz dla ateisty to debil, a jak opusci zakon staje sie autorytetem."

mcovalski 13.05.2009 23:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 727067)
Nie, nie mało, ja w przeciwieństwie do ciebie nie pisałem tego napinkowo. Mcovalski dziwił się, jak to mozliwe, że ktoś wierzy w Boga, ale nie chodzi do kościoła, więc mu próbowałem wyjaśnić...

Wbacz stary ale gdzie ja się czemu dziwie. ?? Przeleć ten wątek i poszukaj moich wpisów a się przkonasz jak się dziwię ??
I odnoścnie dziadka mroza - nie wierzę bo nie widziałem. I to jest uzasadnienie może i płytkie ale jest, a koledze uher'owi tylko zwracałem uwagę na sposób jego argumentacji i odbiegnięcia od idei tematu.

1q2 13.05.2009 23:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 726997)
Takie dane to o dupę rozbić. Ochrzczony nie równa się wierzący.

Pewnie że tak ,szczególnie że
a) niestety chrzci się małe dzieci, bez ich żadnej wiedzy czy zezwolenia, wiadomo jakie jest ciśnienie na to i znam sporo rodziców, gdzie albo jedno z nich albo oboje są niewierzący a i tak chrzczą bo ich rodzinki cisną - 'jak by to wyglądało bez chrztu', no i dziecko miałoby w szkole przejebane.
b) nie tak łatwo się z tego wszystkiego wypisać.

Mnie to ogólnie bardzo dziwi że ludzie głęboko więżący próbują m.in moim kosztem , zawyżać sobie dane,jakby to w ogóle miało jakieś znaczenie.

To tak jakby ktoś próbował wszystkim wmówić że na Legii było 15tyś fanatyków - śmiech na sali i tyle.

orzeu - nie wiem gdzie Ty wyczytałeś że dla każdego ateisty ksiądz to debil - masz ciągoty do takiego generalizowania, tylko nie wiem po co - jak masz jakieś badanie które to dokumentują to pokaż je a jeśli nie masz to nie pisz takich rzeczy.
Ksiądz to zawód i jak w każdej grupie zawodowej, są i tacy i tacy.
Problem kościoła i księży - jak dla mnie - osoby niewierzącej i patrzącej na to z boku, jest taki że oni mają o wiele ciężej , pod wpływem różnych dziwnych nakazów/zakazów czy poglądów które muszą głosić.
Żyć całe życie zamkniętym, w zdecydowanej większości męskim towarzystwie, bez szans na rodzinę...To normalne nie jest i to czasami prowadzi do różnych dziwnych rzeczy.

Dziwne jest to że ksiądz naucza o rodzinie, sam jej nie posiadając. Jeszcze dziwniejsze jest to że istnieje tam taka hierarchia, gdzie tylko przedstawiciel męski, może tym wszystkim rządzić , odprawiać msze itp.A już najdziwniejsze jest to że księża nie tolerują gejów - m.in przez to że ci dzieci mieć nie mogą, a sami sobie ustalili to że też dzieci mieć nie mogą.Krótko mówiąć - dla świata w kwestii rodzenia z geja taki sam pożytek jak i z księdza.

Niech mi ktoś kto siedzi w temacie zapoda cytatami z pisma świętego, które jest przecież 'wszystkim' dla kościoła, jest nauczane, czytane na każdej mszy itp.

a)gdzie jest napisane że wyższe funkcje w kościele ma sprawować tylko facet
b)gdzie jest napisane że ksiądz ma być aseksualny i pod żadnym pozorem nie może mieć dzieci
c)gdzie jest napisane że pedalstwo to zło.

shad 13.05.2009 23:14

Mówienie, że chrzest dzieci jest zły, bo nie mają one wyboru jest równie idiotyczny, jakby powiedzieć, że nie daje im się wyboru kiedy uczy je się mówić po polsku. Skąd pewność, że nie chciałyby być Słowakami? Wychowuje się je na Polaków wbrew ich woli, wykorzystując naiwność i łatwowierność!

pirat.z.karaibow 13.05.2009 23:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 727087)
Mówienie, że chrzest dzieci jest zły, bo nie mają one wyboru jest równie idiotyczny, jakby powiedzieć, że nie daje im się wyboru kiedy uczy je się mówić po polsku. Skąd pewność, że nie chciałyby być Słowakami? Wychowuje się je na Polaków wbrew ich woli, wykorzystując naiwność i łatwowierność!

Czy Kolega potrafi zdefiniować pojęcia wolności wyznania i obywatelstwa/narodowości i cokolwiek o owych pojęciach powiedzieć? Bo mi się zdaje że nie.

Kolega widzę chciałby niszczyć socjalizm. Ale co Koledze z tego, skoro Kolega nie wie nic o różnicy pomiędzy wolnością a przynależnością.

A teraz uwaga, cytuję:

Cytat:

Źródło: Powszechna Deklaracja Praw Człowieka

Każdy człowiek ma prawo do wolności myśli, sumienia i wyznania; prawo to obejmuje swobodę zmiany wyznania lub wiary oraz swobodę głoszenia swego wyznania lub wiary bądź indywidualnie, bądź wespół z innymi ludźmi, publicznie i prywatnie, poprzez nauczanie, praktykowanie, uprawianie kultu i przestrzeganie obyczajów.
Jakby się uparł i miał wystarczająco dużo czasu na gonienie po sądach i trybunałach, a w dodatku wystarczającą liczbę podpisów i poparcie odpowiedniej grupy, można by spokojnie pozbyć Kościoła Katolickiego możliwości chrzczenia dzieci zaraz po urodzeniu i zarazem uznać tego za niezgodnie z prawem. Prawo do wolności wyznania przysługuje nie od ukończenia 18 roku życia, a od urodzenia. Ksiądz chrzczący dziecko łamie więc prawa człowieka.

Inna sprawa że istnieje także prawo swobodnej zmiany wyznania. Temat tabu.

Zaraz przyjdzie Pan Premier z resztą ferajny i się zacznie wyzywanie od "dzieci". Tak, jesteśmy dziećmi. Bawimy się z Wami jak tylko chcemy. A Wy nie możecie nic zrobić bo nie macie mocnych argumentów. Prawdzie chcecie przedstawić wyimaginowane rzeczy :-)

tylko_na_kilka_dni 13.05.2009 23:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 727087)
Mówienie, że chrzest dzieci jest zły, bo nie mają one wyboru jest równie idiotyczny, jakby powiedzieć, że nie daje im się wyboru kiedy uczy je się mówić po polsku. Skąd pewność, że nie chciałyby być Słowakami? Wychowuje się je na Polaków wbrew ich woli, wykorzystując naiwność i łatwowierność!

napisales to:
a) zeby bylo smieszne.
b) bo ci sie nudzi.
c) bo w to wierzysz.

dawno wiekszych bzdur nie czytalem.

Romy S. 14.05.2009 03:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 727067)
Dlaczego łamać się chlebem, nie mogą zwykli katolicy a musi im "ciało" podawać ksiądz?

Co dzień "łamiemy" się chlebem ( ciałem Chrystusa wedle wiary ) no chyba, że jesteś swoistym perpetuum mobile i na powietrze chodzisz.
Pomyśl skąd wziął się obyczaj szanowania chleba, nawet jego najdrobniejszego okruszka - jak Ci grochówka lub flaczki czy inny dżem spadają na podłogę reakcję masz na pewno inną niż w przypadku chleba.

Lemoniadowy Joe 14.05.2009 08:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 727090)

Jakby się uparł i miał wystarczająco dużo czasu na gonienie po sądach i trybunałach, a w dodatku wystarczającą liczbę podpisów i poparcie odpowiedniej grupy, można by spokojnie pozbyć Kościoła Katolickiego możliwości chrzczenia dzieci zaraz po urodzeniu i zarazem uznać tego za niezgodnie z prawem. Prawo do wolności wyznania przysługuje nie od ukończenia 18 roku życia, a od urodzenia. Ksiądz chrzczący dziecko łamie więc prawa człowieka.

:) mistrzostwo świata


za dzieci odpowiadają rodzice i to czy chcą je wychowywać na katolików ateistów to jest wyłącznie ich sprawa i ich sumienia c czy tam światopoglądu jeszcze tego by brakowało aby jakaś "odpowiednia grupa" zaczęła sie wpier... w życie i wychowanie dzieci

wolfy 14.05.2009 09:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lemoniadowy Joe (Post 727131)
:) mistrzostwo świata


za dzieci odpowiadają rodzice i to czy chcą je wychowywać na katolików ateistów to jest wyłącznie ich sprawa i ich sumienia c czy tam światopoglądu jeszcze tego by brakowało aby jakaś "odpowiednia grupa" zaczęła sie wpier... w życie i wychowanie dzieci

Mówisz tak, jakby to było zupełnie nowe zjawisko. Od początków istnienia skrajne lewactwo starało się zniszczyć rodzinę, zniwelować jej wpływ na wychowanie dziecka. Stąd komunistyczne "wypożyczalnie żon", stąd pomysły państwowego wychowywania dzieci - wszystko w trosce o jakość tego wychowania, rzecz jasna.

Antykatoliccy fighterzy ( nie mylić z ateistami ) nie wzięli się z powietrza, nawet jeśli nie zdają sobie z tego sprawy. Powtarzają często bezwiednie zasłyszane i przeczytane tezy, nie zadając sobie trudu poszukania ich źródła. Ironia shada n.t. "Bezbożnika" była bardzo trafna.
Nie twierdzę oczywiście, że szanowni koledzy to komuniści - daleko mi do tego. Co innego z historią ich mentorów - pisma z gatunku "NIE" i "Faktów i Mitów" nie wzięły się z niczego, a ludzie tam piszący nie są przypadkowi.

Na szczęscie ( również dla tych "skrzywdzonych" chrztem i katolickim wychowaniem ) wciąż to rodzice decydują o wychowaniu swoich dzieci, o przekazywanych im wartościach. Nazywanie tego przez zabawnego kolegę "wczesną rekrutacją" jest nie tyle złośliwe, co skrajnie niegodziwe i głupie. Przede wszystkim jednak - niebezpieczne.

mb_1906 14.05.2009 09:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 727086)
a)gdzie jest napisane że wyższe funkcje w kościele ma sprawować tylko facet
b)gdzie jest napisane że ksiądz ma być aseksualny i pod żadnym pozorem nie może mieć dzieci
c)gdzie jest napisane że pedalstwo to zło.

Księga Wyjścia. Jest tam fragment, gdzie Mojżesz beszta pedałów, wiedźmy i tego typu wynalazki.

Ale to i tak nie ma znaczenia. Większość osób stara się nie dostrzegać, że nauka Kościoła katolickiego nie jest oparta jedynie na Piśmie Św. (tak jest u protestantów), ale też i to w takim samym stopniu, na TRADYCJI.
I to własnie przez tradycję istnieje celibat, a także zakaz kapłaństwa kobiet.

mcovalski 14.05.2009 10:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mb_1906 (Post 727180)
Księga Wyjścia. Jest tam fragment, gdzie Mojżesz beszta pedałów, wiedźmy i tego typu wynalazki.

Ale to i tak nie ma znaczenia. Większość osób stara się nie dostrzegać, że nauka Kościoła katolickiego nie jest oparta jedynie na Piśmie Św. (tak jest u protestantów), ale też i to w takim samym stopniu, na TRADYCJI.
I to własnie przez tradycję istnieje celibat, a także zakaz kapłaństwa kobiet.

A wiesz w którym roku ustanowiono tą tradycję ??

shad 14.05.2009 12:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 727090)
Czy Kolega potrafi zdefiniować pojęcia wolności wyznania i obywatelstwa/narodowości i cokolwiek o owych pojęciach powiedzieć? Bo mi się zdaje że nie.

Kolega widzę chciałby niszczyć socjalizm. Ale co Koledze z tego, skoro Kolega nie wie nic o różnicy pomiędzy wolnością a przynależnością.

O mób Boże (nomen omen! :lol: )! Waćpan uważasz pojęcia nauk społecznych za rzeczy objawione?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 727090)
A teraz uwaga, cytuję:

"Źródło: Powszechna Deklaracja Praw Człowieka"

Aha, to jest ta Twoja Święta Księga? Czekaj, czekaj, a kto to ją podpisywał? Czyżby takie autorytety w przestrzeganiu "praw człowieka" jak Sowieci?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 727090)
Jakby się uparł i miał wystarczająco dużo czasu na gonienie po sądach i trybunałach, a w dodatku wystarczającą liczbę podpisów i poparcie odpowiedniej grupy, można by spokojnie pozbyć Kościoła Katolickiego możliwości chrzczenia dzieci zaraz po urodzeniu i zarazem uznać tego za niezgodnie z prawem. Prawo do wolności wyznania przysługuje nie od ukończenia 18 roku życia, a od urodzenia. Ksiądz chrzczący dziecko łamie więc prawa człowieka.

Inna sprawa że istnieje także prawo swobodnej zmiany wyznania. Temat tabu.

Zaraz przyjdzie Pan Premier z resztą ferajny i się zacznie wyzywanie od "dzieci". Tak, jesteśmy dziećmi. Bawimy się z Wami jak tylko chcemy. A Wy nie możecie nic zrobić bo nie macie mocnych argumentów. Prawdzie chcecie przedstawić wyimaginowane rzeczy :-)

Zgadzam się - zlikwidować Kościoły a potem wprowadzić Kult Istoty Najwyższej w opozycji do Kultu Rozumu.

A teraz taki przykład z historii. Podczas II wojny światowej Niemcy porwali, poprzez specjalny system biurokratyczny, kilkanaście tysięcy polskich dzieci. Czy uważa Pan, że zabieranie ich polskości było złe (przynależność!) natomiast zabieranie im katolicyzmu (wolność!) na rzecz luteranizmu czy ateizmu, już złe nie było?

***


Cytat:

Pierwotnie napisane przez tylko_na_kilka_dni (Post 727093)
napisales to:
a) zeby bylo smieszne.
b) bo ci sie nudzi.
c) bo w to wierzysz.

dawno wiekszych bzdur nie czytalem.

a)bawi Cię to?
b)o! to, to!
c)w co wierzę?



PS

- Kto ty jesteś?

- Europejczyk!

- Jaki znak twój?

- Gwiazdek wieńczyk.

- Czym twa ziemia?

- Kontynentem.

- Czym zdobyta?

- Nie pamiętam...

- Czy ją kochasz?

- Sam już nie wiem...

- A w co wierzysz?

- W nic nie wierzę!

WzT 14.05.2009 12:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 727086)

Niech mi ktoś kto siedzi w temacie zapoda cytatami z pisma świętego, które jest przecież 'wszystkim' dla kościoła, jest nauczane, czytane na każdej mszy itp.

a)gdzie jest napisane że wyższe funkcje w kościele ma sprawować tylko facet
b)gdzie jest napisane że ksiądz ma być aseksualny i pod żadnym pozorem nie może mieć dzieci
c)gdzie jest napisane że pedalstwo to zło.

Nie wyręczaj się innymi tylko sam sięgnij do lektury, myślę że znajdziesz tam odpowiedź na dużo rzeczy być może i na te pytania które tak bardzo cię nurtują. A i dzięki temu może twoje podejście do tematu się zmieni :)

pirat.z.karaibow 14.05.2009 13:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 727243)

- Kto ty jesteś?

- Europejczyk!

- Jaki znak twój?

- Gwiazdek wieńczyk.

- Czym twa ziemia?

- Kontynentem.

- Czym zdobyta?

- Nie pamiętam...

- Czy ją kochasz?

- Sam już nie wiem...

- A w co wierzysz?

- W nic nie wierzę!

No i co, fajny jesteś?

Tamtego nie będę komentował bo śmiać mi się chcę. Napiszę tylko tyle- odebranie wiary na rzecz ateizmu JEST DROGĄ DO WOLNOŚCI JEDNOSTKI. I nie wtrącaj w to faktów historycznych. Bo one do tego nic nie mają.

shad 14.05.2009 13:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 727248)
No i co, fajny jesteś?

Tamtego nie będę komentował bo śmiać mi się chcę. Napiszę tylko tyle- odebranie wiary na rzecz ateizmu JEST DROGĄ DO WOLNOŚCI JEDNOSTKI. I nie wtrącaj w to faktów historycznych. Bo one do tego nic nie mają.

Fajny jestem :D

Ale jakich faktów? O co chodzi? :shock: "nie wtrącaj w to faktów historycznych. Bo one do tego nic nie mają." - tekst stulecia! :-)

pirat.z.karaibow 14.05.2009 13:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 727250)
Ale jakich faktów? O co chodzi? :shock: "nie wtrącaj w to faktów historycznych. Bo one do tego nic nie mają." - tekst stulecia! :-)

Drwij drwij drwij, podbuduj swoje ego :-)

Cytat:

A teraz taki przykład z historii. Podczas II wojny światowej Niemcy porwali, poprzez specjalny system biurokratyczny, kilkanaście tysięcy polskich dzieci. Czy uważa Pan, że zabieranie ich polskości było złe (przynależność!) natomiast zabieranie im katolicyzmu (wolność!) na rzecz luteranizmu czy ateizmu, już złe nie było?
O to chodziło. Co ma okres II WŚ do tego tematu? :shock:

Nie neguję złej istoty odbierania przynależności do państwa polskiego, ale jednocześnie nie sprzeciwiam się wpajania istoty ateizmu. Bo to droga do wolności.

Wy tego nie zrozumiecie. Zbyt wąskie horyzonty i możliwości myślenia posiadacie. Bo Jezus powiedział, bo Mojżesz powiedział, bo Bóg, bo Józef, bo Maryja. Współczuję, szczerze współczuję.

Z resztą i tak wszyscy umrzemy marnie. Może dajmy już spokój, to do niczego nie prowadzi. Hmm?

shad 14.05.2009 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 727254)
Drwij drwij drwij, podbuduj swoje ego :-)

O to chodziło. Co ma okres II WŚ do tego tematu? :shock:

Nie neguję złej istoty odbierania przynależności do państwa polskiego, ale jednocześnie nie sprzeciwiam się wpajania istoty ateizmu. Bo to droga do wolności.

Wy tego nie zrozumiecie. Zbyt wąskie horyzonty i możliwości myślenia posiadacie. Bo Jezus powiedział, bo Mojżesz powiedział, bo Bóg, bo Józef, bo Maryja. Współczuję, szczerze współczuję.

Z resztą i tak wszyscy umrzemy marnie. Może dajmy już spokój, to do niczego nie prowadzi.

Ale sprzeciwiasz się wpajaniu katolicyzmu i uważasz to za coś zasadniczo innego od wpajania polskości. Mam cholernie wąskie horyzonty, taki ze mnie ciemnogród. Dobrze, że są światli ludzie, którzy mówią, że Voltaire powiedział, że Rousseau powiedział, że Darwin powiedział, że Lenin powiedział, bo Dawkins powiedział.

kalashnikov2 14.05.2009 13:22

Piracie z Karaibów, ciekawe czy kiedyś sam zrzekniesz się prawa do wychowywania własnego dziecka. O ile sprawy już wtedy nie zajdą tak daleko, że nawet nie zauważysz że to coś złego.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 727086)
Pewnie że tak ,szczególnie że
a) niestety chrzci się małe dzieci, bez ich żadnej wiedzy czy zezwolenia, wiadomo jakie jest ciśnienie na to i znam sporo rodziców, gdzie albo jedno z nich albo oboje są niewierzący a i tak chrzczą bo ich rodzinki cisną - 'jak by to wyglądało bez chrztu', no i dziecko miałoby w szkole przejebane.

To mają problem z rodziną, a nie z Kościołem.




================================================== ========================================
================================================== ========================================


Humaniści a umysły ścisłe. Czy zauważacie że wśród umysłów ścisłych jest procentowo więcej osób głęboko wierzących, niż wśród humanistów?

Tiramisu 14.05.2009 13:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 727248)
Napiszę tylko tyle- odebranie wiary na rzecz ateizmu JEST DROGĄ DO WOLNOŚCI JEDNOSTKI.

I będzie można parady wolności do woli organizować. /ironia/

pirat.z.karaibow 14.05.2009 13:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez shad (Post 727258)
Ale sprzeciwiasz się wpajaniu katolicyzmu i uważasz to za coś zasadniczo innego od wpajania polskości. Mam cholernie wąskie horyzonty, taki ze mnie ciemnogród. Dobrze, że są światli ludzie, którzy mówią, że Voltaire powiedział, że Rousseau powiedział, że Darwin powiedział, że Lenin powiedział, bo Dawkins powiedział.

Ja nie uważam się za człowieka o szerokich horyzontach, wręcz przeciwnie, jestem mały jak każdy z nas. Moim zdaniem jednak, jeśli wierzący uważają się za ludzi wolnych, to są w błędzie. Ja byłem po obu stronach, jestem więc z stanie porównać jak gdzie jest. I nie wrócę, nigdy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tiramisu (Post 727266)
I będzie można parady wolności do woli organizować. /ironia/

A kto powiedział, że ateiści są np pedałami? :-) Bo tak to zrozumiałem.

Chodzi mi o wolność wewnętrzną, nie to co pokazujemy.

Tiramisu 14.05.2009 13:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 727272)
A kto powiedział, że ateiści są np pedałami? :-) Bo tak to zrozumiałem.

Piracie ja nie w tym sensie,, Uważam, że jedynym co jeszcze trzyma nasz świat w posadach jest wiara,, Gdyby jej zabrakło, to dyrektywy unijne i żadne nas nie uratują i będziemy świadkami upadku moralności wszelakiej.
Nie trzeba daleko szukać,, Jeszcze kilkanaście lat temu kiedy nie było takiej nagonki na katolicyzm, świat i ludzie byli inni. Postęp cywilizacji? Sory,, Ja wysiadam.

sambo 14.05.2009 13:42

Wolność - ładne słowo, tylko co wg Ciebie ona oznacza ?

Trzymajmy sie definicji - nie widzę żadnej sprzeczności miedzy Bogiem i wolnością - mało tego - uważam, że wiara szeroko rozumiana jest drogą do wolności. Na pewno jest nim Chrystus.

O ile droga wiary jest trudna kręta i pod górę a niewiary prosta i łatwa - o tyle w kwestii wolności przynajmniej - ta droga prosta może okazać się drogą oblepioną skorpionami i żmijami.


Brak wiary w Boga - nie zaprzecza wolności - ale tu właśnie jak nic można łatwiej natchnąć się zniewolenie.

Bo tak juz jest na tym świecie, że hamulce w samochodzie nie ograniczają swobody podróżowania

Bóg Trybun (objawion) 14.05.2009 13:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pirat.z.karaibow (Post 727254)
Wy tego nie zrozumiecie. Zbyt wąskie horyzonty i możliwości myślenia posiadacie. Bo Jezus powiedział, bo Mojżesz powiedział, bo Bóg, bo Józef, bo Maryja. Współczuję, szczerze współczuję.

Kiedy pan z matematyki wmawiał małemu piracikowi, że nie wolno dzielić przez zero, to piracik się stawiał czy zawierzył? ("Bo pan z matematyki powiedział")

A kiedy pani z geografii prawiła małemu piracikowi, że na okrągłym globie, na dalekim oceanie leżą Karaiby, to piracik też zawierzył?

Cytat:

Nie neguję złej istoty odbierania przynależności do państwa polskiego, ale jednocześnie nie sprzeciwiam się wpajania istoty ateizmu. Bo to droga do wolności.
Bo ty tak chcesz :-)
Nie ma czegoś takiego, jak czysta karta. Tutaj właśnie leży problem - otrzymałeś jak każdy inny konkretnye życie, moment w czasie, miejsce urodzenia. Możesz je odrzucać świadomie, jeżeli zechcesz. Ale jako dziecko - spijasz, przyjmujesz wzorce od swoich wychowawców. Bo są TWOIMI wychowawcami, bo im ufasz.

Jak sam zresztą słusznie zauważyłeś, wszyscy umrzemy. Czy to aby nie ograniczyło twego horyzontu? :-)

@1q2, lubie z tobą dyskutować, choć się w wielu miejscach nie zgadzamy - ale stawiasz konkretne pytania. Jeżeli pytasz o to, skąd pomysł na celibat i szukasz jego potwierdzenia w Biblii, to pamiętaj, że ona nie jest księgą na kształt Talmudu - nie jest księgą o przepisach, nie jest komentarzem. Celibat - to przymus dla wszystkich? Nikt nie każe być księdzem i składać ślubów czystości, w KK mamy wiernych świeckich i duchowieństwo. Natomiast jeśli pytasz dlaczego / po co duchowni ślubują czystość odpowiedź jest prosta i ją znasz - naśladowanie Chrystusa. I sam celibat (w sensie obowiązkowego dla całego duchwieństwa) wprowadzany był stopniowo.

mb_1906 14.05.2009 13:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mcovalski (Post 727202)
A wiesz w którym roku ustanowiono tą tradycję ??

W przypadku celibatu, to o ile się orientuje został ustanwiony przez Grzegorza VII pod koniec XI wieku. Co do zakazu kapłaństwa kobiet nie mam pojęcia.
Nie bedąc katolikiem, w żadnym wypadku nie staje też w obronie tej tradycji, ale wskazuje jedynie, że większosć osób z tego forum zapomina, że w nauczaniu Kościoła ma ona tak samo wielkie znaczenie jak to co jest napisane w Piśmie św.

AS82 14.05.2009 15:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 727163)
Mówisz tak, jakby to było zupełnie nowe zjawisko. Od początków istnienia skrajne lewactwo starało się zniszczyć rodzinę, zniwelować jej wpływ na wychowanie dziecka. Stąd komunistyczne "wypożyczalnie żon", stąd pomysły państwowego wychowywania dzieci - wszystko w trosce o jakość tego wychowania, rzecz jasna.


Na szczęscie ( również dla tych "skrzywdzonych" chrztem i katolickim wychowaniem ) wciąż to rodzice decydują o wychowaniu swoich dzieci, o przekazywanych im wartościach. Nazywanie tego przez zabawnego kolegę "wczesną rekrutacją" jest nie tyle złośliwe, co skrajnie niegodziwe i głupie. Przede wszystkim jednak - niebezpieczne.

Moglbys pisac takie peany na czesc rodziny gdyby nie zdarzaly sie przypadki patologii typu:alkoholizm,przemoc psychiczna i fizyczna,zdrada itd. To ze ktos pojdzie do kosciola i wezmie slub czyli zalozy rodzine po Bozemu nei znaczy ze juz od tej chwili ta rodzina bedzie swiecic przykladem wspaniałosci.
Czesto wlasnie branie slubow czy to koscielnych czy panstwowych sprawia ze ofiara w takim zwiazku nie moze uciec przed swoim katem . Tak wiec czy ktos zyje w rodzinie czy na kocia lape nie ma zadnego wplywu wg mnie na jakosc tego zwiazku .

Co do celibatu , to chyba oczywiste jest ze powstal on po to ,aby Kosciol katolicki nie tracil swojego majatku w wyniku dziedziczenia czy przepisywania majatku na zone i rodzine. Oficjalnie jest celibat ,nieoficjalnie mozna pojechac na dziewczynki

kalashnikov2 14.05.2009 15:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 727331)
Moglbys pisac takie peany na czesc rodziny gdyby nie zdarzaly sie przypadki patologii typu:alkoholizm,przemoc psychiczna i fizyczna,zdrada itd. To ze ktos pojdzie do kosciola i wezmie slub czyli zalozy rodzine po Bozemu nei znaczy ze juz od tej chwili ta rodzina bedzie swiecic przykladem wspaniałosci.
Czesto wlasnie branie slubow czy to koscielnych czy panstwowych sprawia ze ofiara w takim zwiazku nie moze uciec przed swoim katem . Tak wiec czy ktos zyje w rodzinie czy na kocia lape nie ma zadnego wplywu wg mnie na jakosc tego zwiazku .

Owszem, sam sakrament nie ma wpływu, to prawda. Tu chodzi o świadomość całej tajemnicy tego sakramentu.
Ale nie sprowadzajmy patologii do reguły. Wśród tej mniej świadomej przykazań i nauczania Kościoła części małżeństw (ale nie jakiejś patologii) ta instytucja jest po to, byzaspokajać popęd w jakiś uregulowany sposób, a nie chodzić za każdym razem na lewo i prawo, gdy tylko coś się nie spodoba, zajdzie chęć zmiany na lepszy model - co dopiero rodzi sporo innych patologii. Powaga sakramentu sprawia że jednak jest szansa na to że małżeństwo do siebie powróci. w razie przejściowych kłopotów Jeśli ktoś ma skłonności do przemocy, znęcania się, alkoholizmu, to będzie to czynił nie tylko z małżonkiem, ale i z "konkubentem/konkubiną". To nie jest wina sakramentu małżeństwa, że w każdym społeczeństwie występują patologie...
Można nie chodzić do Kościoła, nie brać ślubów, droga wolna. Jeśli ktoś faktycznie bierze ślub kościelny z przymusu, pod naciskiem otoczenia, to ja przyznaje 100% racji, że stworzona w ten sposób rodzina przykazań przestrzegać raczej nie będzie i w następnym pokoleniu potomkowie będą pomstować na hipokryzję katolików, mając jej przykład blisko siebie - to jest zrozumiałe. Tylko Kościół musiałby wprowadzić jakieś psychologiczne i teologiczne egzaminy, żeby sprawdzić czy kandydaci na małżonków będą rzeczywiście się nadawać na godnych jego reprezentantów. Lepiej więc że są małżeństwa, w których masie znajdzie się spora ilość świadomych Dekalogu i nauczania KK, zbudowanych "na skale", które łączy coś więcej niż tylko seksualność (chodzi o to co zostaje pięknego między małżonkami po tym, gdy młodość przeminie). A to że spora część par idzie do ślubu kościelnego ze strachu, to już jest ich problem. Kościół przecież daje im wystarczająco dużo wskazówek, jak stworzyć udane małżeństwo i życie w ogólności, by to nie był przymus. Jeśli rodziny czy pary dostrzegają tylko ten jeden obowiązek, "wzięcia ślubu" pomijając resztę - to cóż jeszcze można im poradzić? Niech się zainteresują bardziej treścią tego, co ma im do przekazania Kościół, lub niech odejdą od niego. Z tym zwalaniem winy na Kościół to jest jak ze zwalaniem winy na Państwo które za mało pomaga, zbyt słabo edukuje etc. Strach jest najskuteczniejszym orężem jakie ma zło.

jova 14.05.2009 15:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 726234)
Błysłeś :lol:
Gdybys laskawie chcial poczytac innych w tym temacie to nie wypsiywalbys takich pierdół o "nieprewdzianym znikaniu owoca". Tak samo pewnie nie wiesz skad sie wzial na drzewie waz i w ogole Szatan. Nie chce mi sie tlumaczyc bo juz bylo, poszukaj slowa klucz "wolna wola".

Widzisz, z wolną wolą jest pewien problem. Istnienie choćby jednej wszechwiedzącej istoty osobowej sprawia, że wolna wola to tylko iluzja.
Jeśli wolna wola istnieje, to Bóg katolicki nie jest wszechwiedzący, czyli nie jest doskonały.
Wolnej woli i istnienia istoty osobowej obdarzonej wszechwiedzą nie da się logicznie pogodzić.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 726238)
To zupełnie nie tak. Kara wynika z naszej skażonej natury - znamy dobro i zło, miotamy się między nimi. Tak jak robili to nasi przodkowie, tak jak będą nasze dzieci. Wiem dobrze, że zasługuję na tą karę, na tę próbę w równym stopniu jak oni.
Dlatego to życie jest dla nas próbą.

Rozumiem, że postrzegasz grzech pierworodny jako część daru wolnej woli, jako próbę. Ok, mogę się z tym zgodzić. Jest jeszcze tylko jeden problem.
Cytat:

Do niewiasty powiedział: «Obarczę cię niezmiernie wielkim trudem twej brzemienności, w bólu będziesz rodziła dzieci, ku twemu mężowi będziesz kierowała swe pragnienia, on zaś będzie panował nad tobą». Do mężczyzny zaś rzekł: «Ponieważ posłuchałeś swej żony i zjadłeś z drzewa, co do którego dałem ci rozkaz w słowach: Nie będziesz z niego jeść - przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu: w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie po wszystkie dni twego życia. Cierń i oset będzie ci ona rodziła, a przecież pokarmem twym są płody roli. W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty
To też było częścią kary. Dlaczego ta część została rozciągnięta na całą ludzkość?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 726238)
Nie znasz planu zbawienia, nikt go nie zna. Nie masz żadnych podstaw by uznać decyzję Boga za "niedoskonałe" - nie masz ku temu odpowiedniej perspektywy.

Zdaniem katolicyzmu jak najbardziej mam. Otóż Bóg ponoć jest ostatecznym źródłem prawdy moralnej, jest też ponoć źródłem dobra. Do tego prawdy moralne są uniwersalne. Mogę ocenić Boga na podstawie uniwersalnych zasad, które mi przedstawił. Znając Biblię wiem jakimi metodami posługuje się Bóg i mogę te czyny ocenić.
To, że nie wiem do czego Bóg zmierza ma uniemożliwiać ocenę? Nigdy nie dowiem się do czego zmierzał Hitler. Być może gdyby miał okazję wprowadzić swój plan w życie na Ziemi faktycznie ostałby się wyłącznie naród wybrany i ludzkość byłaby bardzo szczęśliwa. Nie mam możliwości wykluczenia takiego rozwiązania. Mam natomiast biblijne zasady moralne, ponoć uniwersalne, które pozwalają mi ocenić, że metody działania Hitlera były jak najbardziej złe i na tej podstawie oceniam go jako złego. Jeśli Bóg jest moralny, ale muszę czekać na efekt jego działań, by móc go ocenić, to nie mam także żadnej podstawy by oceniać Hitlera, bo on być może też był moralny.
Moim zdaniem okrucieństwo Biblii świadczy o Bogu.
Możemy jeszcze założyć, że Bóg istnieje ponad moralnością, ale jakie wtedy mamy podstawy by uznać go za dobrego?
Oczywiście cały czas zakładam, że bycie dobrym jest jednym z warunków bycia doskonałością.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 726238)
A przyjście Jezusa było zapowiedziane, więc skąd pomysł o zmianie zdania

Jeśli Bóg wiedział, że Jezus będzie niezbędny nim ludzie nagrzeszyli to szlag trafia wolną wolę. Jeśli podjął decyzję później, pod wpływem działań ludzi to znaczy, że nie przewidział konieczności stworzenia Jezusa i nie jest wszechwiedzący.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 726238)
Cały fragment o "niedoskonałości" Jezusa jest bez sensu.

Czuł głód, zmęczenie, wątpił. Na moje oko to cechy niedoskonałego człowieka. Jak już wspomniałem nie warto sobie tym zawracać głowy, bo można to wytłumaczyć przyjęciem ludzkiego ciała, a o boskiej naturze Jezusa wiadomo stosunkowo niewiele.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 726246)
łopatologiczna teologia własnego autorstwa - dobrze powiedziałeś wolfy i myślę, że JAKAKOLWIEK dyskusja z kolegą jovą mija się z celem - dlatego, że kolegę jovę nie obchodzi dyskusja a dopierdzielanie katolom.

Śmieszna sprawa. Jak dotąd to ty znacznie częściej "dopierdzielasz" mi niż ja "katolom" (pozwolę sobie użyć twego wyszukanego słownictwa). Sądzę, że wskazywałem błędy w tezach innych osób i szukałem argumenty podważających te tezy. Jeśli wymienianie się argumentami to twoim zdaniem "dopierdzielanie katolom", to obawiam się, że nie mam ochoty dostosować się do twoich standardów kulturalnej dyskusji.

kalashnikov2 14.05.2009 16:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 727355)
Widzisz, z wolną wolą jest pewien problem. Istnienie choćby jednej wszechwiedzącej istoty osobowej sprawia, że wolna wola to tylko iluzja.
Jeśli wolna wola istnieje, to Bóg katolicki nie jest wszechwiedzący, czyli nie jest doskonały.
Wolnej woli i istnienia istoty osobowej obdarzonej wszechwiedzą nie da się logicznie pogodzić.

A niby dlaczego? Rozumiałbym, że miałeś na myśli "wolną wolę" vs. "bycie wszechmogącym". Gdy masz na myśli wszechwiedzę, to nie ma tu nic nielogicznego. Bóg wie o tym co zamierzamy. Zresztą nawet gdybyś miał na myśli bycie "wszechmogącym", to Bóg dopuszcza wolną wolę, by ocenić kto jest zły a kto dobry.

jova 14.05.2009 16:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kalashnikov2 (Post 727370)
A niby dlaczego? Rozumiałbym, że miałeś na myśli "wolną wolę" vs. "bycie wszechmogącym". Gdy masz na myśli wszechwiedzę, to nie ma tu nic nielogicznego. Bóg wie o tym co zamierzamy. Zresztą nawet gdybyś miał na myśli bycie "wszechmogącym", to Bóg dopuszcza wolną wolę, by ocenić kto jest zły a kto dobry.

Zastanawiam się w tej chwili czy iść do warzywniaka po jabłka. Ja jeszcze nie wiem co zrobię, ale wszechwiedzący Bóg już wie czy wyjdę z domu. Moja wolna wola to iluzja.

kalashnikov2 14.05.2009 16:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 727374)
Zastanawiam się w tej chwili czy iść do warzywniaka po jabłka. Ja jeszcze nie wiem co zrobię, ale wszechwiedzący Bóg już wie czy wyjdę z domu. Moja wolna wola to iluzja.

Nie wiem czy miałeś na myśli Boga, czy Barracka Obamę.

Bóg wie co zrobisz bo jest wszechmogący i jest Bogiem, a nie człowiekiem. Z tego że jest wszechwiedzący i zarazem wszechmogący wynika także to że jest w stanie znać wszystkie możliwe warianty zachowań, nie musi funkcjonować w linearnej rzeczywistości, jest "ponad czasem" ponieważ dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Bóg wie jak skończymy gdy zachowany się w dowolny sposób, ale to od nas zależy, jak postąpimy. Oczywiście, jeśli Bóg nie ma wobec nas innych planów - tutaj widzę "jedyne" ograniczenie przez Niego naszej wolnej woli.

AS82 14.05.2009 18:42

Ciekawe czy Bóg wie kto zdobedzie Mistrza w tym roku :D

uher 14.05.2009 19:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 726891)
a po co chodzisz z dziewczyną na randki?

.. żeby odbyć z nią stosunek płciowy.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 726891)
a po co wspólnie je się obiad?

Nie wiem, ja jem przy tv albo komputerze.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 726891)
a dlaczego obchodzisz ważne dla Ciebie rocznice?

Bo są to zazwyczaj ważne wydarzenia w moim życiu, o których pamięć chcę pielęgnować.


Cytat:

Pierwotnie napisane przez sambo (Post 726891)
no i dlaczego na święto czy egzamin ubierasz garnitur?

Święto? Raczej nie ubieram, na jakiekolwiek święto.




Twoje pytania są chybione, dziewczyna - kontakt fizyczny, obiad - rozmowa z żywymi ludźmi, odświętne ubranie - tego porównania nie rozumiem.


Bóg jest wszczechmogący, wszechobecny, więc trochę nie trafiłeś z tymi metaforami.







Kolego jakiś tam co dla Ciebie jest nie prymitywnym argumentem? Każdy nie wierzący, który w tym temacie atakuje wiarę w Boga jest dla was prostolinijny, więc może wy nas uraczycie naukowym argumentem na to, że Jezus czynił cuda, że istnieje życie po śmierci, że Bóg jako KONKRETNIE ten, który zesłał Jezusa istnieje? Nie macie po swojej stronie nic popartego faktami, tylko ideologię, odniesienia do rozważań filozofów.


"Żywot Briana" polecam.. naprawdę..

wolfy 14.05.2009 19:39

Widzisz jova, w Twoim mniemaniu jesteś kompetentny do oceniania Boga. Mimo, że jesteś istotą zorientowaną czasowo, o skończenie krótkim okresie życia bierzesz się za ocenianie istoty, która istnieje poza czasem. Masz wolną wolę, samodzielnie podejmujesz decyzje. Nawet jeśli są one i ich wynik znane Bogu, nie oznacza to, że nie są Twoje, bądź - zostały Ci narzucone.
Ty istniejesz tu i teraz, Bóg nie jest w ten sposób ograniczony. To kwestia perspektywy. Spójrz we własną przeszłość - są tam Twoje własne decyzje, których nie jesteś w stanie zmienić. Tyle, że ty znasz tylko niewielki wycinek rzeczywistości - ten, który zapamiętałeś jako swoją przeszłość (w sposób skażony ograniczonym postrzeganiem).
Bóg zna całość.

Czas jest naszym sposobem na określanie zmiany.
Bóg jest niezmienny, jest poza czasem.

Nadal uważasz, że jesteś w stanie oceniać decyzje Boga?

Próbujesz wyobrażać sobie Stwórcę jako wszechmocnego człowieka, tak jak wyobrażali sobie bogów starożytni Grecy - stąd Twój problem.

Co do "kary" Adama i Ewy - jesteśmy niedoskonali, prawda? Zasługujemy na próbę tak samo jak oni, ponieważ te same grzechy są naszym i ich udziałem. To dzięki wolnej woli - czasem wybieramy zło.

W ten sposób ja to rozumiem. Choć tak naprawdę termin "rozumiem" jest mocnym nieporozumieniem.

uher 14.05.2009 20:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 727489)
Co do "kary" Adama i Ewy - jesteśmy niedoskonali, prawda? Zasługujemy na próbę tak samo jak oni, ponieważ te same grzechy są naszym i ich udziałem.

http://www.insomnia.pl/buziaki/7.gif

maksinho 14.05.2009 20:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AS82 (Post 727435)
Ciekawe czy Bóg wie kto zdobedzie Mistrza w tym roku :D

Miejmy nadzieję, że jest po naszej stronie...

kalashnikov2 14.05.2009 23:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uher (Post 727488)
.

"Żywot Briana" polecam.. naprawdę..

Ja też polecam, jako osoba jak najbardziej wierząca :D Swoją drogą kiedyś ten film był puszczany w jednym z krakowskich kościołów jako kawał dobrego kina :-)

Marszałek 15.05.2009 13:27

Nasze dzieci, zanim przystąpiły do pierwszej komunii, składały na ołtarzu pieniądze - zaalarmowali nas rodzice z podkrakowskich Czarnochowic.

Proboszcz tłumaczy: - Procesja z pieniędzmi ma nauczyć dzieci, że na Kościół trzeba łożyć.Kolejka ośmiolatków w białych strojach idzie w procesji do ołtarza. Każde dziecko podchodzi do tabernakulum, przyklęka, a potem odwraca się i dokoszyka ustawionego na środku ołtarza wkłada banknot.

Taki zwyczaj obowiązuje w podkrakowskiej parafii w Czarnochowicach.

Kiedy podczas przygotowań do komunii zobaczyliśmyże dzieci mają kłaść na ołtarzu pieniądze,interwe-niowaliśmy u proboszcza. Niewiele to dało. Ksiądznie przyjął naszych argumentów, że takizwyczaj jest niestosowny.Nie mamy nic przeciwko składaniu ofiary na Kościół, ale nie w ten sposób i nie przez dzieci. Zwróciliśmy się nawet do wizytatora kurialnego, który opiekuje się tą parafią,ale on też nie widział problemu - opowiada jedna z matek(nazwisko do wiadomości redakcji).

Rodziców oburzyło przede wszystkim to,że składaniuofiary pieniężnej towarzyszy tak uroczysty rytuał.Zrobił się z finansowej procesji jeden z ważniej-szych momentów mszy. Równie ważny, jak procesja z darami czy samo przyjęcie komunii - mówi ojciec jednej z dziewczynek, która w Czarnochowicach przyjęła pierwszą komunię.

Niepokój rodziców o edukacyjny przekaz procesji z pieniędzmi podziela pedagog Adam Konopka. - Poprzez takie uwypuklenie ofiary pieniężnej dzieci
mogą mieć wrażenie, że zapłaciły za przyjęcie pierwszej komunii. Od razu stwarza się relację konsumencką. Nie jestem teologiem, ale chyba nie o to chodzi w wychowaniu religijnym - mówi.

Proboszcz broni procesji, tłumacząc, że zwyczaj ma "głęboki wymiar pedagogiczny". - Czego Jaś się nie nauczy,tego Jan nie będzie umiał. Tu chodzi o naukę,że na Kościół trzeba łożyć.Gdybyśmy chcieli pobierać opłatę za przygotowanie do komunii,kwota byłaby wielokrotnie większa.A tak dzieci ze szcze-rego serca składają ofiarę. Nikt ich nie zmusza - twierdzi ks. Józef Jędrzejowski, czarnochowicki proboszcz. I dodaje, że procesje odbywają sięnie po raz pierwszy, "a dopiero teraz komuś się to nie podoba".

Co na to krakowska kuria?-Istotą pierwszej komuniinie jest wykład na temat finansów Kościoła, lecz duchowe przygotowanie do spotkania z Bogiem -komentuje rzecznik krakowskiej kurii, ks. Robert Nęcęk. I dodaje, że rodzice powinni "porozmawiać z proboszczem, a jeśli to nic nie da, mogą się też zwrócić o pomoc do kurialnego wydziału katechetycznego".

Rodzice przed komunią informowali o zwyczaju pro-cesji z pieniędzmi wizytatora kurialnego, który opiekuje się czarnochowicką parafią. Usłyszeli,że problemu nie ma, bo "proboszcz nie wyznaczył konkretnej stawki, ale zdał się na ofiarność dzieci".

- Część rodziców zbuntowała się i dzieci położyły na ołtarzu białe puste koperty. Napiszemy też oficjalne pismo do kurii w tej sprawie - zapowiada jedna z matek.


To tak coby rozruszać Was w to piątkowe popołudnie. Ktoś coś o tym słyszał?W sumie z drugiej strony, taka impreza to sa koszty jakby nie było. Oświetlenie,nagłośnienie,organista. No i czas księdza.


A tutaj to samo, ale jakże kulturalniej.

- Skandal, wstyd! - mówią rodzice dzieci komunijnych. Proboszcz Władysław Pawlik zapewnia, że nie ma żadnego przymusu.

Chodzi o ofiarę, którą maluchy miały dać z pieniędzy podarowanych przez rodzinę - informuje "Gazeta Lubuska".


Komunijny maluch otrzymał od księdza kopertę ze swoimi danymi i instrukcję, że ma tam włożyć część pieniędzy, które dostał od bliskich.
- Zdębiałam. Co to za zwyczaje? - mówiła jedna z matek.

Rodzice przyznają, że to dla nich skandal. Tłumaczą, że przecież i tak by dali pieniądze na ofiarę.

Dwie kobiety potwierdziły też , że jeszcze przed uroczystością wszystkie dzieci dodatkowo składały się "na kościół" po 40 zł.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:17.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl