![]() |
Cytat:
Ta "banda trzecioligowych najemników" zrobiła wynik nieosiągalny dla całych stad polskich zawodników zatrudnianych przez Wisłę na przestrzeni ostatnich 12 lat. I okazała się od nich znacznie większymi profesjonalistami zaangażowanymi o wiele mocniej w każdy mecz jak Rodado czy Carbo. Wreszcie pokazała, że na swoich pozycjach w polskich warunkach w większości (bo nie wszyscy) stanowią wartość dodaną i lepszą opcję od większości polskich pierwszoligowców. Także w wielu innych polskich klubach na przestrzeni ostatnich lat. Już o tym nie pamiętamy?:evil::-D Ciągle czekam aż raczysz odpowiedzieć na proste pytanie: Co jest bardziej opłacalne i dochodowe: celowanie w sprowadzanie nowych Carlitosów, Rodado, Imazów, Lionchów, Carbo itd. z hiszpańskich niższych lig (lub innych wartościowych obcokrajowców) z nieuchronnym dodatkiem w postaci Benito czy Eneko, czy celowanie w przepłacanie polskich ligowców typu Biedrzyckiego, Sapały, Urygi, Młyńskiego, Łasickiego, Żyry, Polaka z Kotwicy, Mokrzyckiego z ŁKS-u itd? Bo na najlepszych i na naprawdę coś potrafiących Polaków dziś nas już absolutnie nie stać. Długo jeszcze każesz czekać na odpowiedź? |
Cytat:
|
użytkowniku "Markus"
nie pisz do mnie bo nie zamierzam wchodzić z tobą w żadne dyskusje szkoda mojego czasu niestety to forum jest tak zjebane że nawet po wciśnięciu ignora widzę posty ignorowanego masakracja |
Cytat:
|
Moskal po hiszpańskim eksperymencie zastał w zasadzie spaloną ziemię i tu trzeba czasu, aby to poukładać.
Tej sytuacji by nie było, gdyby podczas ostatniej przerwy zimowej Zaskroniec z Hańczowej nie ośmieszył się zatrudnianiem kolegi Kikuśka z Kostaryki. Padalec podjął tę decyzję w poczuciu wszechobecnej nieomylności, mimo iż od początku apelowałem do niego, żeby nie zatrudniał sutenera z Kostaryki na trenera Wisły. Moskal mógł już wtedy przyjść, podobnie Brosz. Zaskroniec celowo zmarnował pół roku, Ekstraklasa na własne życzenie przepadła i po pół roku - pewnie wskutek lekko spóźnionej presji zatrudniono trenera. W międzyczasie amatorów z Hiszpanii odcięto od koryta i do dnia dzisiejszego słychać to wycie ich zwolenników. Z Moskalem lub Broszem byłaby Ekstraklasa, teraz sytuacja klubu po kolejnym nieudanym sezonie jest coraz trudniejsza. Moskal musi piłkarsko odbudować Wisłę, ale też musi ujarzmić zapędy Padalca do robienia błazenady. Nie wiem, które zadanie będzie łatwiejsze. Wiadomo, że dzisiaj Moskala krytykują ci, którzy przez ostatnie miesiące brali udział w dojeniu Wisły z hiszpańskimi amatorami, sutenerami, itp. W ocenie trzeba brać to pod uwagę, że po zeszłym sezonie zostały zgliszcza i to nie jest wina obecnego szkoleniowca. |
Zawsze bawi mnie skala przekłamań i propagandy zawarta we wpisach Koaliczka. :lol:
Jeśli ktoś nigdy nie czytał NIE Urbana wystarczy, że zerknie na te wypociny jego kultysty i już będzie wiedział, dlaczego ta gazeta od zawsze jest jednym z największych prasowych szmatławców jaki kiedykolwiek się ukazywał, specjalizującym się w sączeniu topornej propagandy dla idiotów. :rotfl: Zwłaszcza, gdy Koaliczek używa słowa "wiadomo" i kreśli swój obraz rzeczywistości. :lol: "Hiszpański eksperyment" przyniósł Wiśle uchronienie od baraży o utrzymanie się w pierwszej lidze w sezonie 2022/23, uratowanie tamtego sezonu, odrobienie strat do poziomu tylko jednego meczu od awansu bezpośredniego, który został przegrany przede wszystkim przez chore posunięcia ówczesnego trenera Sobolewskiego. Postawienie na Hiszpanów przyniosło też kilku świetnych jak na polskie warunki zawodników, takich jak zakontraktowany jeszcze za czasów Brzęczka Rodado, czy Igbekeme, Villar, Mula, Carbo, Alfaro, do momentu kontuzji Junka, który w ostatnich latach był jedynym piłkarzem w drużynie potrafiącym dokładnie dośrodkować z lewej nogi. O innych wartościowych Hiszpanach grających jeszcze wcześniej w Wiśle czy w innych polskich klubach, mających często nawet status gwiazd Ekstraklasy już nie będę wspominał.:-D Koaliczek wolałby, aby zamiast ich Wisła kontraktowała nowych Urygów, Młyńskich, Wachowiaków i Łasickich, ciągle ładując za nich sute prowizje polskim menadżerom. Dlatego nie dziwi mnie jego entuzjazm do wywalania pieniędzy na Biedrzyckiego czy Mikulca, przedłużania kontraktów z Brodą czy Talarem. Niestety efekt tego już widzieliśmy jesienią 2022 roku. Jak bardzo latami doili Wisłę polscy managerowie pokazuje najlepiej przykład Madziary, którego do dziś nie spłaciliśmy i za interesy z którym do dziś UEFA każe nasz klub. Koaliczek chciałby ich jeszcze mocniej przywrócić do wiślackiego koryta.:evil: Przepłacanie za ich zawodników to był dopiero prawdziwy przekręt, na którym zresztą u nas ładnie dorobił się Zdzisiu K. "Hiszpański eksperyment" przyniósł też największy sukces od 12 lat w postaci zdobycia Pucharu Polski i kilku dodatkowych milionów złotych do budżetu. Na powtórzenie tego sukcesu zapewne znów przyjdzie nam bardzo długo czekać. Trener, który tego dokonał z pewnością nie jest żadnym sutenerem. No ale Koaliczek żyje w sferze skojarzeń i znaczeń adekwatnych dla poziomu absurdów gadzinowego NIE Urbana. :-D Owszem, nie udało się awansować do ekstraklasy w ostatnim sezonie i nie wszyscy Hiszpanie spełnili oczekiwania. Najlepsi z nich nie byli w stanie nadrabiać olewactwa krajowych zawodników w niektórych meczach ligowych w ostatnich miesiącach. To olewactwo i lekceważenie własnych obowiązków nigdy nie cechowało Rodado, Carbo, Baeny czy Alfaro w przeciwieństwie np. do Urygi, Łasickiego, Jarocha, Krzyżanowskiego czy Sapały. Gdy większa część drużyny odpuszcza sobie mecze, nie można myśleć o regularnym punktowaniu i awansie. W każdym klubie. Podobają mi się też rojenia Koaliczka jakoby Brosz mógł przyjść do Wisły już pół roku temu. Były informacje w przestrzeni medialnej, że Wisła składała mu propozycję, a przynajmniej z nim rozmawiała, ale on nie chciał podjąć pracy na Reymonta. Podobnie jak na przykład Papszun czy Skorża. Oczywiście Koaliczek wie najlepiej jak było naprawdę, że niby chciał i mógł przyjść :rotfl: :lol: Niestety, ta nasza "Babcia Kasia" zatrzymała się umysłowo na czasach, w których Wisła mogła przebierać wśród polskich trenerów i kontraktować z ich grona kogokolwiek tylko chciała, a oni przybiegali tu w podskokach. :rotfl: Te czasy od dawna już nie istnieją. A tłumaczenie przeszłością błędów Moskala takich jak wystawienie Brody zamiast Cziczkana jest niepoważne i prowadzi jedynie do wyciągania fałszywych wniosków. Na szczęście jestem przekonany, że Moskal widzi więcej i ma lepszy kontakt z rzeczywistością niż Koaliczek, dlatego wyciągnie prawidłowe wnioski ze swoich dotychczasowych nietrafionych ruchów. |
Cytat:
Szczerze mówiąc wisi mi to i powiewa. :-D Jest za to bardzo znamienne jak wijesz się, by nie odpowiedzieć na moje bardzo proste pytanie. Ja Cię nawet nie zapraszam do dyskusji, tylko pytam o oczywistość, od której już od kilkunastu dni próbujesz rozpaczliwie uciec. :-D :evil: |
Przypominam, że to temat o Moskalu.
|
na szczęście coś się odkręciło i nie widzę"mądrości" użytkownika M :P
|
Cytat:
|
Cytat:
masz rację, najlepiej nie reagować zupełnie |
To ustawienie w ogóle nie funkcjonuje ,nikt nie wie co ma grać , jest totalny chaos, a jak wejdzie jeszcze kołek Zwoliński to jest już kaplica
|
A taka była radość z tego Zwolińskiego i wszyscy skoczyli na Simone za to, że był sceptyczny.
|
Zwoliński jeszcze nie jeden mecz nam wygra. Dzisiaj był spalony ale bramkę Rodado wypracował.
|
Cytat:
|
Pierwszą połowę graliśmy tak, jakbyśmy postanowili sobie zasabotować skrzydła. Baena umie głównie biegać po linii, a graliśmy bez wykorzystania przestrzeni bocznych. Ile razy tam się aż prosiło żeby rozciągnąć, a skrzydłowi do środka i do środka i do środka, moim zdaniem bez sensu było to ustawienie i nie dawało absolutnie żadnych konkretów dopóki nie było kartki dla ruchu. Tak samo Sukiennicki - to jest ewidentnie gość, który potrzebuje przestrzeni, a my zageszczalismy środek.
|
Podobało mi się że przy prowadzeniu 1:0 nie rzuciliśmy się do przodu wyłapać kontrę jak frajerzy, tylko próbowaliśmy przetrzymywać piłkę. Nie do końca się udało, ale widać większy rozsądek.
|
Cytat:
Za to oddaliśmy całkowicie inicjatywę Ruchowi , i straciliśmy gola grając w przewadze :shock: |
Cytat:
Zresztą, my ciągle jesteśmy w rytmie gry co 3-4 dni więc będziemy prezentować bardzo niestabilna formę w przeciagu całego meczu. Nie ma też czasu by przetrenować organizacje gdy w poszczególnych fazach. Uważam że póki co więcej w naszej grze spontaniczności i utartych schematów piłkarskich niż jakiejś specjalnej ręki Moskala. |
"Uważam że póki co więcej w naszej grze spontaniczności i utartych schematów piłkarskich"
Czyli to co najważniejsze w mocnych drużynach |
Proponuję zmienić temat na "Jazda po Moskalu"!!! Gra się poprawiła, widać pierwsze efekty pracy Kazka, a życiowe przegrywy próbujące na każdym kroku udowadniać sens swojego istnienia na tym forum raptem zamilkły!!! Niestety, jak zaczniemy punktować i jakoś wygrzebiemy się z tej ligi to zostanie tutaj max pięciu ogarniętych gości, którzy naprawdę dobrze życzą Wiśle Kraków...
Po raz pierwszy od czasu ostatniego Wdowczyka mamy trenera, który potrafi realnym spojrzeniem ocenić sytuację, trenera który widzi, gdzie mamy największe braki w składzie (to Moskal powiedział wprost, że potrzebujemy 10 z doświadczeniem, który będzie potrafił dać coś z przodu, dlatego słusznie odpalił Goku...). Mamy wreszcie trenera, który potrafi zarządzać drużyną (nie jest sztuką wystawienie najmocniejszej 11 i późniejsze osłabianie składu przy każdej zmianie - Sobol, Rude etc. - najmocniejszy skład jest w stanie wytypować przeciętnie rozgarnięty kibic, czy pierwszy z brzegu dziennikarz, potem narzekanie, że nie mamy zmienników...). Mamy wreszcie trenera, który zaczyna budować poszczególnych graczy, okazuje się, że odpowiednio wykorzystany Starzyński, Broda, czy nawet Kutwa, który jest młodzieżowcem i nie popełnia wielu rażących błędów mogą w dalszej perspektywie być częścią drużyny. Generalnie z każdym meczem widać progres (oby tak dalej, chociaż prędzej czy później przyjdzie dołek formy). Wielu tutaj twierdzi, że potrafi czytać z mimiki, wielu pokończyło fakultety z psychologii, jest kilku jasnowidzów i wybitnych strategów z przeszywającym intelektem, ja jako skromny człowiek widzę natomiast, że to zaczyna trybić, widzę że Kazek ma już tę układankę w głowie i to nie jest jego ostatnie słowo... ;) Być może się mylę (errare humanum est...) w końcu homo sum... P.s. to samo chciałoby się napisań w temacie właścicielskim, ale szkoda czasu, Puszcza Niepołomice właśnie wyjaśniła mocarną, ukraińską Lechię Gdańsk. mam nadzieję, że ta grupa cwaniaczków będzie następnym sezonie grała derby Trójmiasta na drugim szczeblu rozgrywkowym wiadomo z kim z Sobczakiem w składzie... |
Cytat:
|
Ty masz jakas mega zadre w sobie, ze czekales az tylko zacznie cos trybic zeby wylac z siebie ta fale manipulacji.
Zasadniczo co do oceny sportowej sie zgadzam. Natomiast to jak uzywasz tego faktu, do jakiejs swojej prywatnej wojenki z nienazwanymi osobami jest slabe. Nie sadze, ze jestem na tej liscie (choc moze tym postem dolaczylem), ale kazdy ma prawo do wlasnej oceny i wypowiedzi i piekno demokracji polega na tym, ze nie wszyscy musza uwazac tak samo, byc zwolennikiem jedynej slusznej idei czy osoby. |
Ludzie, nasze wyniki w lidze to 1-1-1, w pucharach 3-0-3. W lidze ograli nas słabeusze, wymęczyliśmy wygraną z Ruchem, w pucharach dwa razy odprawiliśmy jakichś półamatorów, zaliczyliśmy blamaż z Rapidem i jeden fenomenalny mecz ze Spartakiem.
Gra wygląda lepiej niz w pierwszych meczach ale zarówno dobre wyniki i dobra gra też była za Sobola i na początku za Rude. Ja nie wiem kiedy wy się nauczycie, że dopiero cały sezon zweryfikuje ten skład, a najlepiej sezon gdzie wygramy w cuglach I ligę i później kolejny sezon gdzie nas nie zgnoi ekstraklasa - tak jak 3 lata temu nas zgnoiła i tak jak obecnie gnoi Lechię. Gramy w cienkiej polskiej I lidze, tu nie ma za dużo miejsca na remisy czy porażki, nie ma miejsca na podniecanie się bo wygramy 1 na 3 mecze. Tu musi być ciągły marsz w górę po tej słabej lidze. Moskal to dobry trener, jak na nasze możliwości to bardzo dobry ale jego największym problemem jest Królewski i jego chore wizje na temat piłki oraz brak kasy i normalnego zarządzania klubem. Póki jest dobrze, pojawiają się wyniki to można się oszukiwać jak ta maszyna ruszyła ale my ciągle stoimy nad przepaścią i wystarczy, że jeden trybik wyskoczy i leżymy całkiem. |
To co różni Rude od Moskala (pomijając to jakie mieli przygotowania do sezonu, kadrę itp) to samoświadomość gdzie się znajduje drużyna i w jakich rozgrywkach uczestniczy. Parafrazując jakiegoś dziennikarza raczej nie zaskoczy go zimny wieczór w Głogowie. Wyniki na pewno dalej będą przeplatane (nie zdziwi mnie dzisiaj strata punktów z Arka), ale tak niestety będzie jeszcze dłuższą chwilę.
Z tej perspektywy trzymam kciuki aby jeszcze mecz z Miedzią udało nam się przenieść. Czas będzie grał wyłącznie na naszą korzyść. O ile za 2 tygodnie nie okaże się że będziemy grali co 3 dni do sylwestra :lol: |
Nie wiem po co jakies elaboraty na temat Moskala. Jest trenerem, w przeciwienstwie do Rudego/Sobola. Widac to golym okiem po naszej grze, sa jakies schematy, nowosci, sposoby rozegrania itp.
Co z tego wyjdzie? Nie wiem, ale przynajmniej sa podstawy by sadzic, ze nie skonczymy nizej niz rok temu :P |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Jaroch to chyba powoli schodzi do bazy.Nigdy wybitny nie był ale to jak teraz kryje na radar i kręcą nim byle pierwszoligowe kołki wprawia w osłupienie.
|
On nie ma kadry pod to, co chce grać, a nie umie/nie chce grać pod tę kadrę.
|
Cytat:
|
Zgadzam się. Wady Moskala były wkalkulowane w rachunek, przy czym jest to prawdziwy i doświadczony trener, który pokazał, że można grać ładnie i punktować w I lidze. Po prostu wiedząc co gra Moskal, koszmarnie skomponowaliśmy obronę.
|
Kazimierz "Remis" Moskal posiadający gen bylejakości, tak samo jak Sobolewski. Był tani i swój, dlatego tu jest.
|
Moskal zawalił. Po co wychodzić ósemką do SFG skoro wygrywamy i nie mamy sił? Kretyńsko stracona bramka. A Moskal jeszcze zaakoczony. No fakt, żodyn się nie spodziewał że można stracić piłkę i pójdzie kontra.
Granie wysoko takimi kołkami to samobójstwo... |
Nie wolfy - Alan uwaza co innego - to nie Moskal
Uczulaliśmy się nie raz po poprzednich meczach, że musimy się skupić bardziej na tym zabezpieczeniu stałych fragmentów gry w naszej ofensywie, bo to stały fragment i to przeciwnik powinien się obawiać, a często niestety - czy dziś ta bramka, czy wcześniej wiele sytuacji było takich, że ta asekuracja tego stałego fragmentu gry nie wygladała tak jak powinna i to kończyło się tymi sytuacjami, tymi kontrami przeciwnika. |
Cytat:
Wydaje mi się że pomysł na ten mecz był taki, aby zaskoczyc Arkę intensywnością i zdobyć np 3 bramkowe prowadzenie, wiedząc że po 60 minucie będzie oddychanie rękawami. Gdybyśmy zagrali od początku na pół gwizdka i np Arka by prowadziła to nie byłoby szans na odrabianie wyniku w końcówce. |
Cytat:
Właśnie w tym rzecz, że przy pierwszym golu to nie kołki zostały z tyłu. Baena jest naszym najszybszym piłkarzem i po prostu zlekceważył sytuację, zaczął biec dopiero jak przeciwnik mijał Mikulca. Gdyby wystartował chociażby równo z przeciwnikiem to miałby okazję przerwać tą akcję. Generalnie zarówno Baenie jak i Mikulcowi należy się karny kutas. Druga bramka to było tez pokłosie zdechnięcia w 60 minucie i boiskowego ilorazu IQ Biedrzyckiego. Patrząc przez pryzmat czerwa i tego jak stanęliśmy w tej 60 minucie to remis 2:2 należy traktować jako bardzo dobry wynik. |
Cytat:
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:06. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl